Złoty Jubileusz Oficerów Rolnictwa z roku 1967

Nadszedł pierwszy dzień zjazdu. Na jubileuszowy złoty zjazd przybyło 62 absolwentów spośród 173 opuszczających uczelnię w 1967 roku. Niestety, 7 września 2017 r. od rana mżył deszcz, ale co tam. Witaliśmy się i całowaliśmy zamaszyście przed drzwiami kortowskiego kościoła p.w. św. Franciszka z Asyżu. O godz. 16 rozpoczęła się msza św. celebrowana przez proboszcza ks. kanonika Mirosława Huleckiego. Na samym początku nasz kol. Eugeniusz Wojciechowski odczytał imiona i nazwiska Koleżanek i Kolegów zmarłych w latach 1967–2017. Było ich 37, za wcześnie powołanych do zajęć na niebiańskich niwach. Po mszy św. udaliśmy się na wieczerzę przy ognisku. Oczywiście, aura nas zawiodła, nie można było rozpalić ognia, bo miejsce na to przeznaczone, było zalane wodą. Wieczerzę spożyliśmy w sali żeglarskiej. Aluś Nickel ze swoją gitarą niestrudzenie, jak zawsze, inicjował śpiew.

Następnego dnia, po śniadaniu, stawiliśmy się o godz. 11 na schodach przed rektoratem, aby uwiecznić swoją obecność w Kortowie na wspólnym zdjęciu. Z zza chmur wyjrzało słoneczko.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Było nam miło, że dołączyli do nas JM Rektor Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego prof. dr hab. Ryszard Górecki, Pan dziekan Wydziału Kształtowania Środowiska i Rolnictwa, prof. dr hab. Krzysztof Młynarczyk, prezes Zarządu Stowarzyszenia Absolwentów UWM prof. zw. dr hab. Andrzej Faruga i prezes absolwenckiej Fundacji im. M. Oczapowskiego dr inż. Bolesław Pilarek. Radość sprawiło nam to, że JM Rektor i Pan Dziekan wystąpili w togach. Natomiast z przykrością przyjęliśmy wiadomość, że Pan Rektor, z uwagi na inne ważne obowiązki, nie będzie mógł wziąć udziału w dalszych uroczystościach zjazdowych.

Udaliśmy się do Sali Senatu w Starej Kotłowni. Można powiedzieć, że byliśmy w samym sercu Alma Mater Cortoviensis. Na stojąco wysłuchaliśmy hymnu uniwersyteckiego „Vivat, vivat Uniwersitas” i przypomnieliśmy tych, którzy już zakończyli swoją wędrówkę po ziemskim padole, w tym śp. profesora Hjalmara Ugglę – opiekuna roku i koleżanki i kolegów. Nasi nauczyciele byli dla nas najwyższymi autorytetami. Darzyliśmy ich bezgranicznym szacunkiem. Odczuwaliśmy żal i smutek, gdy docierała do nas kolejna wiadomość o ich odejściu. Wszyscy nauczyciele i współtowarzysze lat studenckich pozostaną w naszej pamięci aż do kresu naszej wędrówki po ziemi. Pamięć zmarłych uczciliśmy chwilą ciszy i refleksji.

Bardzo dawno, bo pięćdziesiąt lat temu żegnaliśmy uczelnię uroczystym komersem pod hasłem: „Kortowo opuścić trzeba dla chleba, panie, dla chleba”. I poszliśmy w Polskę z dyplomami magisterskimi w kieszeni, z młodzieńczą energią, pełni wiedzy i nadziei, niosąc z dumą miano oficerów rolnictwa, jakim nas wtedy określano.

Dziś, już nie tak energiczni jak dawniej, choć nadal aktywni i pełni życiowego doświadczenia, powróciliśmy w miejsce, z którego wyszliśmy. Powróciliśmy, by, jeszcze raz, swoją obecnością i miłym wspomnieniem, spłacić zaciągnięty dług wdzięczności wobec naszych nauczycieli. Przybyliśmy tu, by tej uczelni powiedzieć osobiście:

Amo tibi Alma Mater

Lubię powracać myślami na twe łono

Młode lata wspominać na nowo

Amo tibi przepiękne Kortowo

Miejsc takich jest mało na świecie

Arkadio studentów wspaniale rozkwitła przez 50. – lecie

Tu Uniwersytet swą dobroć nieustannie roztacza

Edukuje, bada, odkrywa, doradza i myśl nową w życie przetacza

Radują się serca absolwentów obliczem Kortowskiej Ziemi

Ciesz się i Ty Matko – Polsko wraz z nimi.

Pozostając w tej podniosłej tonacji powitaliśmy gorąco i serdecznie pana dziekana Wydziału Kształtowania Środowiska i Rolnictwa, prof. dr hab. Krzysztofa Młynarczyka, zawsze przyjaznego dawnym absolwentom Wydziału Rolniczego oraz pana prezesa Stowarzyszenia Absolwentów Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego, prof. zw. dr. hab., dr. h. c. Andrzeja Farugę, twórcę olsztyńskiej szkoły naukowej w dziedzinie drobiarstwa, zawsze ciepło witającego nas w progach Stowarzyszenia słowami „witam młodzież” i pana prezesa absolwenckiej Fundacji im. Michała Oczapowskiego, dr. inż. Bolesława Pilarka, dziennikarza, redaktora naczelnego pisma absolwentów „5 Plus x”, naszego młodszego o rok kolegę, bardzo nam pomocnego przy organizacji zjazdu.

Wszystkim panom gorąco podziękowaliśmy za obecność wśród nas, bowiem sprawili, że mamy poczucie głębokiej więzi z Uniwersytetem. Czuliśmy się wysoko uhonorowani i obdarowani szacunkiem, jako absolwenci sprzed półwiecza i zarazem już, jako starsi oficerowie rolnictwa, mówiąc żartobliwie, teraz w stopniu pułkowników.

Serdecznie też powitaliśmy gości, którzy towarzyszyli niektórym koleżankom i kolegom. Ich obecność uczyniła ten zjazd jeszcze bardziej miłym, ciepłym i rodzinnym.

Po tych powitaniach głos zabrał pan dziekan. W bardzo interesującej formie przedstawił informacje o historii Wydziału i jego współczesnych problemach. Różnica pomiędzy latami naszego studiowana, a obecnymi jest ogromna. Zmieniła się struktura kierunków i treści kształcenia, zmniejszyła się liczba studentów. Pan dziekan przedstawił też najnowszą historię Uniwersytetu, wielkie nakłady na jego rozwój i nakreślił dalsze perspektywy, w szczególności w odniesieniu do kształcenia medycznego.

Następnie głos zabrał pan prezes Stowarzyszenia Absolwentów. Barwnie i zachęcająco przedstawił zadania i działalność Stowarzyszenia i sprawił ogromną niespodziankę, wyróżniając odznaką „Zasłużony dla Stowarzyszenia Absolwentów UWM w Olsztynie” następujące osoby: Zofię Chlebowską – Gronowicz, Jadwigę Witkowską – Waźbińską, Wiesława Chilińskiego, Stanisława Lewandowskiego i Zygmunta Paprotnego.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pan Profesor Andrzej Faruga prezentuje Złotą Odznakę Stowarzyszenia Absolwentów, którą za chwilę wręczy w/w uczestnikom Zjazdu

Po tych miłych chwilach każdy z absolwentów otrzymał z rąk pana dziekana Odnowienie Dyplomu ukończenia studiów wyższych, a z rąk występującego w roli I zastępcy prezesa Zarządu Stowarzyszenia Absolwentów UWM dr inż. Bolesława Pilarka Złoty Dyplom z okazji 50. – lecia ukończenia studiów, podpisany przez JM Rektora prof. dr hab. Ryszarda Góreckiego i prezesa Zarządu Stowarzyszenia Absolwentów prof. zw. dr. hab. Andrzeja Farugę. Natomiast kol. Zygmunt Paprotny każdemu wręczył pamiątkowy Medal Zjazdowy oraz nr 3 czasopisma „5 Plus X”.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kol. Władzia Bandurska – Więcek odbiera z rąk Pana Dziekana Dyplom Odnowienia Magisterium

Uhonorowani pięknymi pamiątkami zjazdowymi poczuliśmy się pełnoprawnymi absolwentami Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego. Za to wszystko, powstawszy, przez kilka ładnych chwil gromko skandowaliśmy: „Dziękujemy, dziękujemy …”. To było wzruszające i spontaniczne. Na zakończenie tej podniosłej i emocjonującej części spotkania wysłuchaliśmy hymnu studenckiego „Gaudeamus igitur iuvenesdum sumus”- Radujmy się pókiśmy młodzi…

Prowadzący spotkanie Wiesław Chiliński, odczytał piękny list kol. Stanisława Lewandowskiego, który nie mógł przybyć ze względów zdrowotnych. Następnie głos zabrał kol. Wiesław Kownacki, który jako jedyny z nas powrócił po studiach na „kułacką”(jak sam określił) ojcowiznę. Szczyci się swoją Rodziną, którą stworzył razem z naszą koleżanką Marią Boś, a ponadto – wieloma inicjatywami społecznymi w środowisku, działalnością w organach spółdzielczych i podróżowaniem po świecie. Zaprosił nas wszystkich na kolejny terenowy zjazd, tym razem na Mazowsze -7 września 2018r.

Po tym wystąpieniu, wiersz swojej żony Moniki odczytał Józef Prończuk:

To pół wieku za nami!!!

Minęło już 55 lat,

Jak stanęliście w tej uczelni drzwiach

Czy ja dam radę myślał niejeden z Was?

Nazwisko na liście, rozjaśniło twarz!

A potem już studia zaczęły się.

Tak mijał dzień nauki za dniem,

Pięć lat minęło nie wiadomo jak.

Z dyplomami uczelni, rozjechaliście się w kraj,

Każdy z Was znalazł swe miejsce w pracy,

A nie łatwe to były czasy.

Założył rodzinę, wychował dzieci

I tak mijały młode lata.

Dziś szron siwizną pokrył krucze włosy,

Wzruszenie słychać w Waszym głosie,

Bo minęło właśnie 50 lat,

Jak z dyplomami staliście w tych drzwiach.

Jak szybko mija życie, chciałoby się powiedzieć,

Tym wszystkim, którzy nie mogą tu siedzieć!

Więc wstańmy na chwilę i im pomachajmy,

Niech wiedzą że ich pozdrawiając, wszystkich PAMIĘTAMY!

Monika Prończuk.

To było naprawdę wzruszające i, jak na zawołanie, wszyscy wstali i machając rękoma pozdrawiali tych, którzy tu nie mogli przybyć.

Następnie głos zabrała kol. Irena Tyka – Badocha. Jej wystąpienie, w powiązaniu z elementami biografii, było bardzo interesujące. Będzie ono opublikowane w „5 Plus X”.

Spotkanie dobiegło końca. Jeszcze raz gromkimi brawami podziękowaliśmy gościom za zaszczycenie zjazdu swoją obecnością, życzyliśmy wszystkim dobrego zdrowia i wszelkiej pomyślności w kierowaniu Uniwersytetem, Wydziałem, Stowarzyszeniem i Fundacją. Niech ta uczelnia zmierza do coraz większej znakomitości, niech stanie się jednym z najwspanialszych polskich uniwersytetów, obleganym przez młodzież polską i europejską. Niech Stowarzyszenie ma satysfakcję z działań na rzecz absolwentów oraz z prezentowania ich dróg życiowych i ich pracy na rzecz rodziny, Ojczyzny i innych ludzi. Na zakończenie wysłuchaliśmy pieśni „O Warmio moja miła ….”.

Po obiedzie poszliśmy na spacer Promenadą Absolwentów i przed tablicą upamiętniającą absolwentów i nauczycieli UWM oraz poprzedzających go uczelni złożyliśmy wiązankę kwiatów i zapaliliśmy znicz.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Grupa uczestników Zjazdu na Promenadzie Absolwentów

Potem udaliśmy się do Izby Tradycji w Bibliotece Głównej. Pani lektorka interesująco przedstawiła dzieje Kortowa i uczelni. Podziękowaliśmy jej słowami i kwiatami. Teraz przed nami roztaczała się perspektywa balu starszych oficerów rolnictwa wypromowanych na ten stopień przed 50. laty.

W sali kortowskiej przystani zgromadziła się cała kompania „złotych jubilatów”. Wzniesiono toast na ich cześć i towarzyszących im zacnych gości, życząc wszystkim 100 lat życia w dobrym zdrowiu, dostatku, pomyślności i życzliwości, a w tę noc – dobrej zabawy, miłych wspomnień, wzruszeń i wrażeń.  Gromko odśpiewano „Sto lat”. I było przepięknie. Orkiestra grała wspaniale. Śpiewaliśmy, rozmawialiśmy, wspominaliśmy, tańczyliśmy, biesiadowaliśmy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ogromnie miły moment, kiedy do śpiewających dołączyli akordeonista i saksofonista

Nazajutrz, po śniadaniu, trzeba było się pożegnać i z doładowanymi akumulatorami powrócić do rzeczywistości.

To były piękne dni, naprawdę piękne dni. Do tego przyczynili się pełni młodości i wigoru uczestnicy zjazdu, przedstawiciele władz uczelni, członkowie Komitetu Organizacyjnego i Fundacja im. M. Oczapowskiego.

Wszyscy zasłużyli na wdzięczność i serdeczne słowa podziękowań.

 

 

VIVAT, CRESCAT, FLOREAT UNIVERSITAS VARMIENSIS-MASURIENSIS !!!

NIECH ŻYJE, ROZWIJA SIĘ i KWITNIE UNIWERSYTET WARMIŃSKO-MAZURSKI !!!

Wiesław Chiliński

Komentarze nie są dozwolone.