Wenus z Kortowa liczy na wsparcie

Co robią latem studenci Yacht Klubu UWM? Oczywiście żeglują. Na czym? Na jachcie, który sami wyremontowali.

Yacht Klub UWM miał jeden klubowy jacht pływający - typu Orion z lat 70. ub. wieku. Trzy lata temu „wzbogacił się” aż o 3 jednostki – 2 typu Wenus i jedną typu Omega. Są to łodzie równie wiekowe, jak Orion. Przez lata pływały po jeziorach mazurskich wydzierżawione komercyjnej firmie. Trzy lata temu jej właściciel postanowi je odremontować, ale rychło porzucił ten pomysł i oddał jachty UWM. Powód? Duże koszty. Jachty z Mazur przyjechały do Kortowa i zacumowały w bazie gospodarczej UWM na Słonecznym Stoku. Członkowie klubu zapoznawszy się z ich stanem postanowili je własnoręcznie odremontować. Na warsztat wzięli jedną z Wenusek, tę w najlepszym stanie.

- W zasadzie to wszystko w niej było do naprawienia z wyjątkiem ożaglowania, które było w całkiem niezłym stanie. Ogołociliśmy Wenus ze wszystkiego, co miała na sobie i zabraliśmy się za jej remont. Pracowaliśmy po zajęciach w wolnym czasie, kiedy kto mógł. Zniszczone części dorabialiśmy. Materiały do uszczelniania kadłuba, lakiery i inne detale kupowaliśmy za pieniądze Akademickiego Centrum Kultury i własne – mówi Łukasz Wilk, bosman Yacht Klubu UWM.

Remont jachtu trwał przeszło pół roku. Uczestniczyło w nim ponad 10 osób: oprócz bosmana i Agnieszki Markiewicz - kontr komandora klubu jeszcze Mateusz Sowiński „Sowa”, Norbert Mockałło, Karol Makowczenko z żoną Dorotą, Adrian Gicewicz, Radosław Gzylewski, Hania Woytycha, Jan Walczak i Angelika Drewing.

Odremontowana Wenuska cumuje obecnie na przystani nad Jeziorem Kortowskim i umila życie członkom klubu.

W ubiegłym roku studenci zabrali się za naprawę drugiego jachtu. Również i tę Wenus rozebrali do rosołu, naprawili usterki i przygotowali do malowania. I na tym na razie stanęło. Najwięksi entuzjaści żeglowania skończyli studia i rozjechali się po świeci. Nowi - równie mocno zaangażowani jeszcze się nie pojawili. Na dodatek wszyscy mają już świadomość, ile pracy i pieniędzy trzeba jeszcze w jacht włożyć, aby wyglądał, jak prawdziwa Wenus z Kortowa.

- Nie zniechęca nas to, ale stale szukamy przyjaciół i sponsorów, którzy nas wesprą, bo za składki członków wynoszące rocznie 50 zł niewiele możemy zrobić - stawia sprawę jasno Agnieszka Markiewicz, kontr komandor klubu.

Yacht Klub UWM liczy ok. 70 członków. Ma 5 lat. 6 października w klubie „Arton” obchodzi swój pierwszy okrągły jubileusz. Może ktoś z absolwentów UWM, sympatyków żeglarstwa zechce mu zrobić prezent urodzinowy i pomóc w zakończeniu remontu drugiego jachtu? Żeglarze z uniwersyteckiego klubu nie tylko żeglują. To oni, a dokładnie Agnieszka Markiewicz, założyli studencki klub morsów.

lek

żaglówka na jeziorze
w kategorii