UWM uhonorował wybitnego trenera

Zmień rozmiar tekstu

Uniwersytecka hala sportowa otrzymała imię Leopolda Szczerbickiego, pierwszego kierownika Studium Wychowania Fizycznego i Sportu, zasłużonego trenera lekkiej atletyki.

Uroczyste odsłonięcie tablicy pamiątkowej poświęconej Leopoldowi Szczerbickiemu, połączone z nadaniem hali sportowej jego imienia odbyło się 14 października.

- Niedawno obchodziliśmy jubileusz 65-lecia sportu akademickiego w Olsztynie. Wymienialiśmy wówczas wiele zasłużonych osób, a wśród nich także Leopolda Szczerbickiego, pierwszego kierownika Studium Wychowania Fizycznego, współorganizatora Akademickiego Związku Sportowego i twórcy wielu sekcji sportowych, w tym lekkoatletycznej - mówił podczas uroczystości prof. Ryszard Górecki, rektor UWM.

Leopold Szczerbicki potrafił tchnąć w środowisko studenckie ducha sportu, rywalizacji i zwycięstwa.

- Wychowałem się w czasach działalności pana magistra Leopolda Szczerbickiego. Jako młoda generacja sportu akademickiego zawsze oczekiwaliśmy otuchy i pomocy. Był nie tylko nestorem sportu akademickiego, ale był człowiekiem, który kształtował nasze osobowości. To jest wielka sztuka. Mówiliśmy o nim magister, bo magister w języku łacińskim to mistrz, nauczyciel - podkreśla prof. Jerzy Strzeżek, były rektor Akademii Rolniczo-Technicznej w Olsztynie.

- Też byłem sportowcem. W 1973 r. po powrocie z wakacji wraz z kolegami wzięliśmy udział w biegu na sto metrów. Dystans ten przebiegłem w 12,1 sek. Usłyszałem, że muszę ćwiczyć, biegać, bo jestem szybki. Ja jednak wolałem się uczyć, a biegałem sam niezależnie od treningów - wspomina rektor prof. Ryszard Górecki.

Leopold Szczerbicki potrafił dostrzec i wyłowić talenty sportowe, stając się wychowawcą i trenerem wielu utytułowanych zawodników.

- Cieszę się, że dzisiaj przyszło tak dużo osób, i że pamiętają o tamtych osobach, które coś wniosły w ich życie. Miło, że się pamięta o tych ludziach i chyba należy o nich pamiętać - mówi Krystyna Pieczulis-Smoczyńska, wykładowca SWFiS. - Jako nauczyciel akademicki zajmuję się grupą młodych zawodników. Dzięki ciężkiej pracy, ale także pracy trenerskiej nasi studenci mogą pochwalić się wieloma sukcesami. Obecnie młodzież trzeba zachęcać do sportu, bo jest wiele innych pokus, które im łatwiej przychodzą. Sport wymaga dużej pracy, wysiłku, samozaparcia, niejednokrotnie zrezygnowania z przyjemności. Mamy swoje metody i zachęcamy młodych do uprawiania sportu. Jeśli będą mieć dobre wzorce to na pewno będzie im to przychodziło łatwiej - dodaje.

Leopold Szczerbicki podjął pracę w 1950 roku, gdzie w zniszczonym Kortowie nie istniały żadne obiekty sportowe. Studenci początkowo korzystali z hali Oficerskiej Szkoły Artyleryjskiej znajdującej się po sąsiedzku. W tym samym roku władze uczelni powołały do życia Studium Wychowania Fizycznego, na czele którego stanął Leopold Szczerbicki, świetny organizator kultury fizycznej. Funkcję tę pełnił przez 25 lat. Dzięki jego staraniom w miasteczku akademickim pojawiały się nowe obiekty sportowe. Pierwszym z nich była skocznia w dal, zbudowana pomiędzy blokami nr 29-30. Za dzisiejszą Katedrą Ogrodnictwa, w miejscu, w którym jest parking i ulica Heweliusza powstało boisko do piłki siatkowej. Na początku lat 60. tam, gdzie teraz są korty, rozciągało się bagno. Wtedy też za Kortówką ruszyła drewniana skocznia narciarska.

- W 1966 r. wybudowano nową przystań nad Jeziorem Kortowskim. Dzięki temu do programu zajęć włączono kajakarstwo. W 1970 r. powstał długo oczekiwany stadion lekkoatletyczny i pawilon AZS. Stadion w 1998 r. przeszedł poważną modernizację i otrzymał m.in. tartanową nawierzchnię, jako pierwszy w województwie. Mówiąc o stadionie nie sposób nie wspomnieć o Ośrodku Jeździeckim. To właśnie na stadionie odbywały się corocznie od 1970 r. do 1980 r. Międzynarodowe Zawody Jeździeckie CHIO – impreza wielkiej rangi - dodaje rektor prof. Ryszard Górecki.

Kolejne lata starań kierownika Studium Wychowania Fizycznego przyniosły Kortowu boiska do siatkówki, koszykówki, piłki nożnej oraz korty tenisowe. Leopold Szczerbicki od lat zabiegał o halę sportową z prawdziwego zdarzenia. Dzięki jego uporowi i sile argumentów w 1976r. uczelnia oddała do użytku wymarzoną halę widowiskowo-sportową w Kortowie. Dziś młodzież ma do dyspozycji wszystkie obiekty sportowe, w tym również pływalnię uniwersytecką.

- Teraz niestety wiele z tych obiektów wymaga remontu. W przyszłym roku planujemy modernizację kilku obiektów. Priorytetem będzie stadion. Liczymy na wsparcie finansowe ze strony władz samorządowych województwa oraz prezydenta Piotra Grzymowicza. Kampus uniwersytecki jest piękny i musi być sportowo umocniony - wyjaśnia prof. Ryszard Górecki.

Podczas uroczystości rektor prof. Ryszard Górecki wręczył podziękowania pracownikom, którzy zaangażowali się w organizację III Biegu Uniwersyteckiego. Wręczył także pierwsze egzemplarze książki wydanej z okazji 65-lecia sportu akademickiego w Olsztynie "Między stadionem a brzegiem jeziora" autorstwa Grzegorza Dubielskiego i Marka Siwickiego.

Sylwia Zadworna

 

w kategorii