Zdrowie w winorośli?

Zmień rozmiar tekstu

W winie prawda, w wodzie zdrowie - mawiali starożytni Rzymianie. Niewykluczone, że za sprawą naszych uczonych zmienimy to przysłowie na: w winie prawda w winorośli zdrowie.

Liście winorośli zawierają polifenole, które są bardzo dobrymi przeciwutleniaczami i idealnie nadają się do absorpcji wolnych rodników, które jak wiadomo przyczyniają się do powstawania nowotworów. Czy mogą one w przyszłości stać się lekarstwem na raka? Niewykluczone. Badania w tym kierunku prowadzi prof. Stanisław Weidner z Katedry Biochemii na Wydziale Biologii i Biotechnologii. UWM.

- Przydatność żywieniową roślin określa się głównie na podstawie zawartości cukrów, białek, tłuszczów, witamin i mikroelementów, ale występują w nich również fitozwiązki. To bardzo zróżnicowana grupa kilkudziesięciu tysięcy związków chemicznych, odpowiedzialnych m.in. za smak, kolor i zapach owoców i warzyw. Polifenole to bardzo ważna grupa fitozwiązków. Zidentyfikowano ich już ponad 10 tysięcy, ale ich rola ochronna w roślinach nie została do końca poznana – wyjaśnia prof. Stanisław Weidner.

Pracownicy Katedry Biochemii na Wydziale Biochemii i Biotechnologii starają się poznać rolę m.in. związków fenolowych w reakcjach roślin na stres, np. suszę, zimno, owady. Badania prowadzą w ramach Europejskiego Programu Współpracy w Dziedzinie Badań Naukowo-Technicznych COST. Wiedząc o tym, że liście winorośli zawierają polifenole, badają też czy mogą one służyć ludziom, jako komercyjne źródło antyoksydantów.

Dlaczego natura wyposażyła rośliny, np. winorośl w tak skuteczne substancje przeciwrakowe.

- Rośliny nie umieją uciekać jak zwierzęta. Musiały więc w toku ewolucji wykształcić inne systemy obronne - „obronę chemiczną”. Jest ona możliwa dzięki dużej zawartości w ich tkankach związków o silnym działaniu owadobójczym, grzybobójczym lub bakteriobójczym umożliwiając walkę z agresorami. Te związki mają także silne właściwości przeciwrakowe. Niektóre z nich są na tyle skuteczne, że mogą być wykorzystywane bezpośrednio w terapii zaawansowanych nowotworów lub służyć jako punkt wyjścia do produkcji jeszcze skuteczniejszych substancji pochodnych. Około 60% leków chemioterapeutycznych wywodzi się w jakimś stopniu ze źródeł naturalnych.

Procesy rakowe przebiegają wieloetapowo i uważa się, że ich przyczyn należy szukać już w młodości. Badania prowadzone w Chinach potwierdziły, że na rozwój niektórych nowotworów (piersi i prostaty) największy wpływ ma rodzaj pożywienia, szczególnie w okresie dojrzewania.

Chiny wybrano do badań dlatego, że nawyki żywieniowe mieszkańców tego kraju bardzo różnią się od siebie - od diety całkowicie roślinnej do diety całkowicie mięsnej. Poza tym badani Chińczycy z reguły przez całe życie nie zmieniali miejsca zamieszkania, dzięki czemu badacze mogli długo obserwować skutki ich diety.

Naukowcy wykazali, że wraz ze wzrostem spożycia produktów zwierzęcych zachorowalność badanych na nowotwory wzrastała: kilkadziesiąt razy więcej w przypadku chorób serca i aż kilkuset w wypadku niektórych nowotworów. W prowincjach, w których ludzie jedzą niewielkie ilości produktów zwierzęcych, prawie nie występowały nowotwory i zawały serca. Naukowcy chińscy stwierdzili ścisłą zależność między spożywaniem białek zwierzęcych, a zawałami serca.

W produktach zwierzęcych brakuje składników, które chronią przed rakiem i zawałami serca, natomiast znajdują się substancje (tłuszcze nasycone i cholesterol), które sprzyjają zapadalności na te choroby. Niestety, nawet jedzenie chudego mięsa zwiększa zapadalność na raka. Chińscy uczeni zaobserwowali także ścisłą korelację między spożywaniem białka zwierzęcego, a chorobami serca. Powszechnie obwiniane czerwone mięso nie jest jedynym sprawcą problemów, a konsumowanie ryb i kurczaków również może prowadzić do rozwoju raka. Wynika więc z tego, że do zachowania zdrowia konieczne jest znaczne ograniczenie lub nawet wyeliminowanie mięsa. Wiele danych wskazuje nawet, że konsumpcja białek (ich ilość i rodzaj) bardziej wpływa na poziom cholesterolu we krwi niż tłuszczów nasyconych.

Zostaliśmy wychowani w przekonaniu, że białko zwierzęce jest jednym z najwartościowszych pokarmów, ale duże spożycie białek i tłuszczów zwierzęcych, najogólniej powoduje wcześniejsze dojrzewanie i większy wzrost. To nie jest korzystne, gdyż im wolniej rośnie dziecko, tym potem wolniej się starzeje. Powolny wzrost i późniejsze dojrzewanie powodują wydłużenie życia.

Krowie mleko jest idealnym pokarmem dla cielęcia, ale wieloletnie badania potwierdziły, że sprzyja zachorowaniu na raka jajnika oraz prostaty Białka mleka podnoszą bowiem poziom czynnika wzrostu IGF-1 we krwi, który pobudza wzrost zarówno komórek normalnych jak i nowotworowych.

Tymczasem nabiał nie jest konieczny, aby dostarczyć organizmowi wapnia. Wszystkie naturalne, nieprzetworzone produkty - szczególnie warzywa liściaste, tofu, rośliny strączkowe i ziarna sezamu są w niego bogate.

Z chińskich badań wynika, że aby obniżyć poziom cholesterolu, powinniśmy zmniejszyć konsumpcję tłuszczów nasyconych i białek zwierzęcych, a jednocześnie zwiększyć udział białek roślinnych. W regionach, w których pokarmy pochodzenia zwierzęcego stanowią mniej niż 10% pobieranych kalorii, a podstawowym pożywieniem są naturalne produkty roślinne nie stwierdzono zawałów serca.

Warzywa i owoce chronią przed wszystkimi rodzajami raka, jeśli konsumuje się je w dużych ilościach oraz mają największy wpływ na wydłużenie życia człowieka. Najsilniejsze właściwości przeciwrakowe ze wszystkich pokarmów mają surowe warzywa, a szczególnie - kapustne.

Stanisław Weidner

w kategorii