Przeszłość w kostiumie popkultury

Zmień rozmiar tekstu

prof. Sławomir Buryła
Dlaczego jesteśmy świadkami popkulturyzacji pamięci? Ponieważ w ten sposób łatwiej dociera się do odbiorców, chociaż niekiedy spłaszcza to obraz – stawia tezę prof. Sławomir Buryła z Zakładu Literatury Współczesnej i Teorii Literatury UWM.

– Panie Profesorze, rozmawiamy dwa dni po zakończeniu zorganizowanej przez Pana konferencji naukowej, poświęconej popkulturowym formom pamięci. Dlaczego tak mocno przeszłość zaznacza się w kulturze popularnej?

– Przeszłość jest obecna w nowych mediach, w Internecie, komiksie, filmie – nośnikach popkultury. Media traktują kulturę popularną jako jedno z najważniejszych narzędzi dotarcia do odbiorcy. Podstawowym paradygmatem jest tu komunikacyjność. Aby zainteresować odbiorcę, trzeba go zaciekawić, chociaż czasem oznacza to spłaszczenie przekazu. Na przykład w selfi na tle pomnika najważniejszy jest autor zdjęcia a nie pomnik.

– Jaka jest więc przeszłość w przekazie popkulturowym?

– Moim zdaniem zdominowana przez teraźniejszość. Odbiorca ma obraz przeszłości poszatkowany, nie bardzo wie, co z czego wynika, nie widzi związku pomiędzy przeszłością a teraźniejszością. Media tylko sygnalizują przeszłość, ona jest tu narzędziem, aby zdobyć naszą uwagę a nie celem. Wybiera się takie fragmenty przeszłości, które są sensacyjne, np. kochanki sławnych władców a nie ważne historyczne daty. Media nie pogłębiają wiedzy, z przeszłości zostaje sensacja. To nie jest przeszłość skomplikowana, ale jednowymiarowa. I taka ma być. Widz tę konstrukcję bierze z dobrodziejstwem inwentarza. Popkulturowy obraz przeszłości nie tyle zmusza nas do refleksji, co zaprasza do wejścia w gotowy obraz.

– Na przykład poprzez gry historyczne i rekonstrukcje?

– Gry wzbudzają emocje. Popkulturowe formy pamięci są w jakimś stopniu wynikiem polityki historycznej państwa, ale z drugiej strony to rezultat fascynacji zwykłych ludzi. Na przykład kult żołnierzy wyklętych, chociaż wg mnie bardziej adekwatne byłoby określenie żołnierze II Rzeczypospolitej. Odbiorcą są tu młodzi ludzie.

– Dlaczego?

– Młodzi potrzebują wyrazistych wzorców, tych żołnierzy pokazuje się jako nieskazitelnych, zdecydowanych, widzących świat biało-czarno. Młodzi szukają idoli, nie autentyzmu.

– Czy zostały jeszcze jakieś formy upamiętniania przeszłości należące do kultury wysokiej?

– Pomniki pochodzą ze świata kultury wysokiej. Owszem, mogą się osuwać w strefę kiczu. Jeśli jest ich zbyt dużo, zawsze grozi to kiczem. Przeszłość w kulturze wysokiej ostała sie w szkole, w literaturze, podczas państwowych uroczystości.

– Jakie są przyczyny popkulturyzacji polityki pamięci?

– Przyczyną jest globalizacja świata. Popkulturyzacja jest nieuchronna, podobnie jak globalizacja. Popkulturyzacja pamięci następuje wraz z popkulturyzacją przeszłości.

– Co najbardziej interesuje naukowca w zjawisku popkulturyzacji pamięci?

– Socjolog zainteresuje się, jak oddziałuje na nas popkulturowe ujęcie przeszłości. Historyka zainteresuje kontrast z twardą wiedzą historyczną. Kulturoznawca bada same procesy pamięci, co wtedy dzieje się z nami. Człowiek współczesny ma krótką pamięć, nie sięga daleko w przeszłość, najwyżej 2 dekady. Przeszłość od lat 90. ubiegłego wieku to temat niesłabnący w literaturze, sztuce, społecznym dyskursie. A II wojna światowa jest intrygująca, wszechobecna, to nośny temat. Można mówić o niej otwarcie, są wspomnienia konkretnych osób. Wojna już nie ma jednego oblicza.

Małgorzata Hołubowska

Prof. Sławomir Buryła pracuje w Zakładzie Literatury Współczesnej i Teorii Literatury Instytutu  Polonistyki i Logopedii na Wydziale Humanistycznym UWM. Zajmuje się literaturą wojny i okupacji, problematyką Holocaustu, prozą współczesną, edytorstwem i kulturą popularną.

w kategorii