Urodziny „Skorpeny”

Zmień rozmiar tekstu

Akademicki Klubu Płetwonurków „Skorpena” świętuje 45-lecie powstania. Część obchodów jak tradycja każe, klub przeniósł pod wodę.

Uroczyste rozpoczęcie obchodów 45-lecia Akademickiego Klubu Płetwonurków „Skorpena” odbyło się 23 października w klubie „Kwadrans”. Od roku jego prezesem jest Rafał Piątek. Rafał przedstawił historię klubu, która jest nie tylko długa, ale i ciekawa. Już w latach 1960-1966 przy Wydziale Rybackim Wyższej Szkoły Rolniczej istniało naukowe koło badań podwodnych. Za twórcę nazwy klubu, a jednocześnie jego pierwszego prezesa uważa się Romana Białasa - studenta Wydziału Zootechniki, który w roku 1969 wpadł na pomysł założenia „Skorpeny”.

Dzisiaj „Skorpena” jest orgnizatorem największej imprezy płetwonurków w Polsce - wiosennego spływu Łyną, który gromadzi na raz pół tysiąca nurków. Co najmniej raz w roku organizuje wyjazd na nurkowania w Chorwacji. Jeśli chodzi o wyjazdy weekendowe -to najczęściej jeździ nad Bałtyk lub Czarną Hańczę, najgłębsze jezioro w Polsce. Wśród kilku tysięcy płetwonurków, który przewinęli się przez klub znajdują się osoby nie tylko związane z UWM, ale także zajmujące się fotografią podwodną m.in. Jeremiusz Dutkiewicz czy Kuba Baran. Dużo osób jest rozsianych po świecie. Większość przyjeżdża co 5 lat na zjazdy. Spotkania członków od zawsze odbywają się w DS1 przynajmniej raz w tygodniu o godzinie 20.

- Klub to nie tylko nurkowanie, ale przyjaźń, a nawet miłość - podkreślił prezes Rafał Piątek.

Wśród gości przybyłych na urodzinowy jubileusz był m. in. prof. Janusz Piechocki - prorektor do spraw studenckich, Ewa Kokoszko - dyrektor ACK oraz członkowie „Skorpeny”.

- Przesyłam serdeczne pozdrowienia, życzenia dalszej owocnej pracy, tworzenia możliwości na rzecz rozwoju swych pasji - gratulował prof. Piechocki. Według niego „Skorpena” to klub, który dużo daje z siebie. Osoby, które chcą działać znajdą do niego drogę. Jest to pewnego rodzaju klub elitarny. Nie może w nim być masówki - stwierdził.

Przedstawicielka Urzędu Miasta w Olsztynie przekazała wszystkim członkom „Skorpeny” gratulacje i wyrazy uznania od Piotra Grzymowicza, prezydenta Olsztyna, który podkreślił, że „jest to najlepszy klub tego rodzaju w Polsce”.

Nurkowanie jest sportem dość drogim. Skąd klub ma fundusze na sprzęt? Czy może należy on do osób prywatnych?

- Na sprzęt otrzymujemy pieniądze głównie z uczelni. Co roku mamy nowy, w miarę potrzeb oczywiście - wyjaśnia prezes.

„Skorpeniarze” nie czekają jednak z założonymi rękami na to, co da im UWM. Sami też zarabiają fundusze sprzątając plaże, jeziora, przystanie. Zarobione pieniądze trafiają na konto uczelni. Są odpowiednio rozdzielane na sprzęt i działalność klubu.

Obecnie bosmanem „Skorpeny” jest Piotr Woźniak, którego tata też do niej należał. Piotr trafił do nurkowania po kontuzji, która uniemożliwiła mu grę w rugby.

- W klubie jestem od 4 lat. Dlaczego właśnie ten sport? Chciałem spróbować pływania, a raczej nurkowania i jak już zobaczyłem o co chodzi - to mi się spodobało i już tak zostało - opowiada.

24 października w Jeziorze Kortowskim członkowie klubu pod wodą pili urodzinowego szampana. To już prawie tradycja, ale dość ekstremalny wyczyn.

- Odbył się na płytkiej wodzie, a poza tym łyk szampana i wody nikomu nie zaszkodzi - śmieje się bosman.

Wśród wyróżnionych z okazji jubileuszu klubu znaleźli się: Katarzyna Żak, Magdalena Malwina Mleczko, Agnieszka Oponowicz, Paweł Pizan, Rafał Piątek, Piotr Tomasz Woźniak, Marek Krzynówek.

Ewa Aniela Jerzyło(DZiKS)

w kategorii