Praca szuka inżynierów

 pierwsze targi pracy na Wydziale Nauk Technicznych
Inżynierowie procesu, elektryk, mechanik, specjalista ds. kontroli jakości, programista PLC-robotyk, technolog produkcji, planer produkcji, konstruktor, automatyk, kontroler jakości, logistyk i wiele innych stanowisk pracy oferowali pracodawcy podczas pierwszych targów pracy na Wydziale Nauk Technicznych.

Targi odbyły się 25 maja. Ich pomysłodawcą był dr inż. Jerzy Domański, prodziekan ds. studenckich WNT. Skąd taki pomysł?

- Coraz więcej firm szuka pracowników w branży mechanicznej i zarządzania produkcją. Bardzo często zwracają się do nas o pomoc w tych poszukiwaniach. Pomyślałem, że dobrze by było zgromadzić w jednym miejscu pracodawców i studentów i ułatwić im wszystkim wzajemny kontakt. Chodzi tu nie tylko o pracę, bo studenci szukają także możliwości odbycia praktyk lub staży – wyjaśnia dr Domański.

Do udziału w targach zaprosił firmy współpracujące z wydziałem. Odpowiedziało 15.

- Jestem zaskoczony, że tak dużo, jak na pierwszy raz – dodaje prodziekan.

Każda firma otrzymała stanowisko w holu wydziału. Jedno z nich przypadło spółce „Alnea" z Warszawy mającej zakład produkcyjny w Stawigudzie.

- Szukamy chętnych na stanowiska programista-robotyk, inżynier elektryk i mechanik. Oferujemy ponadto staże płatne i bezpłatne w tych zawodach. Zainteresowanie jest spore. Studenci pytają, do jakiego działu mogą trafić, z jakich programów komputerowych korzystamy. Ile mogą zarobić – nikt jeszcze nie pytał.

Te targi to dobry pomysł - mówi mgr. inż. Paweł Pasemko i inż. Mateusz Okraszewski, czekający na obronę pracy magisterskiej. Obaj skończyli WNT UWM i obaj jeszcze na studiach zaczęli pracę w „Alnei". Rada dla młodszych kolegów?

- Jak chcesz być dobry to nastaw się na ciągłą naukę. To, co było na studiach to podstawa. Trzeba się nauczyć swojej pracy – zapewniają.

Kolejne stoisko zajmowała spółka „Zortrax" z Olsztyna, znany producent drukarek 3D. I to stoisko obsługiwały młode absolwentki UWM – Emilia Olender i Karolina Dziczek. Obie kierunków technicznych nie kończyły. Karolina jest mgr filologii angielskiej.

- Jesteśmy dowodem na to, że w naszej firmie jest miejsce nie tylko dla inżynierów – zapewniają.

- Trudno było na początku, bo nie byłam przygotowana do pracy w firmie technicznej, ale wszyscy bardzo mi pomagali i obecnie z techniką nie mam już problemów - zapewnia Karolina.

- Część studentów nie wie, czym zajmuje się nasza firma. Pytają nas o ceny drukarek, z czego drukujemy, jak działa taka drukarka. Ci, którzy kojarzą naszą firmę pytają, jakimi umiejętnościami powinni się wykazać. Dobrze, że są takie targi. Pozwala rozejrzeć się studentom w ofertach staży i pracy i wiąże firmy z uczelnią – ocenia Emilia.

Zakład Metalowy „Agromasz" z Mrągowa produkujący podnośniki hydrauliczne do traktorów reprezentował sam właściciel – mgr inż. Janusz Gruszczyński, absolwent Wydziału Mechanicznego ART, czyli poprzedniczki WNT. W jego firmie pracuje 70 ludzi, w tym licząc z nim 7 magistrów inżynierów po UWM. Co sądzi o przygotowaniu absolwentów do pracy?

- Studia są po to, aby dać podstawy. Uczelnie nie dadzą rady przygotować absolwentów do pracy na każdym stanowisku w każdej firmie. Od tego są staże, kursy, studia podyplomowe. I tak właśnie odbywa się szkolenie pracowników w mojej firmie. Każda firma ma swoją specyfikę, inne maszyny, programy... Ja ponad ćwierć wieku temu zaczynałem od produkcji szpadli, a teraz posługuję się najnowszymi obrabiarkami sterowanymi numerycznie. Od pracownika oczekuję zaangażowania - wyjaśnia Janusz Gruszczyński.

A co o targach myślą studenci.

Michał Olender z mechaniki i budowy maszyn przyszedł się rozejrzeć za pracą, bo właśnie kończy studia inżynierskie i na magisterskich chciałby już pracować.

- To dobry pomysł. Chyba coś wybiorę. Podoba mi się oferta „Agromaszu", bo można od razu iść na montaż – zdradza plany.

Mateusz Dawid i Karolina Łabanowska z inżynierii precyzyjnej w produkcji rolno-spożywczej kończą studia II stopnia. Też przyszli się rozejrzeć.

- Jeszcze się na nic nie zdecydowaliśmy, ale to dobrze, że jest takie miejsce, w którym zebrało się tyle firm. Trudno by było odwiedzać je a tak mamy wszystkie pod ręką – zwracają uwagę na praktyczną stronę targów.

Aleksandra Trzcińska i Justyna Szczepańska też studiują mechanikę i budowę maszyn.

- Szukamy stażu na wakacje. Mamy kilka ofert, złożymy podania i zobaczymy, kto nam da najlepsze warunki. Po co nam staż? Aby zbierać doświadczenie, a poza tym to dobrze wygląda w CV - zapewniają.

lek