UWM zaprosił na święto nauki i sztuki

warsztaty podczas Olsztyńskich Dni Nauki i Sztuki
Zakończyły się Olsztyńskie Dni Nauki i Sztuki. Jak co roku oferta była bardzo bogata i każdy – bez względu na wiek - mógł znaleźć coś, co go interesuje. W wydarzeniu wzięło udział ok. 20 tys. osób.

Siedem bloków tematycznych i 550 zajęć w formie hybrydowej to oferta tegorocznych 19. Olsztyńskich Dni Nauki i Sztuki (22-24.09.). Uczestnicy festiwalu mogli się przekonać między innymi, że biochemia jest dziecinnie prosta, gry komputerowe rozwijają, chemię da się lubić, a grafika komputerowa jest nową formą wyrazu artystycznego. Uczestnicy spotkań i warsztatów mieli także szansę sprawdzić, co to znaczy być tłumaczem i dowiedzieć się, czy można wytworzyć folię biodegradowalną z... ziemniaka.

Prowadzący zajęcia dzielili się swoimi pasjami i przekonywali tym samym, że warto zostać humanistą, „uściślić" swój umysł, odkryć przyrodę, zbadać medycynę, spotkać się z ekonomią, poznać społeczeństwo i... pokochać sztukę. Naukowcy uchylili drzwi do swojego świata i w sposób zrozumiały opowiedzieli i pokazali, czym się zajmują.

W Katedrze Chemii dla najmłodszych, którzy dopiero zaczynają przygodę z chemią naukowcy przygotowali podstawowe reakcje chemiczne, a dla starszych bardziej skomplikowane, np. utleniania czy redukcji. W zajęciach udział wzięły Zosia i Tosia - uczennice szóstej klasy Szkoły Podstawowej w Rusi. Na Dniach Nauki i Sztuki były już trzy lata temu i wzięły udział w wykładzie o bakteriach. Teraz uczestniczyły w zajęciach z chemii.

- W szkole nie mamy jeszcze chemii, więc bardzo nam się tu podoba i mamy nadzieję, że w jakiś sposób nas przygotuje do tego przedmiotu. Robiliśmy bardzo ciekawe eksperymenty – mówią uczennice.

Jedną z kluczowych kwestii dla organizatorów ODNiS było bezpieczeństwo i zachowanie dystansu. Zajęcia w formie stacjonarnej odbywały się w niewielkich grupach i przy zachowaniu wytycznych przygotowanych przez służby sanitarne.

- Chociaż trzeba było zachowywać dystans fizyczny, jednym z najważniejszych celów ODNiS jest jego skracanie między ludźmi – szczególnie tymi młodymi – a nauką. Popularyzacja nauki ma ogromne znaczenie. Po pierwsze, dzięki takim wydarzeniom jak Olsztyńskie Dni Nauki i Sztuki, obserwować możemy rozwój osób biorących w nich udział. Po drugie, zwraca się w ten sposób uwagę na rolę nauki w rozwoju gospodarczym czy społecznym, a po trzecie, oswaja z nią - podkreśla rektor UWM prof. Jerzy Przyborowski.

Prof. Jerzy Jaroszewski, prorektor UWM do spraw polityki naukowej i badań, zaznaczył z kolei, że niezmienna pozostaje towarzysząca Olsztyńskim Dniom Nauki i Sztuki idea współpracy Uniwersytetu z instytucjami, które działają w Olsztynie.

Podczas festiwalu Uniwersytet był wspierany zarówno przez partnerów, z którymi łączy siły od lat, jak i przez zupełnie nowe instytucje, które świetnie rozumieją wartość tego typu wydarzenia.

Ofertą 19. Olsztyńskich Dni Nauki i Sztuki zainteresowało się w sumie około 20 tysięcy osób.

- Pomimo tego, że warunki są trudne ze względu na pandemię i po raz drugi musieliśmy zorganizować wydarzenie w sposób hybrydowy - częściowo online częściowo stacjonarnie – to jesteśmy zadowoleni zarówno z organizacji zajęć, jak i również z frekwencji. Dostrzegamy też plusy tej sytuacji, ponieważ dzięki temu, że wiele zajęć odbyło się w formie online, mogło z nich skorzystać więcej osób. Mamy jednak nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się zorganizować dni nauki w sposób tradycyjny. Będzie to wyjątkowa edycja, bo jubileuszowa. Przygotowania rozpoczniemy już na początku roku, aby zaskoczyć zarówno programem, jak i gośćmi – podsumowuje Anna Smoczyńska, kierownik Biura ds. Nauki.

Festiwal zamknął koncert Marka Bilińskiego w Olsztyńskim Planetarium i Obserwatorium Astronomicznym.

opr. syla

fot. Janusz Pająk, fot. z koncertu: Darek Prokopczuk