Takiej wystawy w historii Wydziału Sztuki jeszcze nie było. Po raz pierwszy na jednej wystawie pokazali swoje prace wykładowcy i studenci. Efekt można oglądać w galerii Zamek w Reszlu (20.01).
- Pomysł zrodził się w ubiegłym roku. Postanowiliśmy, że zrobimy wspólną wystawę - oko w oko. Prezentujemy tu wszystkie pracownie. Zwykle ani wykładowcy, ani studenci nie mają wglądu, co się dzieje w innych pracowniach. Teraz stają oko w oko. To już druga nasza wystawa na zamku w Reszlu. Dwa lata temu wystawiali tu profesorowie. Przydałaby nam się galeria z prawdziwego zdarzenia w naszym budynku przy ul. Szrajbera. To moje marzenie i mam nadzieję, że doczeka się realizacji - mówi prof. Piotr Obarek, grafik, dziekan Wydziału Sztuki, kierujący pracownią projektowania graficznego.
- Przekaz nauczyciela do studenta jest zawsze. Czasem ta wiedza jest przyjmowana bezkrytycznie, a czasem uczeń stawia opór. Nauczyciel musi wyłapać to, co jest najcenniejsze w uczniu i pomóc w wyborze drogi. Talent to jedno, a doświadczenie - to druga sprawa. Zajmuję się plakatem, zamieniam literaturę w znak graficzny. Najpierw jest pomysł, a następnie sposób zamiany. I tego uczę moich studentów. Sugeruję im temat pracy, ponieważ grafik kończąc uczelnię musi poradzić sobie na rynku pracy z tematem narzuconym przez przyszłych pracodawców - dodaje prof. Obarek.
Dwie swoje prace pokazał prof. Eugeniusz Geno Małkowski z pracowni malarstwa. - Mamy na uczelni wspaniałych studentów, zaprosiłem do wystawy dwoje swoich uczniów. Kamila Dąbrowska jest bardzo sprawna warsztatowo, namalowała cykl portretów emocji, właściwie są to autoportrety - mówił prof. Małkowski.
- Początkowo chciałam malować portrety przypadkowych osób, ale profesor namówił mnie na autoportrety. Kolega zrobił mi serię zdjęć, a potem zaczęłam malować. Powstał cykl 10 autoportretów, tu pokazuję 4. Pracowałam nad cyklem pół roku - opowiada Kamila Dąbrowska.
Artystyczną prowokacją posłużył się prof. Janusz Połom, kierujący Zakładem Grafiki. Wystąpił w podwójnej roli - jako mistrz i jako uczeń, wystawiając dwie swoje prace z lat. 70. z czasów studiów. - Chciałem pokazać swoje studenckie prace, stanąć z moimi studentami razem - mówi.
Kuratorem wystawy był prof. Marek Szczęsny. - Proszę z życzliwością oglądać wystawę. Prac studentów jest cztery razy więcej niż prac profesorów - mówił otwierając wystawę.
Jak na prawdziwe wydarzenie artystyczne przystało, nie obyło się bez kontrowersji. Wśród głosów chwalących aranżację i wybór był też głos krytyczny. Prof. Geno Małkowski zakwestionował sposób ekspozycji prac. Część widzów nagrodziła jego wypowiedź brawami, część nie zgodziła się z opinią profesora.
mah
Galeria zdjęć TUTAJ
Film TU
Wystawa w Reszlu to efekt porozumienia podpisanego w ub.r. między Muzeum Warmii i Mazur a UWM. - Dziękuję dyrektorowi Januszowi Cygańskiemu, za możliwość zorganizowania wystawy, dziękuję studentom, że pracowali tak efektywnie, że zostali zaproszeni do wystawy - mówił prof. Zygmunt Droński, dyrektor Instytutu Sztuk Pięknych WS. Wystawę można oglądać do końca kwietnia na zamku w Reszlu.

