Tomasz Ślężak stypendystą Fulbrighta

Zmień rozmiar tekstu

Tomasz Ślężak – student Wydziału Biologii i Biotechnologii UWM, otrzymał stypendium Fulbrighta. Będzie szukać przeciwciał do diagnostyki wybranych szczepów wirusa Ebola.

Tomasz od dziecka interesował się biologią. Studiowanie tej dziedziny nauki jednak nie wchodziło w grę. Pragnął czegoś więcej, czegoś, co zaoferowała mu biotechnologia. Obecnie jest na II roku studiów magisterskich. Obronę pracy magisterskiej musi jednak odłożyć na później, gdyż stypendium Fulbrighta wiąże się z 12-miesięcznym wyjazdem do Stanów Zjednoczonych. Wyleciał do USA na początku lipca.

Żeby zdobyć to stypendium Tomek musiał przejść gęste sito eliminacji. Zaczęło się ono od wysyłki wielu dokumentów i listów motywacyjnych itp. Potem czekała go rozmowa kwalifikacyjna z czterema przedstawicielami 4 amerykańskich uniwersytetów: Chicago, Oklahoma, Teksas i Virginia. Ryzyko jednak się opłaciło.

- Motywowały mnie duże możliwości własnego rozwoju, które otwiera to stypendium. Wiedziałem, że jest duża konkurencja, więc nie nastawiałem się, że ja je dostane. Chociaż gdzieś tam w głowie układałem sobie, że tak będzie i co zrobię, jeśli je dostanę. Bardzo się ucieszyłem – wspomina Tomek.

Uzyskane pieniądze przeznaczy na utrzymanie się w Chicago. Staż naukowy będzie odbywać na uniwersytecie w Chicago, notowanym na 9. miejscu na świecie, czyli jednym z najbardziej prestiżowych. Jego zadanie będzie polegało na szukaniu przeciwciał do diagnostyki wybranych szczepów wirusa Ebola.

- Wiem, że będzie bardzo trudno, bo wdrażam się w nową rzecz, której jeszcze nigdy nie robiłem. Nie można robić takich badań w Polsce, ani chyba też w Europie, więc nie miałem okazji tego robić wcześniej. Obawiam się, że na początku nie będzie łatwo, ale wiem, że wszystko jest do zrobienia – mówi Tomek.

Taki wyjazd wiąże się z dobrą znajomością języka angielskiego. Tomek nie ma z nim problemów. Uczył się angielskiego w szkole, ale ma za już sobą czteromiesięczny pobyt w USA. Mieszkał również w Finlandii, gdzie miał staż naukowy i prowadził badania nad nowotworami. To wszystko wzbogaciło jego język i spowodowało, że posługuje się nim na dobrym poziomie.

Tomek mieszka w Worytach gm. Gietrzwałd. Skończył LO 5 w Olsztynie. Jest przyzwyczajony do ciężkiej pracy i ma też inne osiągnięcia. W tym roku otrzymał także stypendium ministra nauki i szkolnictwa wyższego. Nie spoczywa zatem na laurach, lecz cały czas inwestuje w swoją przyszłość.

Stypendysta Fulbrighta ma jednak zainteresowania wykraczające poza biotechnologię. Od kilku lat trenuje krav mag, czyli sztuki walki. Jak sam twierdzi, nie uczy się jak być agresywny, tylko - jak bronić się przed napastnikiem. Jego wielką miłością od zawsze jest jednak aktorstwo. Traktuje je jako hobby. Wraz z bratem - Łukaszem Ślężakiem i przyjacielem - Sławomirem Kulą tworzy „ Kabaret Z Nazwy”. Ta olsztyńska grupa kabaretowa powstała w 2006 r. i ma na swoim koncie liczne sukcesy, takie, jak np. występ w finale 29. Przeglądu Kabaretowego PAKA. Na czas wyjazdu Tomka kabaret zawiesza działalność.

- Każdy z nas ma swoje życie, karierę zawodową i każdy to rozumie. Koledzy wspierają mnie i pomagają mi w związku z wyjazdem. Dziękuję im za to i cenię taką przyjaźń - wyjaśnia.

W czasie stypendium Tomasza mają napisać nowy program, który będą realizować po jego powrocie. Liczą, że ten czas pozwoli im się zregenerować i nabrać świeżości.

- Trudno powiedzieć co przyniosą mi Stany Zjednoczone. Życie pisze różne scenariusze, zobaczymy co będzie po stażu. Dziś wiem, że na pewno chciałbym pozostać w nauce i w Polsce – dodaje Tomek.

Wioleta Wróbel, studentka

w kategorii