6 Niedziela Wielkanocna (C)

26 maja 2019 roku

Ewangelia (J 14,23-29)

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy w nim przebywać. Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca.

To wam powiedziałem przebywając wśród was. A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem.

Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat. Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka. Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie. 

A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie”.

 

„Miłość wyraża się nie tylko w rozdawaniu mienia, ale o wiele bardziej w dzieleniu się Bożą nauką i w osobistej posłudze bliźniemu”

Pod koniec 2018 r. z okazji 25-lecia Katolickiej Agencji Informacyjnej ukazał się raport na temat stanu i działalności Kościoła katolickiego w Polsce (zob.: https://drive.google.com/file/d/1XMQWcdiwfldk8ovnxCWCl-OsGjAVZMsU/view, 5.05.2019). Możemy tam odnaleźć informacje na temat zasadniczych obszarów i kierunków działalności Kościoła w Polsce, w tym m.in. taką, że w naszym kraju Kościół katolicki jest zaraz po państwie największą instytucją pomocy potrzebującym. Oznacza to, że w ramach Kościoła w Polsce działalność charytatywną wykonuje ponad 800 organizacji, prowadzonych jest blisko 5 tys. dzieł, a pomoc dociera do ok. 3 mln osób. Zaznaczyć tu trzeba, że dane te obejmują tylko działalność, która została odnaleziona przez centralę KAI w oficjalnych dokumentach. Samych dzieł i beneficjentów pomocy charytatywnej, jakiej Polakom udziela Kościół, jest bez wątpienia o wiele więcej, gdyż w raporcie nie zostały w ogóle uwzględnione działania podejmowane na poziomie parafii, takie jak np. doraźne wsparcie osób, które znalazły się w trudnej sytuacji życiowej, fundowanie przez poszczególne parafie posiłków dla dzieci z biednych rodzin czy też organizowanie pomocy ubogim przy okazji świąt Wielkanocnych i Bożego Narodzenia. I można powiedzieć, że na podstawie danych, jakich dostarcza wyżej wspomniany raport, Kościół w Polsce ma się bez wątpienia czym pochwalić, jeśli chodzi o jego działalność charytatywną.

Zresztą nie można się temu dziwić, że Kościół – nie tylko rzecz jasna w naszym kraju, ale na całym świecie – prowadzi na wielką skalę działalność wspierającą potrzebujących, gdyż taka działalność stanowi ważną część jego misji. Co więcej – jak 24 stycznia 2016 r. w rozważaniu przed południową modlitwą „Anioł Pański” powiedział na placu św. Piotra w Watykanie papież Franciszek – „ubodzy rzeczywiście są w centrum Ewangelii” (https://www.niedziela.pl/artykul/20329/Franciszek-misja-Kosciola-jest, 5.05.2019).

Ale gdyby ktoś chciał patrzeć na Kościół li tylko jako na instytucję charytatywną, czy też jedynie do tej sfery działalność Kościoła zamierzał ograniczyć, to trzeba powiedzieć, że popełnia ogromny błąd odnośnie do tego, co jest zasadniczym zadaniem wspólnoty uczniów Zmartwychwstałego Pana. A co jest tym zadaniem?

Odpowiedź odnajdujemy w dzisiejszym fragmencie Ewangelii. Jezus wyraźnie w niej poucza: „Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę”. Owszem, skądinąd wiemy, że Pan naucza, aby podejmować dzieła miłosierdzia, w tym też oczywiście dzieła charytatywne wobec potrzebujących, ale – znów przywołajmy papieża Franciszka i jego wypowiedź ze wspomnianego wyżej rozważania – „Uwaga: nie chodzi o czynienie pomocy społecznej, tym bardziej o działalność polityczną. Chodzi o zaoferowanie mocy Ewangelii Bożej, która nawraca serca, leczy rany, przekształca relacje ludzkie i społeczne według logiki miłości”.

Jaka zatem wypływa dla nas nauka z dzisiejszej Ewangelii? Myślę, że dość celnie sformułował ją przed wiekami św. Maksym Wyznawca (580-662). Ten słynący już za życia z mądrości i świętości człowiek, któremu za męczeńskie wyznanie wiary potomność nadała chwalebny tytuł „Wyznawcy” (przypomnijmy, że przed śmiercią wyrwano mu język i odrąbano prawą rękę), w jednym spośród swoich licznych dzieł zatytułowanym „O miłości” napisał: „Miłość wyraża się nie tylko w rozdawaniu mienia, ale o wiele bardziej w dzieleniu się Bożą nauką i w osobistej posłudze bliźniemu” (Godzina Czytań, LG tom III: VII Niedziela Zwykła, s. 186-187).

Niech te słowa św. Maksyma pogłębią zarówno nasze rozumienie Kościoła, jak i naszego w nim miejsca, tzn. obowiązków, jakie na nas spoczywają, biorąc pod uwagę fakt, że jesteśmy uczniami Jezusa z Nazaretu.

ks. Zdzisław Kieliszek