Z posiedzenia Zarządu i Rady Fundacji im. M. Oczapowskiego

Naprawiaj, a nie burz, będzie taniej i efektywniej

Tegoroczne (31.03.2017) posiedzenie Rady i Zarządu Fundacji im. M. Oczapowskiego swoją obecnością zaszczycili prorektor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie prof. dr hab. Mirosław Gornowicz i prezes Zarządu Stowarzyszenia Absolwentów UWM prof. zw. dr hab. Andrzej Faruga.

Prof. dr hab. Zdzisław Ciećko podsumowując miniony rok działalności Fundacji, powiedział, że pomimo ujemnego wyniku finansowego był on pomyślny, a czasopismo „5 plus X” jest nadal wizytówką Fundacji, Stowarzyszenia i Uniwersytetu w kraju i za granicą. Absolwencka Fundacja im. M. Oczapowskiego w minionym roku wykonała na rzecz Absolwentów UWM i ich Stowarzyszenia wiele przedsięwzięć. Były to miedzy innymi: systematyczne przygotowanie czasopisma (kwartalnika) „5 plus X”, redagowanie strony internetowej, opracowanie książek dokumentującej dokonania pracowników i absolwentów uczelni, zorganizowanie kolejnego Dnia Absolwenta, Balu Absolwenta oraz wielu zjazdów absolwentów poszczególnych roczników studiów.

Czy te wykonane zadania, na pewno wielkie, dają pełną satysfakcję Fundacji? Okazuje się, że nie, gdyż ta działalność nie przynosi wymiernego zysku. Z drugiej strony nie można porównywać osiągnięć 2 pracowników i trzyosobowego społecznego Zarządu do 275- osobowej załogi zakładu usługowego (tylu pracowników zatrudniała Fundacja przed przegraniem w 2009 roku przetargu na usługi w Uniwersytecie).

W czasie ostatnich 6 lat działalności Fundacja, w tym głównie 3- osobowy Zarząd Fundacji przygotował wiele programów działalności, a wśród nich były:

1/ Włączono Fundację do kilku konsorcjów. Co roku wygrywano ogłaszany przez ANR przetarg na szacowanie nieruchomości. Ponadto wygrano jeden przetarg na szkolenie rolników.

2/ W ramach współpracy z władzami Uniwersytetu podjęto próbę zorganizowania targów żywności, które niestety, nie z własnej winy, trzeba było odwołać.

3/ Podjęto próbę zawarcia umowy partnerskiej z Uniwersytetem i Mlekovitą w celu uruchomienia baru mlecznego oraz wdrożenia prozdrowotnego żywienia studentów. Nie doszło do realizacji tego zadania, gdyż władze uznały, że tymi sprawami powinna się zająć Fundacja Żak.

4/ Wspólnie z władzami Uniwersytetu i Fundacją Żak podjęto próbę utworzenia niewielkiego zakładu pracy chronionej, aby później mieć większe szanse wygrania przetargu na usługi w UWM. Niestety nie udało się, gdyż nastąpiły zmiany w kierownictwie Fundacji Żak.

5/ Rozeznano możliwości powołania Domu Dziennego Pobytu Seniora. Niestety okazało się, że Fundacja nie ma uprawnień na samodzielne prowadzenie tego typu zakładu, a prowadzenie do spółki z inną organizacją okazało się ryzykowne.

6/ Podjęto próbę utworzenia Uniwersytetu III-wieku dla absolwentów.

7/ Wygrano kilka przetargów ogłoszonych przez ARR na szkolenie młodzieży średnich szkół.

Przewodniczący zapowiedział, że Rada i Zarząd Fundacji zamierzają na najbliższym walnym zebraniu zaproponować zmiany w Statucie Fundacji polegające na rozszerzeniu zakresu działalności, między innymi o organizowanie kursów.

Prezes Zarządu Fundacji im. M. Oczapowskiego – dr inż. Bolesław Pilarek przypomniał, że w końcu 2010 roku po 19 latach pełnienia funkcji wiceprezesa i odejściu prezesa Kazimierza Rodka na emeryturę, ówczesny przewodniczący Rady Fundacji poprosił go o objęcie obowiązków prezesa na rok, oprócz redagowania ” 5 plus „. Potem prośbę powtórzono, a po kolejnym roku jeszcze raz. W ten awaryjny sposób upłynęło 2,5 roku. W tym czasie Zarząd Fundacji podjął kilka prób negocjacyjnie przygotowanej i wstępnie przez władze zaakceptowanej działalności gospodarczej. Niestety, o czym już powiedział przewodniczący profesor Zdzisław Ciećko, z różnych powodów tych planów nie udało się zrealizować. Wówczas Rada Fundacji postanowiła zlikwidować etat prezesa Fundacji do czasu powstania okoliczności umożliwiającej firmie podjęcie działalności gospodarczej, a prezesowi zaproponowano stanowisko redaktora wydawniczego na okres od 1 września 2013 do 1 września 2017 roku. Do jego obowiązków, oprócz pisania publikacji, należało redagowanie czasopisma „5 plus X”, książek (o objętości 760 i 780 stron, trzecia w trakcie opracowywania) i strony internetowej. Poproszono go także o pełnienie w tym okresie funkcji społecznego prezesa Fundacji im. M. Oczapowskiego.

Kończąc swoje wystąpienie, prezes podkreślił, że za podstawowy warunek wszelkiej działalności gospodarczej uważa bardzo dobrą współpracę między Stowarzyszeniem Absolwentów, Fundacją i władzami Uniwersytetu. Tylko w warunkach wzajemnego zrozumienia i życzliwości realne będzie podjęcie działalności, którą omówił profesor Zdzisław Ciećko.

Przewodniczący podsumowując wypowiedź dr inż. Bolesława Pilarka wręczył mu kwiaty z okazji 25 lat w pracy w Fundacji im. M. Oczapowskiego. Przypomniał, że na początku 1992 roku dr Bolesław Pilarek został poproszony przez ówczesnego rektora profesora Andrzeja Hopfera o przygotowanie koncepcji nowego czasopisma dla rzeczoznawców nieruchomości, a następnie zajęcie się jego wydawaniem w ramach Fundacji. Oficjalnie 5 maja 1992 r. został zatrudniony, jako pierwszy pracownik Fundacji na stanowisku redaktora. Po pewnym czasie zaczął wydawać także autorskie czasopismo „5 plus X”. Po kilku miesiącach został poproszony o pełnienie funkcji społecznego wiceprezesa Fundacji.

Obecny wiceprezes Fundacji – prof. dr hab. Jan Kopytowski powiedział między innymi – „ciężko będzie działać po rezygnacji dr Bolesława Pilarka. Pracuję w zarządzie 20 lat i z czystym sercem mogę powiedzieć, że on jest mózgiem tej organizacji i nadaje jej rytm”. Prof. Jan Kopytowski zwrócił uwagę, że dopóki Fundacja wspierała UWM, poprzez przekazywanie środków finansowych na uczelnię, chór, kościół i AZS, to była zauważana. Niestety, teraz już nie mamy zakładu usługowego, w którym zatrudnialiśmy 275 osób.

Prorektor prof. dr hab. Mirosław Gornowicz podziękował za zaproszenie i przyznał rację, że w relacjach fundacja-uczelnia jest wiele do zrobienia. Pomimo niepowodzeń w zakresie poszukiwania nowej działalności, życzył powodzenia w realizacji nowych pomysłów. Problem w stosunkach między UWM a Fundacją czy Stowarzyszeniem, wynika z braku informacji na temat obu organizacji. Dla przykładu we władzach Fundacji „Żak” zasiada dwóch prorektorów. Fundacja im. M. Oczapowskiego postrzegana jest, jako kontrahent zewnętrzny, a nie jednostka działająca na rzecz uczelni. Profil jej działalności zmienił się, a władze nie są na bieżąco z tymi informacjami. Niezbędne jest spotkanie z rektorem, podczas którego należałoby wyjaśnić pewne rzeczy, po to, by Fundacja i jej działalność zapisała się w świadomości władz. Fundacja działa w kręgu zainteresowań uczelni poprzez utrzymywanie kontaktów z absolwentami i śledzenie ich losów, dlatego prorektor zadeklarował, że jeśli będzie chęć spotkania z panem rektorem, to zrobi wszystko, żeby to ułatwić.

Członek Rady Fundacji – mgr inż. Wojciech Wacewicz zauważył, że po wybraniu 10 wiodących profilów działalności, zabrakło sprzątania i czy warto wykreślać tę działalność ze statutu.

Dr inż. Bolesław Pilarek odpowiedział, że nie widzi możliwości zarobkowania w tym kierunku. Podejmował próby utworzenia konsorcjum z jedną z dużych firm, ale po dokładnym przeanalizowaniu wszystkich szczegółów okazało się to nieopłacalne.

Mgr inż. Zdzisław Truszkowski zaproponował połączenie obu istniejących fundacji w Kortowie, w celu efektywniejszego działania.

Dr inż. Bolesław Pilarek zwrócił uwagę, że nie ma takiej możliwości, dlatego, że Fundację im. M. Oczapowskiego ustanowiło Stowarzyszenie Absolwentów UWM w Olsztynie, a Fundacje „Żak” Uniwersytet.

Mgr inż. Zdzisław Truszkowski zadał pytanie prezesowi Fundacji – „czy jako długoletni prezes fundacji widzi jeszcze możliwość rozwinięcia działalności i osiągania zysków? Przecież Fundacja do tej pory zarabiała wyłącznie na niepełnosprawnych”.

Dr inż. Bolesław Pilarek odpowiedział, że gdyby takiej możliwości nie było, to nie podejmowalibyśmy próby zmian w statucie. Wszystko jednak zależy od pozytywnych relacji z uczelnią.

Prezes Stowarzyszenia Absolwentów UWM w Olsztynie – prof. zw. dr hab. Andrzej Faruga przyznał rację mgr. inż. Zdzisławowi Truszkowskiemu, że przyszłość Fundacji nie jest różowa. Jeśli zajdzie potrzeba, to można zwołać nadzwyczajne walne zebranie członków stowarzyszenia i wtedy zawiesić jej działalność. Zasługi Fundacji na rzecz Stowarzyszenia i uczelni są zauważalne. Zarząd Fundacji prężnie działa w poszukiwaniu nowych działalności, ale zawsze napotyka jakieś przeszkody. Profesor wybiera się na spotkanie z rektorem, żeby wyjaśnić mu wątpliwości związane z działalnością Stowarzyszenia i Fundacji. Rektor szuka teraz pieniędzy na realizację swoich pomysłów i będzie szukał ich również u nas. Zamierza stworzyć fundację dla seniorów, w jej władzach ma zasiąść przewodniczący Rady Fundacji – prof. dr hab. Zdzisław Ciećko. Prezes stowarzyszenia odczytał apel, który zostanie przedstawiony członkom Walnego Zebrania Sprawozdawczo-Wyborczego 22 kwietnia, a po pozytywnym zaopiniowaniu również Radzie Fundacji im. M. Oczapowskiego. Jego intencją jest zarezerwowanie pieniędzy na wydawanie „5 plus X”, przez co najmniej 10 lat.

Prof. Jan Kopytowski powiedział, że przecież nie ma obawy o pieniądze ulokowane w lokatach i na r-ku fundacji, bo przecież Fundacja jest dzieckiem Stowarzyszenia i nikt tych pieniędzy nie weźmie na prywatne wydatki. Ze względu na możliwości zarobkowania i załatwiania niektórych spraw w interesie Stowarzyszenia jest utrzymanie Fundacji, choć nie wie, co będzie z Fundacją, kiedy dr Bolesław Pilarek odejdzie na emeryturę.

Prezes Fundacji postanowił w 2017 r., czyli w 25-lecie swojej pracy w organizacji zrezygnować z pełnienia wszystkich funkcji. Po prostu chce zakończyć działalność ze względu na podeszły wiek ( ponad 73 lata) i jego biologiczne następstwa. W myśl zasady, że stary człowiek powinien mądrze chodzić, a nie -jak w anegdocie – w pocie czoła biegać z pustymi taczkami po [placu budowy bez przerw na ich załadowanie.  Zgodnie ze zwyczajem kolejnym prezesem powinien zostać wiceprezes, czyli prof. Jan Kopytowski. Taki jest zwyczaj w Fundacji. Za tą kandydaturą przemawia również aspekt moralny, ponieważ prof. J. Kopytowski był członkiem zarządu, który zgromadził pieniądze, którymi dysponujemy. Taki jest zwyczaj w Fundacji. Po prezesie Henryku Hruszce został wiceprezes Kazimierz Rodek, a po Kazimierzu Rodku wiceprezes Bolesław Pilarek.

Prof. Jan Kopytowski powiedział, że jest społecznikiem i wiele funkcji wykonywał społecznie, ale nigdy nie myślał o przejęciu stanowiska po dr Bolesławie Pilarku.

Mgr inż. Zdzisław Truszkowski zauważył, że prof. Jan Kopytowski byłby najlepszym kandydatem na stanowisko prezesa i zadał pytanie, czy pełniłby tą funkcję społecznie? Należałoby zachęcić rektora do podpisania porozumienia, w celu uzyskania funduszy na druk „5 plus X”. Nie widzi perspektyw na działalność Fundacji i może rektor by coś zlecił.

Prof. Andrzej Faruga zauważył, że prezesa Fundacji wybiera Rada, ale pewne jest to, że kandydatów nie będzie, bo funkcję pełni się społecznie.

Mgr inż. Wojciech Wacewicz zwrócił uwagę, że dzisiejsze spotkanie miało dotyczyć zatwierdzenia sprawozdania i podjęcie uchwał. Pogląd prof. Jana Kopytowskiego, co do przeciwwskazań w likwidacji Fundacji jest słuszny. Poszukiwanie możliwości osiągnięcia dochodu jest teraz najważniejsze.

Prof. Henryk Lelusz powiedział: – „Jestem związany z fundacja ok. 15 lat. Prezes Kazimierz Rodek kierował duża firmą oraz był bardzo oszczędnym człowiekiem i zostawił na koncie Fundacji porządną sumę. Myślę, że nie ma sensu trzymać tego w nieskończoność i trzeba zainwestować to w wynagrodzenie nowego prezesa, który mógłby rozwinąć Fundację nowymi pomysłami na działalność”. Potwierdził, że odkąd Fundacja nie wspiera UWM, to nie jest w kręgu zainteresować rektora. Można pomyśleć również o możliwości wykorzystania sal uczelni, które co raz częściej stoją puste, z powodu mniejszej ilości studentów, np. na organizację przedszkola anglojęzycznego, na które jest zapotrzebowanie. Mgr inż. Zdzisław Truszkowski powiedział, że jest sceptycznie nastawiony do płacenia nowemu prezesowi, bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że wyda się kolejne pieniądze na wynagrodzenie (rocznie ok. 120.000 zł z ZUS-em), a nic nowego się nie wymyśli. Wycofał się również z wniosku o likwidację Fundacji.

Prof. Zdzisław Ciećko zwrócił uwagę na to, że nawet jeśli Fundacja przekazałaby pieniądze dla Stowarzyszenia, to wydatki się nie zmienią, bo nadal trzeba będzie ponosić koszty lokalu, pracownika, druku gazet czy książek.

Mgr inż. Zdzisław Truszkowski jeszcze raz podkreślił, że musimy wyjść z propozycją współpracy do rektora.

Mgr Agnieszka Szulich powiedziała, że nie trzeba robić konkursu na nowego prezesa a raczej konkurs dotyczący pomysłów na nową działalność.

Mgr inż. Jerzy Paukszto zwrócił uwagę na fakt, że przy zbliżającej się zmianie ustawy o szkolnictwie wyższym nie ma co robić dalekosiężnych planów dotyczących współpracy z UWM, bo nie wiadomo jak wszystko będzie wyglądać po zamianach.

Mgr inż. Zdzisław Truszkowski podsumował dyskusję słowami „trzeba działać zawsze zgodnie z ideą – naprawiaj, a nie burz, będzie taniej i efektywniej” i że nie ma potrzeby zabezpieczenia pieniędzy na druk „5 plus X”, bo przecież Fundacja i Stowarzyszenie to jedna działalność. Niestety w przeszłości mieliśmy do czynienia z przykładami burzenia. Mam na myśli między innymi zaprzestanie organizowania targów żywnościowych i ogrodniczych oraz przegranie w dziwnych okolicznościach przetargu na usługi w Uniwersytecie.

Rada Fundacji zatwierdziła bilans i udzieliła absolutorium Zarządowi.

Przewodniczący Rady podziękował zebranym za przybycie i zachęcił do dalszej mobilizacji.

tekst i zdjęcia: Agnieszka Szulich

 


Komentarze nie są dozwolone.