Robot kompan, czyli projekt UWM z myślą o społeczeństwie

Przeszło pół wieku temu Lem pisał o robotach w książkach science fiction. Teraz zajmują się nimi naukowcy – także na UWM. Dr Marek Piotrowski jest kierownikiem projektu „Nawigacja robota kompana jako narzędzie poprawy jakości życia osób z ograniczoną sprawnością ruchową”.

JUŻ NIE FICTION

Projekt, którego kierownikiem jest dr Marek Piotrowski, rozpoczął się w kwietniu tego roku, a zakończy za dwa lata. Ministerstwo Edukacji i Nauki przeznaczyło na niego ponad 1,5 mln zł z programu „Nauka dla społeczeństwa”. A zatem to już nie żadne science fiction, tylko science w czystej postaci.

Roboty ułatwiające ludziom wykonywanie różnych czynności lub wyręczające ich są już często stosowane. Szczególnie ważną rolę odgrywają w życiu osób z niepełnosprawnością. Mogą one poruszać się w różnych przestrzeniach, pod warunkiem jednak, że te są odpowiednio oznakowane. Umożliwia to robotom orientację w terenie oraz identyfikację swojej pozycji. Aktualnie robot kompan to swoisty radar, który skanuje przestrzeń w poszukiwaniu przeszkód – wprowadza w temat dr Piotrowski.

Nie ma jednak na świecie takich robotów, które człowiek mógłby wysłać np. po zakupy albo po leki do apteki. Dlaczego?

To nie takie łatwe. Otwarta przestrzeń wypełniona jest przeszkodami różnego typu, np. budynkami czy infrastrukturą drogową. Jeśli chcemy, aby robot kompan był samodzielny, a nie zdalnie sterowany, musimy zbudować dla niego uniwersalną nawigację. Taką jest nawigacja satelitarna. Infrastruktura dla niej już istnieje, teraz trzeba dostosować jej dokładność do potrzeb robota. Dążymy do sytuacji, w której nawigacja satelitarna dla robota zadziała tak, jak ta w samochodzie. Ustawimy punkt docelowy, wyznaczymy trasę, a robot pobierze ją z aplikacji, zrealizuje zadanie i wróci do domu. Po drodze jednak nie wpadnie pod samochód, nie zderzy się z budynkiem, nie wpadnie na człowieka – tłumaczy dr Piotrowski.

 

 OD MAŁŻEŃSKICH ROZMÓW DO PROJEKTU

Zespół naukowców, któremu przewodzi dr Piotrowski, jest pierwszym na świecie, który podjął się opracowania systemu nawigacji satelitarnej dla robotów kompanów. Kto i kiedy wpadł na pomysł, aby nawigację satelitarną zastosować w robotach kompanach?

To jest pomysł wspólny: mój i mojej żony – dr inż. Karoliny Krzykowskiej-Piotrowskiej, która pracuje na Wydziale Transportu Politechniki Warszawskiej i zajmuje się nawigacją satelitarną. Ja zawodowo interesuję się naukami społecznymi i zagadnienia związane z niepełnosprawnością są mi dość bliskie. Roboty to nasza rada na starzenie się społeczeństwa, a także na braki pracowników, np. w szpitalach czy domach opieki społecznej. W pewnym momencie dostrzegliśmy możliwość współpracy. Ponieważ jednak zawsze stawiamy sobie wysokie naukowe cele, przez dłuższy czas poszukiwaliśmy programu czy konkursu, który umożliwi nam sfinansowanie tego pomysłu. Kiedy pojawiła się nowa inicjatywa Ministra Edukacji i Nauki w postaci programu „Nauka dla społeczeństwa”, wiedzieliśmy, że jest on „skrojony” dla nas. Złożyliśmy wniosek i dostaliśmy grant – opowiada dr Piotrowski.

AMBITNY PLAN, MOCNY ZESPÓŁ

Zadanie, którego podjął się zespół kierowany przez dr. Piotrowskiego, to zadanie interdyscyplinarne. Składa się z dwóch części: jedna to rozpoznanie czynników wpływających na jakość życia osób z ograniczoną sprawnością ruchową; druga to opracowanie systemu nawigacji satelitarnej robota kompana. Będzie je realizować zespół międzyuczelniany i międzynarodowy, bowiem oprócz kadry z UWM zaangażowani w niego są przedstawiciele politechnik: Warszawskiej i w Bari we Włoszech, Uniwersytetu Northumbria w Newcastle w Wielkiej Brytanii i innych prestiżowych instytucji.

Naukowcy z UWM są w tym projekcie odpowiedzialni za część ekonomiczno-społeczną oraz za opracowanie algorytmu do obliczania pozycji robota. Pierwszą z nich kieruje dr Marek Piotrowski, drugą zaś prof. Paweł Wielgosz, prorektor UWM z Wydziału Geoinżynierii. W sumie projektem zajmuje się ok. 20 osób.

Oprócz naukowców zaangażowane są w niego także fundacje i organizacje zrzeszające osoby z ograniczoną sprawnością ruchową oraz największy na świecie producent robotów – Boston Dynamics z USA.

Część zespołu projektowego: mgr Beata Milanowska, prof. Jacek Paziewski, mgr Dawid Kwaśniak, prof. Anna Organiściak-Krzykowska, prof. Paweł Wielgosz, dr Karolina Krzykowska-Piotrowska, prof. Mariola Grzybowska-Brzezińska, dr Marcin Janusz, dr Marek Piotrowski

Fot. Janusz Pająk

ELEKTRONICZNY WSZĘDOŁAZ

My nie będziemy konstruować robotów. Posłużymy się gotowym produktem, który na potrzeby naszego projektu zostanie wyposażony w odpowiednie funkcje. Dzięki współpracy z Boston Dynamics jest to możliwe – wyjaśnia kierownik projektu. Robot kompan osoby z ograniczoną sprawnością ruchową będzie przypominać psa. Będzie chodzić po powierzchniach płaskich, ale i nietypowych, np. po stercie gruzu, czy po schodach. Wywrócony – sam wstanie. Dzięki dodatkowym akcesoriom poda człowiekowi różne przedmioty, pomoże poruszać się. Słowem: będzie materialnym dowodem tego, że nauka wspiera społeczeństwo.

Lech Kryszałowicz

O postępach w pracy nad robotem można poczytać na profilu facebookowym projektu

 

 

Dr Marek Piotrowski z Katedry Polityki Gospodarczej Wydziału Nauk Ekonomicznych jest członkiem zespołu młodych Komitetu Nauk o Pracy i Polityce Społecznej PAN. Praktyczne doświadczenie zawodowe zdobywał w Olsztyńskim Parku Naukowo-Technologicznym oraz ośrodkach transferu technologii UWM w Olsztynie oraz Politechniki Warszawskiej. Realizator projektów badawczych finansowanych ze źródeł krajowych i zagranicznych (NCN, NCBiR, MNiSW, H2020). Jego zainteresowania badawcze koncentrują się wokół zagadnień ekonomii rynku pracy, w tym szczególnie popytu na pracę cudzoziemców w Polsce, polityki społecznej oraz rynku pracy przyszłości.

 


Artykuł o robocie kompanie ukazał się w wakacyjnym numerze "Wiadomości Uniwersyteckich". Tematem wydania jest potencjał turystyczny Warmii i Mazur. Porozmawialiśmy o nim z naukowcami z naszego Uniwersytetu, którzy stawiają diagnozy i proponują konkretne rozwiązania z myślą o rozwoju regionu W najnowszych "Wiadomościach..." piszemy także o grantach dla badaczy z UWM, o konsekwencjach, jakie miało zniszczenie ukraińskiego Narodowego Banku Genów Roślin, oraz o przyszłości żywności. Czy będzie ona pochodziła z drukarki 3D?

Poza tym przypominamy także o wydarzeniach, którymi żyła społeczność naszego Uniwersytetu w ostatnich tygodniach: od dnia otwartego UWM, przez Święto Uniwersytetu, aż do Kortowiady.

Sporo miejsca poświęcamy, oczywiście, sukcesom naszych studentów i pracowników.

Zapraszamy do lektury e-wydania!