Polska szansa na okonia

Zmień rozmiar tekstu

Czy mamy szansę stać się europejskim potentatem w hodowli okonia? Naukowcy z UWM twierdzą, że tak, bo dysponujemy znanym i cenionym zapleczem naukowym.

Naukowcy z Katedry Rybactwa Jeziorowego i Rzecznego UWM rozpoczęli badania nad udoskonaleniem technologii sztucznie stymulowanego rozrodu okonia eurazjatyckiego. Prace toczą się dzięki grantowi przyznanemu przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Kwota pozyskana na badania wynosi ponad 300 tys. zł. Kierownikiem grantu jest dr inż. Sławomir Krejszeff z Katedry Rybactwa Jeziorowego i Rzecznego.

- To grant realizowany w programie EUREKA. Wniosek o dofinansowanie złożyliśmy w październiku ubiegłego roku, badania rozpoczęły się już w maju bieżącego roku, a zakończą się w kwietniu 2015 r. Współpracujemy z Katedrą Akwakultury z Uniwersytetu św. Stefana w Gödöllő na Węgrzech. W grancie uczestniczy także węgierskie gospodarstwo rybackie zajmujące się akwakulturą ryb w stawach ziemnych – informuje dr inż. Sławomir Krejszeff.

Naukowcy z UWM wybrali okonia z powodu jego walorów smakowych. Ryba ta daje smaczne i niemal bezościste mięso. Docenili to Szwajcarzy, którzy spożywają ok. 6-7 tys. ton okonia rocznie. Okonia cenią także smakosze z Francji, Irlandii i Czech, gdzie znajdują się już fermy tej ryby.

- Mamy szansę stać się potentatem w kontrolowanej hodowli okonia na skalę europejską, ponieważ dysponujemy znanym i cenionym w Europie zapleczem naukowym – twierdzi dr Krejszeff.

W najbliższym czasie w Polsce powstaną co najmniej 2 fermy okoniowe. Jedna z nich w okolicach Olsztyna i stanie się poligonem doświadczalnym dla pracowników naukowych z UWM.

W pierwszym etapie badań naukowcy chcą udoskonalić technologię sztucznie stymulowanego rozrodu okonia w sezonie rozrodczym. Drugi etap to prace nad rozrodem poza sezonem. W planach jest też udoskonalenie metod zapładniania jaj okonia. W eksperymentach będą wykorzystywane ryby dzikie, nie pochodzące z gospodarstw rybackich. Jednym z efektów badań będzie wydanie poradnika hodowcy, który zostanie bezpłatnie udostępniony wszystkim zainteresowanym.

- Okoń jest bardzo trudnym gatunkiem w akwakulturze jeśli chodzi o tzw. podchów form młodocianych. Skuteczność takich zabiegów oscyluje w granicach kilku - kilkunastu procent. Jest to spowodowane, między innymi, brakiem skutecznej techniki napełniania pęcherza pławnego u młodych okoni. Trudno też zsynchronizować owulację, precyzyjnie określić czas latencji (czyli czas od momentu podania czynnika stymulującego owulację do owulacji). W naszej katedrze zajmujemy się badaniami nad okoniem od około 20 lat. Teraz doskonalimy wcześniej wypracowane metody – mówi dr Krejszeff.

- Wiemy, gdzie jest problem i chcemy teraz rozwiązać go metodami eksperymentalnymi – dodaje.

Jeśli badania zakończą się zgodnie z harmonogramem i planowo rozpocznie się budowa pod Olsztynem okoniowej fermy, pierwsze tuszki okoni pojawią się w sklepach za ok. 2-3 lata.

- Nasz obecny grant koncentruje się na rozrodzie okonia, na pozyskaniu jak najlepszej jakości larw. Jeśli się uda, w kolejnym, o który chcemy wystąpić, skupimy się na następnych etapach akwakultury aż do tuczu przemysłowego. W kolejce czekają także sandacz i miętus. Sandacz już jest hodowany w Danii, jego hodowlę zaczynają także Francuzi – dodaje dr Krejszeff.

W grancie uczestniczą również prof. dr hab. Dariusz Kucharczyk, dr Katarzyna Palińska-Żarska, dr inż. Krzysztof Kupren, dr inż. Katarzyna Targońska i mgr inż. Daniel Żarski.

Małgorzata Hołubowska

Program EUREKA zakłada współpracę minimum dwóch niezależnych podmiotów z dwóch różnych państw członkowskich EUREKI. Tak powstałe konsorcjum może ubiegać się o rejestrację, nadanie numeru i w rezultacie o dofinansowanie. W Polsce na projekty z inicjatywy EUREKA przeznaczono ok. 5 mln zł na rok.

w kategorii