Kultura
Piękno jest po to, aby zachwycało

Piękno jest po to, aby zachwycało

Są pracownikami UWM, ale łączy ich znacznie więcej - zamiłowanie do sztuki. W Dzień Edukacji Narodowej, 14 października, odbył się po raz pierwszy Wernisaż Artystów Nieprofesjonalnych Pracowników UWM.


Wystawa odbyła się pod hasłem „Bo piękno jest po to, aby zachwycało - inne oblicze pracowników uniwersytetu". Blisko 30 pracowników UWM, w tym pracownicy administracji, bibliotekarze, asystenci i profesorowie pokazali swoje rysunki, obrazy, grafiki, obrazy na szkle, rzeźby, hafty, wycinanki i ceramikę.


Oficjalnie wystawę otworzył prof. Józef Górniewicz, rektor UWM. Prof. Andrzej Faruga, prezes Stowarzyszenia Absolwentów UWM wręczył rektorowi odznakę honorową stowarzyszenia i zaapelował, aby Biblioteka Uniwersytecka była miejscem ze stałą galerią uniwersytecką.


- W Dzień Edukacji Narodowej pokazujemy dorobek osób, które realizują misję tworzenia rzeczy pięknych i dążą do samorealizacji - mówił rektor.


Komisarzem wystawy był prof. Antoni Jarczyk z Katedry Trzody Chlewnej na Wydziale Bioinżynierii Zwierząt, który maluje i rzeźbi.


- Maluję dopiero od 6 lat. Obejrzałem w telewizji program, w którym Anglik Bob Ross dawał lekcje malarstwa. W 5 sekund namalował świerk. To było coś niesamowitego. Od córki wziąłem farby i spróbowałem. W końcu mi wyszło i tak się zaczęło. Czerpię z tego dużo przyjemności i satysfakcji - mówi prof. Jarczyk.


Wśród obrazów olejnych znalazły się również prace prof. Tadeusza Rawy, prorektora ds. kadr.


- Moja przygoda z malarstwem zaczęła się ponad 30 lat temu. Już w szkole podstawowej namalowałem swój pierwszy obraz zatytułowany „Kolorowe miasto", który zajął pierwsze miejsce w konkursie szkolnym. Interesowała mnie technika olejna. Zacząłem czytać dużo literatury na ten temat, przyglądałem się jak inni to robią i eksperymentowałem. Na początku malowałem pejzaże, później zacząłem malować portrety. Do malowania musi być dobre światło, więc maluję w weekendy, w ciągu dnia. Lubię to robić. Nie zmienia to jednak faktu, że jestem na uczelni i tutaj jest moje miejsce. Malarstwo traktuję jako hobby - mówi prof. Rawa.


Ciekawe połączenie sztuki i dbania o środowisko zastosował prof. Stanisław Czachorowski z Katedry Ekologii i Ochrony Środowiska na Wydziale Biologii.


- Maluję na szkle. Wykorzystuję do tego szkło z recyklingu lub takie, które znajduję, np. w lesie. Zostałem zachęcony do tego przez nauczycieli w ramach jakiegoś projektu edukacyjnego kilka lat temu. Jest to dla mnie rodzaj odpoczynku, uruchamiane drugiej półkuli mózgu. Na co dzień zajmuję się biologią, dlatego na moich butelkach dominują motywy przyrodnicze, rośliny, skorupiaki, itp. Jest to utrwalanie bioróżnorodności. Ile tych butelek? Trzeba to już liczyć w setkach. Żadnej nie sprzedałem - mówi prof. Czachorowski.

 

Galeria zdjęć TU

Film TU


syla

fot. Janusz Pająk


Wernisaż przygotowała grupa inicjatywna artystów nieprofesjonalnych pracowników UWM, Stowarzyszenie Absolwentów UWM i Związek Nauczycielstwa Polskiego.


Prace wystawili: Łukasz Adamski - grafika; Marzena Baniel - malarstwo, akwarela; Ewa Bednarska - haft, malowanie igłą; Janusz Bieńkowski - grafika; Stanisław Czachorowski - malarstwo na szkle; Maria Fafińska - malarstwo olejne; Jacek Faruga - malarstwo, portrety; Antoni Jarczyk - malarstwo olejne, rzeźba; Zuzanna Kottik - grafika; Paweł Letko - haft; Seweryn Lipiński - malarstwo sztalugowe i na szkle, rzeźba; Marian Michałowski - grafika, rysunek; Irena Olszewska - wycinanki, haft; Michał Ostrowski - malarstwo, rysunek; Tadeusz Rawa - malarstwo olejne; Maja Radziemska - malarstwo olejne; Jolanta Uradzińska - ceramika; Ewa Skorska-Wyszyńska - decoupage; Zuzanna Stefanowska - gobeliny; Anna Szepelska-Sell - wycinanki z wierszem; Jowita Widacka-Solarska - rzeźba; Jadwiga Szeremeta - karty ozdobne, różne techniki; Aleksander Wołos - karykatura; Magdalena Wyspiańska - batik, malowanie woskiem; Bogusław