Wydział Biologii
ul. Michała Oczapowskiego 1A
10-719 Olsztyn
tel.: (089) 523 44 48
tel./fax: (089) 523 44 68
e-mail: dziekbiol@uwm.edu.pl





 

OGŁOSZENIE


SYLWETKI BYŁYCH I AKTUANLNYCH STUDENTÓW

Magdalena Madalińska

Studia w krainie Świętego Mikołaja
Hyvaa huomenta! Tak mówią Dzień dobry w Finlandii, dokąd wyjechałam na studia z programu edukacji europejskiej Socrates-Erasmus. Obecnie jestem studentką V roku Wydziału Biologii na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. Moja przygoda z biologią zaczęła się bardzo wcześnie, jeszcze w klasie podstawowej. Dlatego zdecydowałam się na studiowanie biologii w rodzinnym mieście. Nie chciałam wyjeżdżać do innego miasta, przecież biologię można studiować na miejscu, w Olsztynie. Uniwersytet Warmińsko-Mazurski cieszy się wysoką renomą, a Wydział Biologii daje możliwość rozwoju!
Będąc na IV roku skorzystałam z takiej możliwości. Postanowiłam wyjechać na studia do innego kraju. Zdecydowałam, że moja partnerską uczelnią będzie Uniwersytet w Joensuu (Finlandia). Joensuu jest małym miasteczkiem położonym na południu Finlandii, w pobliżu granicy rosyjskiej. Mieści się tam Uniwersytet, który daje możliwości kształcenia w dziedzinie Biologii. W Joensuu podjęłam studia na Wydziale Leśnym (Faculty of Forestry). Półroczny pobyt w Finlandii przyniósł mi wiele korzyści. Główną zaletą były inne przedmioty niż mogła mi zaoferować uczelnia w Olsztynie. Dodatkowo wspaniale wyposażone pracownie, sale, a przede wszystkim stacja badawcza, oddalona o 70 km od Uniwersytetu.
Gdy pierwszy raz znalazłam się na wydziale to nie mogłam uwierzyć swoim oczom. Ujrzałam na każdym korytarzu, w każdym zaułku mnóstwo komputerów z dostępem do internetu. Każdy mógł z nich korzystać. Gdy weszłam do sali komputerowej dowiedziałam się, że za ksero nie jest pobierana żadna opłata. Związane to było z wysokim rozwojem leśnictwa i po prostu papieru jest tam pod dostatkiem. Ciekawe zajęcia pozwoliły podnieść moją wiedze. Poznałam wiele nowych gatunków owadów i skorzystałam ze wspaniałych zajęć terenowych. To właśnie "ekologia zimowa" odbyła się stacji badawczej. Wybierając ten przedmiot i napisanie raportu z zajęć pozwoliło na wykorzystanie tego w teraźniejszej nauce już tu w Olsztynie. Mieszkałam w bardzo dobrze wyposażonych domkach we wszelkie wygody a w dodatku można było skorzystać z sauny. Sale dydaktyczne wyposażone były w komputery i specjalistyczny sprzęt. Zajęcia odbywały się w grupach. Wszyscy poruszaliśmy się na nartach, bo nie sposób był chodzić po dwumetrowych zaspach. Teraz mogę porównać te zajęcia z "terenówkami", oferowanymi przez rodzinną uczelnię. Obecnie mamy możliwość wyjazdu na zajęcia do innych państw, co miało miejsce w zeszłym semestrze. W czerwcu wraz ze studentami z mojej grupy i prof. S. Czachorowskim udaliśmy się na "ekologię jezior" do Rostock`u w Niemczech. Studiowanie w ramach Sokratesa ośmieliło mnie do wyjazdów zagranicznych. Zamierzam jeszcze wyjechać na jakąś zagraniczna konferencje naukową, prezentując wyniki swoich badań.
Ciekawym doświadczeniem było poznanie tamtejszego systemu organizacji zajęć. Na wydziale nie było ćwiczeń, odbywają się głównie wykłady. Najbardziej cieszyłam się z możliwości wyboru przedmiotów wedle własnego uznania i potrzeby. Poza tym cała kadra profesorska zawsze ma czas dla studenta. Dodatkowo niektóre przedmioty prowadzone są przez wykładowców z innych krajów (Hiszpanii, Rosji, Szwecji). Wszystkie zajęcia odbywają się we wspaniale urządzonych salach z projektorami multimedialnymi. Na naszym Uniwersytecie nie jest już to nowość. Rok temu, gdy wyjeżdżałam nie wszystkie wykłady były prowadzone w formie prezentacji PowerPoint. Teraz będąc już na V roku mogę powiedzieć, że nasza uczelnia nie jest taka zła. Wykłady na Wydziale Biologii są ciekawie przygotowane i niczym nie różnią się od tych w Finlandii.
W odniesieniu do zajęć brakowało mi tylko zajęć terenowych, których w Finlandii ze względu na srogą zimę jest bardzo mało. Wydział Biologii w Olsztynie oferuje mnóstwo zajęć terenowych czasem, aż do znudzenia, ale warto!
Najbardziej cieszę się z poprawy języka angielskiego, ale i z nauki nowego, jakże trudnego języka fińskiego. W Finlandii wszyscy mówią perfekcyjnie po angielsku. Szkoły kładą wysoki nacisk na naukę języków obcych. Szkoda tylko, że w Polsce tak nie jest. Jestem jednak zadowolona z 2-letniej nauki hiszpańskiego na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. To pozwoliło na swobodne porozumiewanie się ze studentami z Hiszpanii.
Miałam możliwość zobaczenia Świętego Mikołaja, reniferów i dopingować Adama Małysza podczas Pucharu Świata w Kuopio. Studia za granica to nie tylko nauka, podróże do Szwecji, Laponii i całej Finlandii, ale przede wszystkim sprawdzian odporności psychicznej. Nic tak nie uodparnia jak pobyt z dala od rodziny i domu. Byłam zdana tylko na siebie! W przyszłości może przydać się także w pracy w Polsce, ponieważ pracodawcy cenią sobie osoby, które wyjeżdżały za granice by się uczyć. Zagraniczne studia pozwalają na poszerzenie umiejętności, zdobycie cennego doświadczenia, zawarcie wspaniałych znajomości i poznanie obcej kultury. Dlatego warto studiować biologię na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, by moc przeżyć niezapomniane do końca życia chwile.

© Copyright 2005. All Rights Reserved. Administracja.