Przyszłość dobrze zaprogramowana

Czterdzieści pięć 3-osobowych zespołów ze szkół ponadpodstawowych wzięło udział w 10. Warmińsko-Mazurskich Zespołowych Zawodach Programistycznych. Chociaż to były zawody warmińsko-mazurskie - uczestniczyła w nich drużyna z Torunia i sprawiła wielką niespodziankę.

Zawody odbyły się 7 lutego, a ich organizatorem był Wydział Matematyki i Informatyki UWM. Uczestniczyli w nich m.in. także uczniowie liceów z Olsztyna, Elbląga, Działdowa i Kurzętnika. Zawody były zespołowe. Drużyny miały do rozwiązania 6 zadań informatycznych, na które organizatorzy dali im 3 godziny. Komitet organizacyjny odpowiedzialny za przeprowadzenie zawodów oraz ich sędziowanie i ogłoszenie wyników stanowili pracownicy Katedry Informatyki i Badań Operacyjnych WMiI UWM. W przeprowadzeniu zawodów wsparcia udzielili im pracownicy innych katedr zajmujących się informatyką na WMiI. W sędziowaniu zawodów został użyty automatyczny system on line. System rozwiązania błędne odrzucał, poprawne akceptował, ale zaliczał kolejne poprawne wersje rozwiązań.

- Wydawało mi się, że zadania są dość łatwe: 2 były bardzo trudne, 3 łatwe i 1 bardzo łatwe. Kilkanaście drużyn nie rozwiązało jednak żadnego, a tylko 2  - wszystkie zadania. Żadna drużyna nie okazała się bezbłędna. Dlatego poziom przygotowania uczestników oceniam, jako zróżnicowany - informuje prof. Witold Łukaszewicz - przewodniczący komitetu organizacyjnego zawodów.

Zwycięską drużyną okazał się trójka uczniów Liceum Akademickiego UMK z Torunia, podopieczni dr Anny Beaty Kwiatkowskiej: Grzegorz Bogusław Zaleski, Bartosz Wawrzyniak i Tomasz Dądela, uczniowie klasy 3., niebawem maturzyści.

- Rozwiązaliśmy wszystkie zadania. Zajęło nam to trochę ponad godzinę. 4 zadania rozwiązaliśmy bezbłędnie, 2 w kilku podejściach. Naszym zdaniem zawody były łatwe – twierdzą uczniowie.

Licealiści z Torunia, jak się okazuje to uczestnicy wielu konkursów informatycznych, np. na Politechnice Warszawskiej, Śląskiej, Akademii Górniczo-Hutniczej czy ogólnopolskiej olimpiady Informatycznej.

- Startujemy w tych zawodach, bo chcemy się sprawdzić, a jak w przypadku olimpiady Informatycznej, aby się dostać do wybranej uczelni – wyjśniają.

Uczniowie z liceum akademickiego w Toruniu drogę życiową mają już zaplanowaną. Każdy ze zwycięskiej trójki chce studiować informatykę. Jeszcze nie zdecydowali, gdzie najchętniej, ale wiedzą już, że: Grzegorz chciałby w pracy zawodowej zajmować się aplikacjami, Bartek - sztuczną inteligencja, a Tomasz widzi siebie w roli naukowca zajmującego się informatyką, jako nauką.

Po co właściwie wydział organizuje te zawody?

- Żeby się zareklamować i zachęcić kandydatów na studia do wybrania właśnie naszego wydziału. Co roku kilkoro uczestników zawodów zaczyna bowiem studia na UWM – wyjaśnia prof. Jan Jakóbowski, dziekan WMI.

lek