Trendy w pandemii

Mierzące temperaturę okulary, aplikacje do odczytywania nastroju ludzi z ich min, mobilna medycyna. Co z tego zostanie z nami już na stałe? Jacy będziemy, gdy skończy się COVID-19?

Studenci kierunku analiza i kreowanie trendów z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego przez miesiąc wyłapywali i zbierali najważniejsze trendy pojawiające się w społeczeństwie w czasie pandemii koronawirusa. Co znaleźli?

O zjawiskach społecznych czasu epidemii opowiada dr Piotr Wasyluk z Instytutu Filozofii UWM, wykładowca z kierunku analiza i kreowanie trendów, analityk trendów i projektant usług.

- Panie Doktorze, przez miesiąc szukaliście i gromadziliście nowe zjawiska społeczne pojawiające się w czasie pandemii koronawirusa. Co to był za projekt?

- Projekt jeszcze trwa, nie ma nawet nazwy, myślimy o niej cały czas. Teraz jest moda na nazwy typu postCOVID, postepidemia, ale my chcemy uniknąć zbytniego patosu w tym, co robimy. Podjęliśmy próbę zrobienia tego, co trendwatcherzy robią - analizowaliśmy sygnały zmian, wszystkie wydarzenia, zjawiska, projekty pojawiające się w czasie pandemii i będące jednocześnie reakcją na nią. Zbieraliśmy dane cały kwiecień, teraz się okazuje, że to był najważniejszy miesiąc trwania epidemii. W kolejnym etapie dokonamy syntezy zebranego materiału, przyjrzymy się tym zjawiskom. Zobaczymy, jakie są schematy i co się z nich wyłania. Może jakieś zjawiska zostaną z nami na dłużej?

- Gdzie szukaliście tych zjawisk i sygnałów?

- Głównie w Internecie, na platformach crowdfundingowych, ale też w mediach klasycznych - w radiu i TV. Analizowaliśmy także dane z gazet i portali informacyjnych. Szukaliśmy w grupach internetowych, bo tam często pojawiają się mikro trendy. Robiliśmy to, co się nazywa skanowaniem, czyli śledzenie i analiza pojawiających się informacji w celu poszukiwania zjawisk, projektów zwiastujących coś nowego. Ja np. co 3 dni przeglądam informacje, korzystając z linków do gazet i wyłapuję to, co jest mi potrzebne.

- Ile sygnałów zgromadziliście?

- Ok. 160. Każdy z nich to odrębne zjawisko powstałe w okresie pandemii. Teraz musimy je przeanalizować, poszukać podobieństw i związków. Zbadać, czy np. te zjawiska mają szansę utrzymać się dłużej. Ostatecznym celem będzie wydanie raportu podsumowującego, z listą mikrotrendów.

- Jakie najważniejsze sygnały wyłapaliście?

- Ze wstępnej, pobieżnej analizy wynika, że np. ważnym mikro trendem jest, ja bym to nazwał, mobilna medycyna i gadżety do szybkiej diagnozy - np. okulary i zegarki mierzące temperaturę, drony mierzące temperaturę. Powstało wiele takich rozwiązań do szybkiej diagnostyki medycznej. Inne ciekawe zjawisko to nadanie naszym domom nowego znaczenia. Wiele rzeczy musieliśmy zacząć robić w mieszkaniach i zyskały one nowe funkcje, np. stały się biurami. Już się pojawiają w sieci pytania, jak będzie wyglądała praca w przyszłości. Czy będą potrzebne wielkie biurowce, skoro wiele rzeczy można zrobić w domu? Dalej, praca zdalna wymusiła konieczność nabycia umiejętności rozpoznawania emocji innych ludzi. Już pojawiają się poradniki i aplikacje do odczytywania min i nastrojów twarzy oglądanych w kamerkach internetowych.

- To jest bardzo ciekawe. Jakie jeszcze sygnały się pojawiły?

- Np. formuła DIY, czyli "zrób to sam" (do it yourselves). Czyli rozwiązania umożliwiające np. samodzielne pieczenie chleba, zestawy kosmetyków i poradniki do zrobienia SPA w domu. Wprawdzie DIY pojawiło się już wcześniej, ale pandemia je zintensyfikowała.

- Czy w czasach pandemii pojawiają się jakieś stałe trendy i tendencje? Epidemie i pandemie zdarzały się przecież wcześniej. A może każda pandemia przynosi nowe zjawiska?

- Nie jestem historykiem, nie potrafię dokładnie odpowiedzieć. Natomiast na pewno rozwija się technika. Rozwiązania techniczne i większość gadżetów, które teraz powstają mają nas zabezpieczyć i zapewnić dystans społeczny. Np. bezdotykowe systemy płatności, bezdotykowe klamki, przyciski w windzie. Myślę, że wcześniej tej tendencji i takich systemów technicznych nie było.

- Czy kiedy pandemia się skończy będziemy już innym społeczeństwem? Zacznie się nowa rzeczywistość?

- Nie, myślę, że będziemy tacy sami. Najbardziej nawet traumatyczne wydarzenie zmienia ludzi na krótko. Jeśli zmiana ma się utrwalić, musi być powtarzalna i trwać długo i wytworzyć tzw. nawyk społeczny. Oczywiście kilka rozwiązań technicznych zostanie. Natomiast warto zadać sobie pytanie, czy ma się świadomość trwania epidemii. Kiedy rozmawiam ze znajomymi, oni tego nie zauważają. To jest nawet absurdalne...

- Bo autobusy normalnie jeżdżą, sklepy spożywcze są otwarte i w kranach jest ciepła woda...

- Właśnie! Może gdyby tak było, jak w Ameryce Łacińskiej, gdzie ciała zmarłych z powodu COVID-19 leżały na ulicach, zmieniłoby to coś. Wydaje mi się, że zaczniemy mówić o pewnych rzeczach, ale na razie te 2 miesiące epidemii absolutnie niczego nie zmieniają. Jest jeszcze jeden ważny aspekt. Na razie mówimy, co pozostanie dobrego, ale pojawiają się też rzeczy niedobre.

- Jakie? Nad czym się warto zastanowić?

- Co się stanie z naszymi danymi, które przekazaliśmy w tym czasie. Większość nowych aplikacji, których zaczęliśmy teraz używać zastrzega, że te dane nie będą przechowywane, ale będą. Uczestniczymy w dużym eksperymencie społecznym i teraz pytanie, jak ten eksperyment zostanie wykorzystany, do czego i przez kogo. My tu w Polsce reagowaliśmy pod wpływem w zasadzie małych bodźców i to ten fakt jest naprawdę ważny a nie techniczne gadżety. Chcę podkreślić jeszcze jedno: w takich projektach, jak nasz widać wyraźnie po co analiza trendów jest. Ona uczy rozumieć wszystkie zmiany, które następują i odczytywać te sygnały, których być może na początku jeszcze nie rozumiemy.

- Można powiedzieć, że trafiła się wam doskonała okazja a czas na badania był idealny.

- Wielu badaczy to potwierdza. Można teraz przetrenować wiele metod badawczych.

- Gdzie będzie można znaleźć opracowanie zebranych zjawisk i sygnałów?

- Na pewno będzie zamieszczone w Internecie, w wersji otwartej. Gdzie jeszcze trafi - pomyślimy. Chcemy to szeroko udostępnić w formie ciekawego tekstu a nie nudnego zestawienia.

W projekcie biorą udział studenci I roku studiów I i II st. analizy i kreowania trendów UWM.

Małgorzata Hołubowska
zdjęcie z profilu Facebook dr. Piotra Wasyluka