"Kopernik patronem wydziału nauk medycznych?" - Gazeta Wyborcza PDF Drukuj Email
Paradoksalnie współcześni widzieli w nim przede wszystkim medyka i kanonika. Twórcy wydziału medycznego na uniwersytecie nawiązali więc do postaci wybitnego uczonego. Studenci na inauguracji roku akademickiego przysięgali, że "będą pogłębiać wiedzę, jak czynił to uznany lekarz Mikołaj Kopernik"
Inauguracja studiów lekarskich w Olsztynie była bardzo huczna.

Kopernik - lekarz z Warmii 

Najpierw była msza św. w katedrze. Po jej zakończeniu orszak studentów i profesorów przeszedł na zamek. Tam w sali kopernikańskiej kilkudziesięciu przyszłych lekarzy przyrzekło, "że ze wszystkich sił pogłębiać będą swoją wiedzę i poszukiwać prawdy, tak jak czynił to uznany lekarz olsztyński Mikołaj Kopernik". Na uroczystości można było zobaczyć również unikatową księgę medyczną, z której korzystał Kopernik, i w której robił odręczne zapiski. 

Na razie symbolika kopernikańska jest używana przez UWM nieoficjalnie. - To pomysł dziekana Wojciecha Maksymowicza - wyjaśnia Józef Górniewicz, rektor UWM. - Myślę, że imieniem Kopernika może być nazwany cały wydział nauk medycznych bądź szpital akademicki. Zobaczymy jednak, czy nie oprotestuje tego Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, który jest bardzo wrażliwy na tym punkcie. Potem musi to jeszcze zaakceptować senat naszej uczelni. 

Pomysł z Kopernikiem podoba się Jerzemu Sikorskiemu, znawcy życia i dzieł uczonego. - Z jednej strony ma to uzasadnienie merytoryczne, bo Kopernik był cenionym lekarzem, z drugiej - to kolejny dobry pomysł na propagowanie związków uczonego z Olsztynem i Warmią - ocenia historyk.

Medyk, ale nie doktor 

Paradoksalnie współcześni doceniali bardziej wiedzę lekarską Kopernika niż jego astronomiczną pasję. - Nic w tym dziwnego, bo były to bardzo przydatne umiejętności - dodaje Sikorski. - Kopernik leczył kolejnych biskupów, swoich przyjaciół i jego renoma jako medyka była naprawdę ogromna.

Studia medyczne uczony rozpoczął w 1501 r. w Padwie. Zrobił to prawdopodobnie na polecenie kapituły, która potrzebowała kogoś, kto mógłby zajmować się zdrowiem dostojników. - Tak naprawdę Kopernik chciał studiować tam cokolwiek, bo pobyt we Włoszech służył rozwijaniu jego pasji astronomicznych - wyjaśnia Sikorski.

Studia trwały wówczas trzy lata, a zajęcia prowadziły prawdziwe znakomitości, np. Gabriel Zerbi, doskonały anatom i internista. Oprócz wykładów, studenci zdobywali też praktyczne wiadomości przy łóżku chorego, uczyli się korzystania z ziół leczniczych. 

Słynny astronom studiował dwa, a nie trzy lata, i dlatego naukę ukończył z licencjatem, a nie tytułem doktora. Jednak wiedza medyczna kanonika musiała być rozległa, bo po powrocie szybko doceniono jego umiejętności. Często grzecznościowo nazywano go nawet "doktorem Mikołajem".

Nie był Judymem 

Mikołaj Kopernik opiekował się m.in. swoim wujem biskupem Łukaszem Watzenrodem. Z jego porad korzystał też Maurycy Ferber. Zachowały się pisma, w których wdzięczny pacjent mówił o zasługach kanonika. Rozgłos Kopernika wykraczał poza granice Warmii. Skutecznie pomagał on chorującemu na malarię Tidemanowi Giesemu, biskupowi chełmińskiemu rezydującemu w Lubawie. Na prośbę księcia Albrechta Pruskiego leczył jego doradcę Jerzego Kunheima, któremu nie byli w stanie pomóc miejscowi lekarze. Tradycja mówi, że Kopernik leczył także ubogich i chłopów. Jednak jest to bardzo wątpliwe. - Leczył wysokich duchownych i szlachtę. Na pewno nie było to pospólstwo bądź proste, wywodzące się z chłopstwa duchowieństwo - uważa Sikorski.

Ówczesna medycyna miała swoje ograniczenia. Boleśnie przekonał się o tym uczony, który nie był w stanie pomóc swojemu cierpiącemu na trąd bratu, Andrzejowi. - Był świadkiem jego umierania - mówi Sikorski.

Kopernik uchodził za bardzo dobrego medyka, jednak nie dokonał żadnego przełomu w medycynie. Korzystał po prostu z ówczesnych recept i metod. - Niektóre z nich w oczach dzisiejszych specjalistów uchodzą po prostu za magię - mówi Sikorski.

Kopernik podchodził do swoich obowiązków bardzo poważnie. Przy wyjątkowo trudnych przypadkach nie wahał się korzystać z pomocy bardziej doświadczonych lekarzy. Konsultował się z nimi także listownie.

O tym, jak mocno kojarzony był Kopernik z medycyną, świadczą wizerunki, na których widzimy go z trzymaną w dłoni konwalią - symbolem nauk medycznych.
 
 
 Tomasz Kurs 2008-10-05

Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl © Agora SA