Wielki Turniej Trzech Kociołków

Zmień rozmiar tekstu

Gotowanie zupy na Placu Cieszyńskim
W niecodzienny sposób uczcili studenci Wydziału Nauki o Żywności UWM przypadający w październiku Światowy Dzień Żywności. Zorganizowali zawody w gotowaniu. Efekt - 3 kotły smakowitej zupy dla wszystkich i wspólna zabawa.

Plac Cieszyński przed siedzibą Wydziału Nauki o Żywności zamienił się we wtorek 17 października w wielką polową kuchnię. Dymiły paleniska, a przy zawieszonych na trójnogach żeliwnych kociołkach stanęły trzy drużyny kucharzy. Jedną stanowili studenci z Naukowego Koła Gastronomów oraz Koła Technologów Mięsa na Wydziale Nauki o Żywności, drugą była grupa pracowników i wolontariuszy olsztyńskiego Banku Żywności, w trzeciej znaleźli się uczniowie olsztyńskiego Zespołu Szkół Gastronomicznych. Każda ekipa miała za zadanie ugotować zupę. Kucharzom kibicowali uczniowie olsztyńskich szkół podstawowych i średnich, którzy barwnym korowodem, z transparentami nawołującymi do racjonalnego gospodarowania jedzeniem, nadeszli od strony starej pętli autobusowej.

Jak wyjaśnia dr hab. inż. Anna Sylwia Tarczyńska, prodziekan ds. kształcenia na Wydziale Nauki o Żywności, pomysłodawczyni i współorganizatorka akcji, ten happening ma za zadanie uczczenie Światowego Dnia Żywności, przypadającego 16 października oraz przypomnienie o niemarnowaniu produktów żywnościowych.

- Zaczynamy od turnieju trzech kociołków. Trzy drużyny ugotują zupę z produktów dostarczonych przez Bank Żywności. To żywność, która do banku trafiła dzień wcześniej, a więc świeża i pełnowartościowa. Nie będzie to więc przysłowiowa zupa na gwoździu, mamy mięso, warzywa i różne przyprawy. Wystarczy dla wszystkich - śmieje się prodziekan dr hab. inż. Anna Sylwia Tarczyńska.

Jolanta Markiewicz z Banku Żywności w Olsztynie, współorganizatorka akcji, zachęca do dzielenia się nadwyżkami żywności.

- Warto rozejrzeć się, czy w pobliżu mieszka osoba samotna, potrzebująca pomocy, która chętnie przyjmie od nas zbywające nam produkty żywnościowe. Trafiają do nas duże partie żywności, z supermarketów - makarony, nabiał, mięso, warzywa. Dziś chcemy zwrócić uwagę na wydłużenie przerw obiadowych w szkołach, aby uczniowie posiłki mogli zjeść w spokoju i co najważniejsze - nie marnowali żywności. W naszym kociołku przygotujemy zupę warzywną - mówi Jolanta Markiewicz.

Gotowanie może być dobrą zabawą i ciekawą pasją, przekonuje Paulina, studentka II roku technologii żywności z ekipy WNoŻ.

- Bardzo lubię gotować, mogę siedzieć w kuchni od rana do wieczora. Co najbardziej? Wszystko, na co tylko mój chłopak i rodzina mają ochotę. Polecam technologię żywności, to kierunek, na którym można się rozwijać i dowiedzieć wielu rzeczy o zdrowym odżywianiu i o jedzeniu. A dziś ugotujemy zupę niespodziankę - nie chce zdradzić tajemnicy Paulina.

Do każdego stanowiska ustawiała się długa kolejka chętnych i chociaż jury uznało, że w tym turnieju nie ma zwycięzców i przegranych, a każda zupa zasługuje na pochwałę, największy aplauz zyskała zupa ugotowana przez studentów WNoŻ. Jak twierdzili degustatorzy, była zawiesista, o pikantym smaku.

Organizatorzy akcji zadbali nie tylko o pełne żołądki uczestników ale zapewnili im dawkę gimnastyki oraz rozrywki umysłowej. Czekając na zupę można było poćwiczyć zumbę pod okiem Agnieszki Dąbrowskiej ze Studium Wychowania Fizycznego i Sportu, obejrzeć filmy o racjonalnym gospodarowaniu żywnością, zrobić sobie zabawne zdjęcie na ściance w przebraniu warzywa lub zagrać w planszową grę.

Prodziekan dr hab. inż. Anna Sylwia Tarczyńska zapewnia że władze WNoŻ dołożą starań, aby podobna akcja odbyła się także w przyszłym roku.

mah