Pigułki fałszu, czyli przestępczość farmaceutyczna

Fot. Karolina Grabowska/Pexels
Fałszowanie leków pozwala osiągać zyski większe niż np. handel narkotykami. W Polsce wartość sfałszowanych farmaceutyków wynosi ok. 60 mln euro – twierdzi dr hab. Ireneusz Sołtyszewski, który na Wydziale Prawa i Administracji UWM prowadził zajęcia dydaktyczne z kryminalistyki, medycyny sadowej i prawa medycznego.

– Przestępczość farmaceutyczna – co to jest?

– Taka działalność jest przede wszystkim kojarzona z fałszowaniem leków, które według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) stanowią około 10 proc. globalnego rynku farmaceutycznego. Warto podkreślić, że fałszerstwo dotyczy nie tylko produktów przeznaczonych dla ludzi, ale także produktów leczniczych weterynaryjnych, co również rodzi negatywne konsekwencje dla zdrowia publicznego.

 

– Dlaczego fałszuje się leki?

– Proceder ten został zdominowany przez zorganizowane grupy przestępcze o charakterze międzynarodowym. Sprzyjają temu niskie koszty produkcji, co pozwala generować zyski większe niż dochody osiągane na przykład z handlu narkotykami. Trudno też wykryć sfałszowane lub podrobione produkty lecznicze, które trafiają do legalnej sieci dystrybucji. Są podobne do oryginału i nie wzbudzają podejrzeń kupujących, którzy nie potrafią rozpoznać sfałszowanego produktu. Dodatkowym elementem sprzyjającym jest znaczny popyt na drogie, wysoko specjalistyczne leki, co zmusza uboższych pacjentów do poszukiwania alternatywnych tańszych produktów z nielegalnych źródeł lub z Internetu. Z dostępnych danych wynika, że około 1/3 sfałszowanych leków nie zawiera w ogóle substancji aktywnej. Mniej więcej 20 proc. zawiera jej nieprawidłową dawkę, a ok. 20 proc. inną substancję – tańszą i mniej skuteczną.

 

To proceder międzynarodowy?

– W 2016 roku policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji odkryli największą w Europie, nielegalną fabrykę podrabiającą leki czterech koncernów farmaceutycznych. Zabezpieczono 48 różnego rodzaju maszyn służących do produkcji sfałszowanych leków, 430 tys. sterydów w ampułkach i tabletkach oraz 100 tys. tabletek na potencję o łącznej wartości czarnorynkowej ponad 17 milionów złotych. Jak ustalono, część gotowych produktów, jak również półfabrykaty, było sprowadzanych z Chin kanałem przerzutowym przez Grecję, Wielką Brytanię oraz Rumunię a dystrybucja odbywała poprzez Internet. Niestety, w kolejnych latach ujawniono na terenie Polski kolejne tego typu produkcje. W lutym 2022 tego roku policjanci przejęli komponenty służące do produkcji leków, setki tysięcy opakowań z produktami leczniczymi oraz półfabrykaty do ich produkcji, o łącznej wartości co najmniej 40 milionów złotych.

 

A czy transporty leków są bezpieczne?

– Nie. Według międzynarodowej organizacji zajmującej się ochroną transportu drogowego, leki stanowią około 2% kradzieży. Nie jest to mało, biorąc pod uwagę, że wszystkie kradzieże drogowe generują straty na poziomie ok. 14 mld dolarów. Z dostępnych danych wynika, że zdecydowana większość kradzieży produktów leczniczych występuje podczas transportu drogowego – w mniejszym zakresie dotyczy do transportu lotniczego, kolejowego i morskiego. Celem działań przestępczych są i duże transporty leków, i kradzieże ładunków z przyczep na niezabezpieczonych parkingach. Problemem dla organów ścigania są również włamania i kradzieże w magazynach firm farmaceutycznych, hurtowniach, aptekach i szpitalach. Krajami, w których dokonywana jest największa liczba kradzieży produktów leczniczych, są przede wszystkim Włochy.

 

Jak wypada pod tym względem Polska?

– W 2020 roku na terenie Podlasia zatrzymano kilkunastoosobową grupę przestępczą, która zajmowała się wywozem leków za granicę. Część z nich znajdowała się na wykazach produktów leczniczych, zagrożonych brakiem dostępności na terytorium naszego kraju. Nierzadko zdarzają się równie sytuacje, w których symuluje się konieczność utylizacji leków z powodu przechowywania w niewłaściwych warunkach, błędów w zamówieniach, czasowej utraty kontroli nad produktami leczniczymi z uwagi na zagubienie w transporcie lub uszkodzeń opakowań w czasie transportu. Leki nie są utylizowane, a w ramach eksportu wysyłane do zagranicznych hurtowni, farmaceutycznych lub aptek.

 

– Jakie leki i preparaty są najczęściej fałszowane?

– Według danych Europejskiej Federacji Stowarzyszeń Przemysłu Farmaceutycznego (EFPIA) we wszystkich krajach Unii Europejskiej stwierdzono przypadki wprowadzenia do obrotu sfałszowanych produktów leczniczych. Pierwszą grupę stanowią fałszywe leki onkologiczne, kardiologiczne, przeciwastmatyczne i przeciwalergiczne, przeciwbólowe i przeciwgorączkowe, antybiotyki. Drugą grupę stanowią suplementy diety, leki na potencję, odchudzające oraz na wypadanie włosów. Dużą grupę stanowią środki dopingowe stosowane w sporcie amatorskim – sterydy, hormony wzrostu, insulina. Fałszuje się przede wszystkim leki, na który jest największy popyt oraz specjalistyczne, które z natury rzeczy nie są tanie. Badania wykazały, że wielu kupujących jest zainteresowanych nie tylko wypróbowanymi środkami po okazyjnej cenie, ale również wszelkiego rodzaju nowinkami i „cudownymi” preparatami na wszelkie prawdziwe i urojone schorzenia. Również pandemia spowodowała, że na rynku pojawiło się więcej podrabianych leków i środków ochrony. Wśród nich prym wiodły antybiotyki i suplementy diety oraz maseczki, żele antybakteryjne, a nawet szczepionki na COVID-19.

 

– Ile tracimy na tym fałszerstwie?

Ocenia się na świecie wartość sfałszowanych leków to ok. 200 mld dolarów, w Europie około miliard a w Polsce około 60 mln euro. Jaka jest faktyczna skala tego zjawiska, nie wiemy. W kryminologii używa się określenia ,,ciemna liczba przestępstw” – jest to różnica między liczbą faktycznych przestępstw a tymi, które zostały ujawnione przez organy ścigania. O faktycznej skali zjawiska można wnioskować na przykład na podstawie zwiększającej się sprzedaży leków i suplementów za pośrednictwem Internetu. Jest to obecnie główne źródło dystrybucji tych produktów w Europie. Do wzrostu popularności tego kanału dystrybucji przyczyniła się również pandemia. Na podstawie badań przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii, stwierdzono, że 2/3 aptek działało nielegalnie. W nielicznych z nich zatrudniano farmaceutów, a leki sprzedawano bez wymaganej recepty. Co gorsza, w ponad 60% przypadków sprzedawano produkty fałszowane w tym leki sercowo-naczyniowe, neurologiczne i psychiatryczne. Również polscy celnicy obserwują dynamiczny wzrost liczby paczek zawierających podrobione leki. Wykrywano m.in. preparaty zawierające gips, kredę lub mąkę zamiast substancji czynnych, zdarzały się także przypadki wytwarzania podróbek z leków przeterminowanych, a także stosowania substancji czynnych złej jakości lub w dawkach stwarzających zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów. Szczegółowe dane na temat leków sfałszowanych są trudno dostępne oraz kłopotliwe do interpretacji i publikacji. W mojej ocenie ujawnione w Polsce przypadki produkcji i dystrybucji leków sfałszowanych nie odzwierciedlają prawdziwej skali zjawiska.

 

– Na co musimy zwracać uwagę, aby ustrzec się oszustwa?

– Przede wszystkim warto kupować leki lub suplementy w aptekach stacjonarnych. W opinii Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego, który na bieżąco analizuje problematykę fałszerstw leków, zjawisko podrabianych produktów leczniczych w legalnym systemie dystrybucji leków w praktyce nie występuje. W przypadku zakupu w aptece internetowej warto pamiętać, że w Polsce takie apteki mogą działać tylko wtedy, jeśli jednocześnie prowadzą działalność stacjonarną – i jest to najprostsza droga ich weryfikacji. W legalnej internetowej aptece można zakupić tylko leki bez recepty. Zgodnie z obowiązującymi przepisami legalna apteka musi mieć na stronie internetowej znaczek, na którym widnieje biały krzyżyk na zielonym tle z napisem: „kliknij, aby sprawdzić, czy ta strona internetowa działa zgodnie z prawem”. Wtedy powinno nastąpić przekierowanie na stronę rejestrów medycznych Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia – csioz.gov.pl. Sfałszowane i nielegalne leki, suplementy diety oraz wyroby medyczne są niestety również dostępne na targowiskach, siłowniach, w sklepach dla sportowców czy w gabinetach masażu oraz medycyny orientalnej. Jedynym skutecznym sposobem zabezpieczenia się przed zakupem leku sfałszowanego jest niekupowanie leków i suplementów diety z niewiadomego źródła.

 

– Czy według polskiego kodeksu karnego fałszowanie leków to przestępstwo? Jakie kary za to grożą?

– Przestępstwa farmaceutyczne stosunkowo rzadko trafiają na wokandę sądową, o czym świadczą dane statystyczne Ministerstwa Sprawiedliwości. Niemniej należy podkreślić, że regulacje prawne odnoszące się do zjawiska przestępczości farmaceutycznej są zgodne europejskimi standardami. Ściganie przestępstw farmaceutycznych odbywa się dwutorowo. Z jednej strony mamy przepisy zawarte w ustawie Prawo farmaceutyczne. Przykładowo art. 124b stanowi, że kto wytwarza sfałszowany produkt leczniczy lub sfałszowaną substancję czynną, podlega karze grzywny, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 5. Z drugiej strony mamy odpowiedzialność wynikającą z kodeksu karnego. Na przykład w art. 160 kk opisano przestępstwo narażenia człowieka na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Małgorzata Hołubowska

 

 Dr hab. n. med. Ireneusz Sołtyszewski był  zatrudniony na etacie profesora w Katedrze Kryminologii i Kryminalistyki na Wydziale Prawa i Administracji UWM w Olsztynie.   Konsultant Rady Naukowej Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego, członek International Society for Forensic Genetics oraz Polskiego Towarzystwa Medycyny Weterynaryjnej.

Jest autorem i współautorem ponad 150 prac głównie z zakresu kryminalistyki i medycyny sądowej. Za osiągnięcia naukowe był wielokrotnie nagradzany nagrodami indywidualnymi i zespołowymi również przez J.M Rektora UWM w Olsztynie. Jest redaktorem naukowym wspólnie z prof. Ewą Guzik-Makaruk z UwB monografii Przestępczość farmaceutyczna w XXI w.