Prorektorzy o finansach

Rok 2013 dla polskich uniwersytetów publicznych był rokiem ograniczania kosztów i poszukiwania nowych źródeł finansowania w pogarszającej się sytuacji demograficznej.

To najkrótszy wniosek z posiedzenia Uniwersyteckiej komisji finansowej, która 27 czerwca obradowała na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. Jest to forum utworzone przez prorektorów do spraw ekonomicznych 19 polskich uniwersytetów publicznych, do którego należy także UWM. Jej celem jest analizowanie sytuacji polskich uniwersytetów, wymiana myśli i szukanie sposobów rozwiązywania pojawiających się problemów.

- Komisja zbiera się 2-3 razy w roku, za każdym razem w innej uczelni. Tym razem przyszła kolej na nas - wyjaśnia dr hab. Mirosław Gornowicz, prof. UWM prorektor ds. ekonomicznych.

Olsztyńskie posiedzenie było poświęcone przede wszystkim analizie ekonomicznej uniwersytetów publicznych w 2013 r. Sporządziła ją grupa zadaniowa na Uniwersytecie Gdańskim na podstawie danych ze wszystkich 19 uniwersytetów. Wyniki tej analizy przedstawił prof. Mirosław Szreder, prorektor ds. ekonomicznych UG.

Wynika z niej, że przychody badanej dziewiętnastki rosną szybciej niż koszty, ale koszty wciąż jeszcze są od przychodów wyższe. Dotacje z budżetu państwa rosną, ale wpływy z usług edukacyjnych maleją, chociaż opłaty za te usługi wnoszone przez pojedynczych studentów rosną. Powodem tej dysproporcji jest malejąca liczba studentów. W ub. r. nastąpiło znacznie zmniejszenia nakładów państwa na działalność statutową uczelni, w skali „19” aż o 15%. Natomiast przychody z tytułu grantów z Narodowego Centrum Nauki i Narodowego Centrum Badań i Rozwoju wzrosły. Wpływy na współpracę z zagranica – bez zmian.

- Udało nam się opanować koszty – stwierdził prof. Szreder. Zapytał jednak retorycznie zebranych: o ile jeszcze możemy zmniejszyć koszty przy stale zmniejszającej się liczbie studentów?

Na niezmienionym poziomie pozostały płace. Profesor uznał to za zjawisko pozytywne, bowiem oznacza, że uczelnie jeszcze nie sięgnęły po zwolnienia grupowe pracowników. Z analizy wynika, że średnia płaca w grupie (bez rozróżniania czy to nauczyciel, czy pracownik administracji) wynosi 4,5 tys. zł miesięcznie.

W sumie wynik finansowy 19 uniwersytetów wynosi 19 mln zł.

Jest to jednak jak się okazuje tylko wynik „na papierze”. Nie uwzględnia zadłużenia uczelni.

- Jeśli rok 2012 dla polskich uniwersytetów publicznych był rokiem alarmowym – to rok 2013 był dla nich rokiem ograniczania kosztów i poszukiwania nowych źródeł finansowania w ciągle pogarszającej się sytuacji demograficznej. Rokiem podążania jednak we właściwym kierunku - uważa prof. Szreder.

W dyskusji, która wywiązała się po wysłuchaniu analizy prorektorzy zwracali uwagę na błędy w naliczaniu dotacji.

- Wydziały z kategorią naukową A+ piszą u nas wnioski, aby naliczać im dotację taką, jakby były w kategorii A, bo awans zmniejsza im dotację – poinformował prof. Jacek Popiel, prorektor Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Z kolei prof. Danuta Dziawgo zwróciła uwagę na to, że z ekonomicznego punktu widzenia doktoranci nie opłacają się uczelniom.

Prof. Robert Olkiewicz z Uniwersytetu Wrocławskiego zaapelował do zebranych, aby podjęli działania konsolidujące uczelnie, bo tylko silne mają szansę przetrwać, a w Polsce niemal w każdym mieście jest jakaś szkoła wyższa.

Zebrani ze zrozumieniem zareagowali na ten apel, ale prof. Dziawgo bez ogródek stwierdziła, że w roku wyborczym żaden lokalny polityk nie dopuści do likwidacji szkoły wyższej na swym terenie i żadna dotacje nie pokona lokalnych ambicji.

W dalszej części dyskusji prorektorzy dyskutowali m.in. o tym, jaka powinna być dotacja państwa na studenta studiującego na drugim kierunku.

Oprócz tego, że prorektorzy obradowali to jeszcze zwiedzili Kortowo i Olsztyn.

lek

FILM

w kategorii