Powracające echa wojny

Po stu latach od wybuchu I wojny światowej wciąż natrafiamy na jej ślady. Na polu należącym do uniwersyteckiej Stacji Dydaktyczno-Badawczej w Bałdach 4 września znaleziono pociski artyleryjskie z roku 1914.

Pociski miały posłużyć do rosyjskich armat. Do znaleziska doszło przypadkowo.

– Często pojawiają się tu poszukiwacze dawnej amunicji z wykrywaczami metalu. Wczoraj podczas penetracji terenu, wykrywacz metali nagle zaczął wysyłać mocny sygnał – znak pod ziemią coś jest. Wezwaliśmy policję, a potem saperów z jednostki wojskowej z Elbląga. Z ziemi, z głębokości metra wydobyto 24 metalowe skrzynie z 4 pociskami w każdej. Pociski miały długość ok. 0,5 metra, a w środku wypełnione były ołowianymi kulkami. Widniał na nich rok produkcji – 1906. Mieliśmy szczęście, że skrzynie leżały na zabagnionym fragmencie pola, nie uprawianym, ale często przejeżdżały tamtędy nasze ciągniki – opowiada mgr Władysław Kapusta, kierownik stacji w Bałdach, obecny przy wyciąganiu skrzyń.

Pociski zostały zabrane przez saperów z Elbląga i zdetonowane na poligonie.

Znalezisko komentuje dr hab. Wiesław Łach, prof. UWM z Pracowni Historii Wojskowości Instytutu Historii i Stosunków Międzynarodowych UWM: – Najprawdopodobniej to pozostałość amunicji do dział artyleryjskich wojsk rosyjskich z bitwy z sierpnia 1914 r. z okresu I wojny światowej. Przechodziła wtedy przez tamte tereny linia frontu. Bitwy toczyły się w sierpniu, a potem w listopadzie 1914 r. Znalezisko w Bałdach wydaje się potwierdzać miejscową legendę, ze w pobliskim jeziorze Gim leży na dnie zatopiona amunicja z czasów I wojny, a pociski wykopane teraz to zaledwie czubek góry lodowej…

mah

fot. Radosław Walaugo

w kategorii