Sport
Kolejne trzy punkty zdobyte

Kolejne trzy punkty zdobyte

AZS UWM Olsztyn wygrał kolejny mecz. W 5. kolejce PlusLigi podopieczni Mariusza Sordyla pokonali Jadar Radom 3:1. MVP spotkania ponownie został wybrany Wojciech Winnik.



AZS UWM Olsztyn - Jadar Radom 3:1 (25:20, 17:25, 25:18, 25:21).

 

AZS UWM Olsztyn: Paulo Anchieta Veloso Pinto, Jakub Oczko, Dawid Gunia, Paweł Siezieniewski, Wojciech Winnik, Marcelo Hargreaves Da Costa, Krzysztof Andrzejewski (libero) oraz Tomasz Józefacki.

 

Jadar Radom: Wojciech Żaliński, Grzegorz Kosok, Maikel Salas, Robert Prygiel, Sirianis Hernandez, Arkadiusz Terlecki, Adrian Stańczak (libero) oraz Maciej Pawliński, Jarosław Maciończyk, Jakub Bucki.

 

Mecz udanie rozpoczął się dla olsztyńskich akademików. Najpierw Paulo Anchieta Veloso Pinto skończył dwa ataki, a następnie błąd popełnił radomski atakujący i na tablicy wyników widniał stan 3:0. Bardzo dobra gra Wojciecha Winnika na zagrywce a także w bloku przyczyniła się do prowadzenia AZS UWM 8:4 na pierwszej przerwie technicznej. W dalszej części seta genialną grą popisywał się Paulo Anchieta. Brazylijczyk kończył wszystkie ataki oraz zdobywał punkty wykorzystując wszystkie nadarzające się kontry. Wynik 16:12 dla AZS to w głównej mierze jego zasługa. Radomianie natomiast mylili się zarówno w przyjęciu jak i w ataku. Nawet kapitan drużyny - Robert Prygiel, nie miał lekarstwa na bardzo dobrą grę gospodarzy. Dopiero pod koniec seta akademicy dostali małej zadyszki, gdyż nie mogli skończyć, aż czterech akcji. Kibice, którzy szczelnie wypełnili Uranię pomogli swojej drużynie i AZS UWM ukończył pierwszego seta 25:20.

 

Drugi set to wyrównana walka. Jadar Radom poprawił swoją grę, natomiast olsztynianie obniżyli loty popełniając błędy w ataku i na zagrywce. Na drugiej przerwie technicznej podopieczni trenera Jana Sucha prowadzili już 16:11. Niestety, po czasie gra olsztynian nie poprawiła się. Akademicy nie zdołali przyjąć dwóch mocnych zagrywek i trener Sordyl zmuszony był wziąć czas na żądanie przy stanie 11:18. W końcowej fazie seta gra toczyła się punkt za punkt, jednak AZS UWM nie był w stanie odrobić wszystkich strat i przegrał 17:25, a w całym spotkaniu był remis 1:1.

 

Trzecia partia, to rywalizacja punkt za punkt. Dopiero po pierwszej przerwie technicznej akademicy z Olsztyna odskoczyli swoim przeciwnikom na kilka punktów. Wszystko dzięki wyśmienitej grze blokiem oraz dobrej dyspozycji Wojciecha Winnika, który kończył akcje mocnymi atakami. AZS UWM Olsztyn wyszedł na prowadzenie 13:9 i nie oddawał go do końcowej części seta. Przewaga wciąż rosła dzięki mocnym zbiciom Pawła Siezieniewskiego, obronom Krzysztofa Andrzejewskiego, a także zagrywkom Tomasza Józefackiego, który zastąpił w polu serwisowym Dawida Gunię. Atomowe zagrywki dały trzy punkty akademikom i set zakończył się ich zwycięstwem 25:18.

 

Kolejna odsłona meczu była najbardziej wyrównana. Charakteryzowała ją nieustępliwa gra po obu stronach siatki. Żadna z drużyn nie zdołała wyjść nawet na dwupunktową przewagę. Dopiero przy stanie 18:17 dla Jadaru Radom, zablokowany został Wojciech Winnik. Jadar Radom wyszedł na prowadzenie, jednak szybko je stracił, kiedy Jarosław Maciończyk zaatakował w aut, a następnie Wojciech Winnik zagrał asa serwisowego. Dodatkowo, szczelny blok Marcelo Hargreavesa oraz udana kontra spowodowały, że w końcowej fazie seta AZS wyszedł na prowadzenie 22:19. Podopieczni Mariusza Sordyla wyśmienitą grą w końcówce wygrali partię czwartą 25:21 i cały mecz 3:1.

 

Powiedzieli po meczu:

 

Mariusz Sordyl (trener AZS UWM Olsztyn): Bardzo się cieszę, bo mamy kolejne trzy punkty. I był to bardzo ważny mecz. Bardzo cieszy mnie szczególnie czwarty set, gdzie przegrywaliśmy od początku jednym punktem, a momencie kiedy zbliżyliśmy się do końcówki zespół wytrzymał ciśnienie. Obawiałem się tego po poprzednich spotkaniach. A dziś to nam wyszło i to jest dla mnie kolosalny krok do przodu. Pojawiają się głosy po naszych zwycięstwach, że to kolejny słaby przeciwnik z którym wygraliśmy, że słabo zagraliśmy. Nie graliśmy z kelnerami, a z zespołem grającym w PlusLidze. Nie daliśmy im dobrze zagrać, bo byliśmy lepsi. Nie mówmy, że Olsztyn taki słaby i że jak się przegra z Olsztynem to jakaś sensacja. Nie będę się odnosił do krytyków, bo każdy moment jest dobry, żeby nas skrytykować. Gramy dla świetnych kibiców, którzy są z nami nawet w trudnych momentach za co im dziękuje. Krytyka zawsze będzie - nawet jak wygramy pięć spotkań, jak zepsujemy cztery zagrywki, to będą krzyczeć, że coś jest nie tak. Nasz cel się nie zmienia po tych wygranych meczach. Nie myślimy o awansie do czwórki. Cały czas będziemy się bić o miejsce w ósemce i o utrzymanie w PlusLidze.

 

Jan Such (trener Jadaru Radom): Nie dużo zabrakło to tie-breaka. Mieliśmy lepsze przyjęcie. Atak porównywalny. Zabrakło trochę obrony i więcej szczęścia. W Olsztynie spotkały się dwa zespoły, które w tym roku będą walczyć o utrzymanie. To był mecz wyrównany, ale przegraliśmy głównie przez element „obrona- rozegranie".

 

Wojciech Winnik (MPV meczu): Statuetkę MVP oddałem do Suwałk. Przyjechał na mecz z Jadarem mały fanklub AZS z mojego miasta, dziewięć osób- najbliższa rodzina. To im chciałbym zadedykować tę nagrodę. To mój drugi mecz i druga statuetka. To jest taki mały dodatek do całości. Ja bym tak mocno uwagi do tego nie przywiązywał. Oczywiście to jest powód do radości i dodatkowa satysfakcja. Najważniejsze jest to, abyśmy grali wesołą siatkówkę i mądrą siatkówkę, a wtedy przyjdą wyniki - to cały czas przypomina nam trener.

 

Robert Prygiel (kapitan Jadaru Radom): Przegraliśmy dlatego, że olsztynianie grali lepiej i byli drużyną lepszą. Na pewno lepiej przyjmowali i grali kombinacyjna siatkówkę. U nas zabrakło zagrywki, stąd ta porażka.

 

Marta Panasiuk

Fot. Dariusz Nowocień