Sukcesy filmowe studenta UWM

Zmień rozmiar tekstu

Maciej Miller z nagrodę jury na 34. Międzynarodowym Festiwalu Filmów Krótkometrażowych w Busan w Korei Południowej
Maciej Miller, 23-letni student filozofii UWM i absolwent gdyńskiej filmówki mimo młodego wieku ma się czym pochwalić. Młodego filmowca doceniono w Korei Południowej, a niedawno wrócił z Cannes.

Maciej Miller pochodzi z Olsztyna. Ukończył tu II Liceum Ogólnokształcące. Naukę kontynuował w Gdyńskiej Szkole Filmowej na Wydziale Reżyserii. Tam poznał Grzegorza Mołdę - reżysera filmu krótkometrażowego Koniec widzenia, który walczył o Złotą Palmę na tegorocznym 70. Międzynarodowym Festiwalu Filmów w Cannes. Autorem zdjęć do tego filmu był właśnie Maciej.

- Z Grzesiem poznaliśmy się na studiach w Gdyńskiej Szkole Filmowej. Okazało się, że wynajmujemy mieszkania w tym samym bloku, więc w pewnym sensie było to przeznaczenie - wspomina Maciek. - Chociaż byłem na Wydziale Reżyserii, zawsze miałem też zacięcie operatorskie. Dane mi było uczestniczyć przy tworzeniu filmów jako operator i jako reżyser. Kilkakrotnie pomagałem kolegom i odpowiadałem za zdjęcia w ich filmach. Tak też się stało przy filmie dyplomowym Grzesia - dodaje Maciek.

Film Koniec widzenia znalazł się wśród 9 filmów z całego świata, które walczyły w tegorocznym Konkursie Filmów Krótkometrażowych MFF w Cannes.

- Cieszę się, że debiut reżyserski mojego kolegi z roku z gdyńskiej szkoły został zauważony na świecie. Festiwal w Cannes to była ogromna impreza. Aby zobaczyć wybrany film trzeba wcześniej zarezerwować bilet. Liczba miejsc na większość seansów została już dawno wyczerpana. Ewentualnie można przyjść wcześniej i czekać, ale gwarancji, że się wejdzie na seans nie ma. W ten sposób próbowałem się dostać na film The Beguiled w reżyserii Sofii Coppoli. Byłem 1,5 godziny wcześniej i niestety nie udało się. Poszczęściło mi się za to przy Prawdziwej historii Romana Polańskiego. Uczestniczyłem w gali zamknięcia. Widziałem Pedro Almodovara, Monicę Bellucci, Davida Lyncha, Romana Polańskiego i wielu innych - dzieli się swoimi wrażeniami z pobytu w Cannes Maciek. - Brałem też udział we wszystkich wydarzeniach związanych z filmami krótkometrażowymi. Myślę, że nasz film godnie reprezentował Polskę i nie odstawał w żaden sposób od innych prezentowanych filmów. Mam nadzieję, że moja przygoda w Cannes zaowocuje w przyszłości - dodaje Maciek.

To nie jedyny sukces Macieja. Kilka tygodni wcześniej jego film dyplomowy Między nami otrzymał nagrodę jury na 34. Międzynarodowym Festiwalu Filmów Krótkometrażowych w Busan w Korei Południowej. Między nami to historia pary dwudziestolatków, która spodziewa się dziecka. Nie wiedzą jak sobie z tym poradzić. Pod wpływem napięć i emocji decydują się rozstać, a dziecko oddać do adopcji. Nie jest im z tym łatwo. Do porodu zostały dwa miesiące. Dochodzi do rozmów i przeżyć kluczowych dla całego ich życia.

Jury koreańskiego festiwalu pod przewodnictwem Marka Rappaporta tak uzasadniło swój wybór: To dokument łamiący bariery w podejściu do pary w czasie kryzysu. Zagadnienia dotyczące życia i śmierci są ukazane na pierwszym planie, a emocjonalna uczciwość w podejściu do nich jest bardzo poruszająca.

Obecnie Maciej mieszka w Olsztynie i studiuje na kierunku filozofia - interakcje społeczne i kooperacja na Wydziale Humanistycznym UWM.

- Niedawno urodziło mi się dziecko, więc postanowiłem wrócić do rodzinnego miasta. Wybrałem filozofię, ponieważ filozofia jako nauka stawia sobie za zadanie dałbym „spojrzenie na świat z różnych punktów widzenia, a także uczy myślenia. Scenariusz to także pewnego rodzaju spojrzenie na świat. Mam nadzieję, że te studia uzupełnią moją dotychczasową wiedzę i pomogą w przyszłości. A co chciałbym robić? Chciałbym robić filmy - podsumowuje Maciek.

syla