Kultura
Wszędzie grają

Wszędzie grają

I wszyscy jesteśmy melomanami. Olsztyn włączył się w obchody międzynarodowego Święta Muzyki. 21 czerwca w naszym mieście od godz. 9 rano do 22.30 można słuchać muzyki i śpiewu w najbardziej nieoczekiwanych miejscach. Zaśpiewali i zagrali również artyści z UWM.


Chór uniwersytecki „Wawrzyczki" koncertował na antresoli dworca głównego, Zespół Pieśni i Tańca Kortowo zatańczył na Jarotach na skrzyżowaniu ul. Wilczyńskiego i Kanta. Muzyka i śpiew rozlegały się z autobusów, parków, skwerów, targowisk, balkonu olsztyńskiego ratusza.

W holu Dworca Głównego o godz. 13.00 zaintrygowani podróżni zadzierali głowy. Na antresoli szykowały się do występu „Wawrzyczki" pod kierunkiem Bogusława Palińskiego. Dla słuchaczy ustawiono krzesła. Już pierwsza piosenka ze słowami ...zakładajmy chóry... wywołała uśmiech na twarzy grupki słuchaczy.

- Bardzo mi się podoba! Sam zapisałbym się do takiego chóru! Jestem pod wrażeniem. Gdyby tylko nie było tak gorąco... - mówił Michał, student II roku z UWM.

Upał dawał się we znaki także chórzystom na antresoli, ale z werwą zaśpiewali mini koncert. Wśród słuchających na dole był Michał, muzyk z Hamburga.
- To piękna inicjatywa, śpiewający na żywo chór. Na dworcu głównym w Hamburgu można posłuchać muzyki klasycznej, ale z odtwarzacza. Jestem w Olsztynie przejazdem i bardzo mi się ten koncert podoba - chwalił.

Pomysł koncertu na dworcu podobał się również Bogusławowi Palińskiemu. - Muzyka trafiła pod strzechy, ale tak powinno być - śmiał się.

Zespół Pieśni i Tańca Kortowo wystąpił aż trzy razy: dwa razy w Kortowie - koło Wydziału Biologii i Biotechnologii oraz pod rektoratem i na osiedlu Jaroty na skrzyżowaniu ulic Kanta i Wilczyńskiego. Występy trwały po 20 minut. Kortowiacy, chociaż z nieba lał się żar każdym razem objawiali żywiołowość i werwę.

Występ w środku dnia na skrzyżowaniu pełnym ludzi wzbudził wielkie zaciekawienie.
- Moja córka też dzisiaj występuje, ale na placu przed ratuszem. Co myślę o tej inicjatywie? Uwielbiam ten rodzaj muzyki. Cieszę się, że mogę ich zobaczyć i posłuchać - mówi Ewa Kozłowska.
- Zaskoczyli mnie. Fajnie, że coś się dzieje. Podoba mi się to, chociaż ja słucham innej muzyki, ale dobrze, że są młodzi, których folklor interesuje - zapewnia Monika Kaczkowska.
Także Małgorzata Mazur pochwala pomysł wyjścia z muzyką i śpiewem na ulicę. - Powinno się wychodzić także z innymi rodzajami sztuki, żeby ludzie mogli się z nią oswajać - twierdzi.
Dziewiętnastolatek Łukasz Podolak mieszkający w bloku, pod którym Kortowiacy wystąpili także jest pełen uznania . Jego zdaniem na Jarotach pod względem kulturalnym mało się dzieje.

A co o dniu muzyki i występach ulicznych myślą członkowie zespołu.
- Nie musiałam nikogo specjalnie namawiać. Chętnie się włączyli - zapewnia Natalia Kaczmarczik - chór mistrzyni.
- Nieczęsto zdarza się nam taki występ wprost na ulicy. Fajny spontan - mówi Patrycja Bober.
- Mieszkam tuż obok na Kanta. Wdziałam przechodzącego brata. Był zdziwiony - śmieje się Kasia Grabowska.

Święto Muzyki po raz pierwszy obchodzono 30 lat temu we Francji. Od tego czasu odbywa się w 300 miastach, 100 krajach i na 5 kontynentach. Pomysłodawcą i organizatorem olsztyńskich obchodów jest MOK.

Galeria zdjęc TUTAJ

Film TU

lek, mah