Wydział Sztuki na górskim szlaku

studencki plener artystyczny w Gorcach
Przez kilka dni poznawali, czym jest plener w górach, spanie w schronisku, prowadzenie szkicowników. Od 30 maja do 3 czerwca, grupa studentów z koła naukowego grafiki warsztatowej na Wydziale Sztuki UWM przebywała na plenerze w Gorcach. Realizowali projekt artystyczny "Drzeworyt na szlaku".

Projekt „Drzeworyt na szlaku” to efekt wygranej w konkursie na studencki grant rektora. Na jego realizację koło dostało 14 tysięcy złotych. Początkowo w projekcie udział miało wziąć 12 osób, ale dla niektórych góry okazały się zbyt dużym wyzwaniem. Ostatecznie pojechało 8 studentów Instytutu Sztuk Pięknych Wydziału Sztuki UWM i dr hab. Aleksander Woźniak, prof. UWM, opiekun koła naukowego grafiki warsztatowej. Trzy osoby to studenci I roku: Małgorzata Kapinos, Michał Kurczewski i Zuzanna Bujarowicz, natomiast 5 osób to studenci II roku: Angelika Kwiatkowska, Maja Triebling, Alicja Marzejon, Klaudia Kalcowska i Natalia Popko.

- Nasz kierunek edukacja artystyczna w zakresie sztuk plastycznych jest ogólnorozwojowy, nie musimy wybierać pracowni od początku studiów i dzięki temu możemy poznać dosłownie każdą pracownię na naszym wydziale. Dopiero na III roku wybieramy pracownię licencjacką i na niej się skupiamy. Większość osób z naszego koła myśli o grafice warstwowej. Przed wyjazdem w pracowni przy ul. Żołnierskiej poznawaliśmy drzeworyt, robiliśmy pierwsze matryce i próbne odbitki. Spotykaliśmy się tam co tydzień. Dopiero potem wyjechaliśmy w Gorce - opowiada jedna z uczestniczek, Natalia Popko.

Studenci przez 5 dni poznawali, czym jest plener w górach, spanie w schronisku, prowadzenie szkicowników.

- Najtrudniejszy był dojazd - nie ma bezpośredniego połączenia z Olsztyna do Nowego Targu. Potem kwestia wniesienia bagaży na sam szczyt - to była tragedia! Po takim treningu wejście na Turbacz to było nic wielkiego. Właściwie codziennie gdzieś byliśmy - Turbacz, czarne szlaki, okolice wokół schroniska, bacówka…. Bacówką był zachwycony każdy – owce i kozy, przyglądanie się ich dojeniu, psom, które je zaganiają, a później jedzenie sera. Po tych kilku dniach z żalem opuszczaliśmy te miejsca, każdemu bardzo się tam podobało - na potwierdzenie w Zakopanym wszyscy musieliśmy kupić nowe szkicowniki – dzieli się wrażeniami Natalia.

Kolejnym etapem studenckiej wyprawy była wystawa w Krościenku nad Dunajcem 3 czerwca. Tam młodzi artyści na świeżym powietrzu odbijali przygotowane swoje matryce z gór. Odbitki zawisły na ścianach amfiteatru.

- Dwie osoby sprzedały swoje odbitki. Pokazywaliśmy również, na czym polega grafika warsztatowa. Mogli się przyglądać procesowi albo odbić matryce pod naszym okiem. Tego samego dnia wyjechaliśmy do Zakopanego, gdzie zaczęły się nasze warsztaty i sympozjum – opowiada Natalia.

W Zakopanem studenci słuchali wykładów na temat naturalnych barwników i ich uzyskiwania, a także o technice mokuhanga i o procesie wytwarzania papieru w Japonii oraz o historii drzeworytu i jego twórcach.

- Tworzyliśmy drzeworyty inne niż w górach. Były to prace robione w profesjonalnych pracowniach, na spokojnie i z wykorzystaniem kolorów. Wszystkim spodobała się nowa technika. Pobyt zakończyliśmy wystawą w domu plenerowym ASP – dodaje Natalia.

Dlaczego studenci na plener wybrali góry?

- Było to bezpośrednie nawiązanie do kultury podhalańskiej. Drzeworyt to prace na drzewie. Wydawało nam się, że to najlepsze miejsce do zagłębienia tej techniki – wyjaśnia Natalia.

- Uwielbiam grafikę warsztatową - mówi o sobie Natalia. - Chciałabym w przyszłości zostać grafikiem i zrobić dyplom w pracowni prof. Aleksandra Woźniaka. Drzeworyt mnie ciekawi, to bezpośredni kontakt z matrycą, w tym wypadku z drewnem. Każdy ruch musi tu być przemyślany, bo nic nie zniknie i jest to piękne. Podczas naszego pleneru najbardziej podobał mi się kontakt z naturą, to był mój pierwszy wyjazd w góry i byłam wszystkim zachwycona jak małe dziecko.

Prace poplenerowe będzie można obejrzeć w przyszłym roku akademickim w Galerii Stara Kotłownia w Kortowie.

mah

fot. profil Fb Edycje graficzne ISP