Uniwersytecki Teatr Muzyczny włącza się w akcję Make Art Not War

Po dłuższej nieobecności Uniwersytecki Teatr Muzyczny UWM zaprosił na musical "Me and My Girl". Cel był szlachetny - dochód ze sprzedaży biletów został przeznaczony na pomoc Ukrainie.

Publiczność w Centrum Konferencyjnym 31 marca  ponownie mogła oklaskiwać artystów Uniwersyteckiego Teatru Muzycznego UWM. Po dłuższej nieobecności spowodowanej epidemią zespół powrócił na scenę ze znanym i lubianym przez widzów musicalem "Me and My Girl". Tym razem cel był wyjątkowy - całkowity dochód ze sprzedaży biletów został przeznaczony na pomoc walczącej Ukrainie. Patronat honorowy nad przedstawieniem objęli prof. Jerzy Przyborowski, rektor UWM oraz prof. Benedykt Błoński, dziekan Wydziału Sztuki.

- Musimy pamiętać, że to, co jest, nie jest nam dane raz na zawsze. Nie wolno nam rezygnować z wartości, które są podstawą naszego funkcjonowania. Wojna na Ukrainie jest dowodem na to, że walczyć o te wartości trzeba zawsze, każdego dnia. Dziś łączymy się w solidarności z obywatelami Ukrainy, jesteśmy pełni podziwu dla ich odwagi. Co my możemy zrobić? Wspierać ich, jak tylko się da - materialnie, ale także w wymiarze duchowym. Ważne, żebyśmy okazali solidarność - zwrócił się ze sceny do publiczności rektor prof. Jerzy Przyborowski.

Rektor przypomniał też, że na Uniwersytecie pierwsi akcję pomocy Ukrainie zainaugurowali studenci, przekazując pozyskaną dzięki różnorodnym zbiórkom kwotę prawie 50 tys. zł. Akcję nadal kontynuują.

Wielbiciele teatru muzycznego i tym razem nie zawiedli. Wszystkie wejściówki zostały sprzedane. Na widowni zasiedli, oprócz władz Uniwersytetu, członkowie Rady Uczelni, dziekani,  przedstawiciele władz samorządowych. Musical to kolejne artystyczne wydarzenie z cyklu "Make Art not War" - inicjatywy studentów i pracowników Wydziału Sztuki UWM. Pod tym hasłem odbyły się już 2 koncerty z udziałem studentów i pracowników Wydziału Sztuki. Artyści chcą zamanifestować w ten sposób solidarność z narodem ukraińskim, okazać wsparcie i otuchę.

- Teatr muzyczny bardzo chce i ma taką możliwość, wesprzeć walczącą Ukrainę. Będziemy bardzo szczęśliwi, jeśli za zebrane fundusze uda się kupić kilka kamizelek kuloodpornych, które uratują komuś życie, albo nakarmić tych, którzy tego potrzebują - mówił dr hab. Grzegorz Lewandowski, dyrektor teatru.

W przedstawieniu "Me and My Girl" wystąpili również członkowie uniwersyteckiego chóru im. prof. Wawrzyczka oraz szkoły tańca Korzeniowski Studio.

Uniwersytecki Teatr Muzyczny, jedyna tego typu agenda kulturalna w kraju, działa pod skrzydłami Ośrodka Inicjatyw Artystycznych Wydziału Sztuki. Oprócz "Me and My Girl" ma w repertuarze cieszący się równie wielkim powodzeniem musical "Smerfowisko".

mah

"Me and My Girl" to komediowy musical autorstwa Noela Gay'a, Spektakl opowiada historię nieposkromionego i nieokrzesanego Billa Snibsona, który dowiaduje się, że jest 14. dziedzicem hrabiego Hareford. Akcja rozgrywa się pod koniec lat 30. XX wieku w Hampshire, Mayfair i Lambeth.