Trzeci sektor kontra globalizacja

Zmień rozmiar tekstu

Czym są i jaką mają rolę do odegrania stacje społeczne, jakie nadają programy - o tym pisze w swej książce „Radio społeczne” dr Urszula Doliwa z Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UWM.

Stacje społeczne, społecznościowe, środowiskowe, obywatelskie, trzeciego sektora, niekomercyjne stacje lokalne – to wiele nazw na określenie tego samego terminu – niekomercyjnych, ale zarazem niepublicznych stacji radiowych. Są to zazwyczaj niewielkie stacje radiowe, działające obok sektora publicznego i komercyjnego, które nie są nastawione na zysk. Pełnią ważną rolę w systemach medialnych i społeczeństwach wielu państw. Dlaczego te stacje są tak ważne, że dr Doliwa poświeciła im swoją – wcale nie małą książkę?

– Prawo do swobody wypowiedzi, także za pośrednictwem mediów, można potraktować jako jedno z podstawowych praw człowieka w ustroju demokratycznym. Przeciętny obywatel ma jednak niewielkie szanse wyrażenia swojej opinii na antenie radia i ograniczony wpływ na zawartość programową stacji, której jest słuchaczem. Dlatego trzeci sektor radiowy jest pewną odpowiedzią na te problemy – wyjaśnia dr Urszula Doliwa.

Tymczasem na polskim rynku radiowo-telewizyjnym dominują ujednolicone formaty, w których nie ma miejsca na swobodę twórczą. Nie spełniły się nadzieje pokładane w radiofonii lokalnej. Niezależne rozgłośnie lokalne zaczęły bowiem zanikać – głównie z powodu niedofinansowania. Społeczny sektor radiowy – z powodzeniem rozwijający się w wielu krajach Europy Zachodniej – w Polsce istnieje w postaci szczątkowej i jest powszechnie nieznany.

Cztery cechy

W zasadzie każde radio społeczne jest inne, ale są 4 cechy, które je wyróżniają spośród innych stacji nadawczych i pozwalają przekonać się z kim mamy do czynienia. Są to: działanie według zasady non profit, nadawanie programu skierowanego do określonej lokalnej grupy społecznej, udział społeczności lokalnej w tworzeniu programu lub zarządzaniu stacją, niezależność od władz lub komercyjnych podmiotów.

Pierwsze radio społeczne powstało w Boliwii w 2. połowie lat 40. XX wieku. Założyła je grupa górników. Przez kilkadziesiąt lat nie zważając na szykany i prześladowania walczyło z dyktatorskimi rządami wojskowych. Mniej więcej w tym samym czasie, bo w 1949 r. powstało radio Pacyfica w Berkeley w USA. Była to pierwsza niekomercyjna niereligijna stacja zarejestrowana w USA.

Tylko 10 stacji

Za początek polskiego radia społecznego przyjmuje się opozycyjne i nielegalne Polskie radio Solidarność powstałe w kwietniu 1982 r. Po przełomie 1989 r. w Polsce stacje radiowe zaczęły się mnożyć w błyskawicznym tempie. Powstawały stacje komercyjne, ale także niekomercyjne. Występowały o ich utworzenie gminy i związki gmin, miasta, uczelnie, fundacje reprezentujące różne ruchy i światopoglądy, podobnie stowarzyszenia, w tym mniejszości niemieckiej, uczelnie, w tym UWM, a nawet domy kultury i ZHP.

Większość powstałych w tamtym okresie stacji już nie istnieje. Nie utrzymały się finansowo. Polskie prawo nie sprzyja bowiem stacjom społecznym. Obecnie w Polsce jest 8 stacji radiowych mających status nadawcy społecznego i korzystających z przywilejów prawa. Nie są to jednak, podobnie jak w innych krajach, rozgłośnie należące do lokalnych społeczności, ale podmioty religijne, w tym jedna stacja niekatolicka – Radio Orthodoxia Białystok.

Sektor studencki

Najbliżej do stacji obywatelskich jest stacjom prowadzonym przez organizacje pozarządowe i studenckim, w tym naszemu Radiu UWM FM.Jest ich jednak w Polsce zaledwie kilka. Należy też wspomnieć o licznych radiowych rozgłośniach internetowych. Radio UWM FM działa według zasady non profit, nadaje program skierowany do określonej lokalnej grupy społecznej, czyli studentów, którzy mają podstawowy udział w tworzeniu programu i zarządzaniu stacją. Jest niezależne od władz i podmiotów komercyjnych. W świetle przepisów jest ono jednak traktowane jako stacja komercyjna i musiało wnieść opłatą za koncesję na nadawanie. Z kolei radiem, które nie musiało płacić za koncesję, bo jest przez polskie prawo traktowane, jako stacja trzeciego sektora jest Radio Maryja. Trudno je jednak uznać za radio społeczne, bo jest ogólnopolskie, a słuchacze nie są twórcami programów i nie biorą udziału w zarzadzaniu nim.

Według danych Community Media Forum Europe (CMFE), organizacji, której celem jest zwiększenie znaczenia trzeciego sektora, w Europie w 2012 r. szacowana liczba stacji społecznych wynosiła 2500. To z tym sektorem wiąże się największe nadzieje na przeciwdziałanie zjawisku globalizacji i komercjalizacji w eterze.

Radiowa misja Polski

W książce „Radio społeczne” dr Doliwa przybliża zjawisko radia społecznego polskim czytelnikom. Opisuje też 3 grupy niepublicznych nadawców w Polsce: rozgłośnie religijne, studenckie i organizacji pozarządowych. Autorka stawia tezę, że po wprowadzeniu odpowiednich zmian w systemie medialnym Polska mogłaby się stać prekursorem i promotorem zmian w zakresie trzeciego sektora w Europie Środkowo-Wschodniej.

– W pewnym sensie można nawet uznać, że Polska jest niejako powołana do tego, aby taką rolę odgrywać. Przede wszystkim jest krajem dużym, położonym w centralnej części Europy, który liczy się na arenie międzynarodowej. Ma też bogatą historię, w której oddolne, niezależne inicjatywy medialne odegrały istotną rolę – kończy dr Doliwa.

Lech Kryszałowicz

Urszula Doliwa, Radio społeczne – trzeci obok publicznego i komercyjnego sektor radiowy, 332 ss.