Zaprojektuj, posadź, pielęgnuj

Zmień rozmiar tekstu

mieszkańcy Stawigudy sadzą rośliny w przyszkolnym ogrodzie
Agrest, morwa biała, stewia czy kocimiętka to tylko niektóre z wielu gatunków roślin, które wspólnie posadzili studenci architektury krajobrazu WKŚiR, uczniowie i ich rodzice oraz nauczyciele w przyszkolnym ogródku w Stawigudzie.

To już 7. przyszkolny ogród, który studenci i uczniowie wspólnie zaprojektowali i wykonali pod okiem dr. Mariusza Antolaka z Katedry Architektury Krajobrazu UWM. Tym razem ogród powstał w Stawigudzie. Projekt został dofinansowany z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego z programu Uniwersytet Młodego Odkrywcy. Dr Mariusz Antolak od 5 lat prowadzi zajęcia z designu, ochrony środowiska i architektury krajobrazu z młodymi studentami Uniwersytetu Dzieci.

- Nauka projektowania komputerowego często idzie łatwiej tym najmłodszym. W ciągu 1,5 godziny zajęć są w stanie nauczyć się programu i przygotować niewielki projekt ogrodu. Część z tych koncepcji później realizujemy – wyjaśnia dr Mariusz Antolak.

Przez kilka miesięcy uczniowie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Stawigudzie, studenci Koła Naukowego Architektów Krajobrazu „Horyzont" oraz gimnazjaliści studiujący na Uniwersytecie Dzieci brali udział w warsztatach dotyczących projektowania, zakładania i pielęgnowania ogrodów.

- Wiosną wraz ze studentami architektury krajobrazu wykonaliśmy inwentaryzację terenu i przykładowe warianty jego zagospodarowania. Teren był duży, chętnych do pracy wielu - dlatego też podzieliliśmy się na grupy, które odpowiadały za określoną część prac – mówi dr M. Antolak.

Wreszcie przyszedł czas na realizację projektu. Wzięło w niej udział ponad 100 osób. Byli wśród nich uczniowie, nauczyciele, rodzice, mieszkańcy Stawigudy oraz studenci UWM.

- Kopaliśmy, pieliliśmy, przygotowaliśmy teren. Zamówiliśmy też ziemię i potrzebne rośliny. Na początku czerwca odbyły się warsztaty, podczas których zakładaliśmy ogród – dodaje dr M. Antolak.

Ogród został podzielony na różne strefy, m. in. użytkową, edukacyjną i ozdobną. Znalazły się też w nim skrzynie z warzywami oraz kompostownik.

- Dzieci bardzo angażowały się w projektowanie tych stref ogrodowych. Wydzielały labirynty, tworzyły systemy ścieżek i „baz", w których będą mogły się bawić podczas przerw w lekcjach. Ogród został przystosowany do ich potrzeb. Byli też bardzo chętni do pracy: sadzili, wymyślali kompozycję. Można było też zaobserwować wiele ciekawych zachowań społecznych. Każda z klas pracowała w inny sposób. Np. klasa III A miała system pracy zmianowej, wszyscy grabili w tym samym kierunku i w tym samym czasie. Zrobiło to na mnie duże wrażenie – wspomina dr M. Antolak.

Zajęcia w Stawigudzie przypadły także do gustu studentom. Mogli uzupełnić wiedzę zdobytą podczas zajęć teoretycznych.

- Wykorzystaliśmy w tym ogrodzie kilkaset roślin - drzew, krzewów, bylin oraz pnączy. Są to rośliny typowe, często sadzone przez ogrodników, ale też i takie mniej znane – mówi Urszula Dąbrowska, członkini Koła Naukowego Architektów Krajobrazu „Horyzont".

W ogrodzie pojawiły się rośliny jadalne, np. agrest, porzeczki białe, czarne i czerwone, aronie, a także jabłonie o cynamonowym aromacie. Znalazło się miejsce dla zapomnianej morwy białej, czy jednorocznej stewii, która jest naturalnym słodzikiem i pysznym dodatkiem do sałatek. Posadzono również rośliny niejadalne, ale atrakcyjne wizualnie: lilaki drobnolistne, pęcherznice kalinolistne, derenie białe oraz mniej znane ośnieże karolińskie, heptakodium chińskie. Towarzyszą im liczne byliny: przegorzany, jeżówki, bodziszki, złocienie, kukliki, rozchodniki, macierzanki, przetaczniki, hyzopy, bylice, gipsówki oraz trawy ozdobne: prosa, trzcinniki, miskanty i rozplenice.

- Akcja ma zachęcić mieszkańców do sadzenia w swoich ogrodach różnych gatunków roślin, nie tylko tych najbardziej znanych. Ma też zaszczepić w najmłodszych pasję tworzenia i sprawić im wiele radości. Odwiedzam przyszkolne ogrody, które zakładaliśmy wcześniej i cieszy mnie bardzo, że są one pielęgnowane i rozbudowywane. W szkołach powstają nawet kluby ogrodnika – dodaje dr Antolak.

Zadowolenia z efektów nie kryje mgr Anna Grochowska, nauczycielka ZSP Stawiguda.

- Jest to dobra akcja. Dzieci uczą się bezpośredniego obcowania z naturą. Poznają różne gatunki roślin, a także dowiadują się, jak się nimi opiekować. Ogród będzie na pewno od września wykorzystywany przez nauczycieli klas 4-6, np. panią od przyrody, albo nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej. Warto wspomnieć, że to przedsięwzięcie integruje środowisko lokalne. W prace nad ogrodem angażuje się bardzo dużo osób – podkreśla mgr A. Grochowska.

Oficjalne otwarcie ogrodu nastąpiło 10 czerwca podczas festynu wiejskiego „Ekoludzie w Stawigudzie". Na jego ostateczny wygląd będzie trzeba poczekać, ale jak podkreśla dr Mariusz Antolak warto, bo ogród będzie służyć kolejnym pokoleniom.

syla