Pasja z przestępczością w tle

Żyć szybko, jeździć szybko, umierać młodo i nie potępiać nikogo poza sobą i braćmi – to maksyma członków gangów motocyklowych. Jak pasja i miłość do motocykli przekształciła się w działalność przestępczą opowiedział prof. Wiesław Pływaczewski, kierownik Katedry Kryminologii i Polityki Kryminalnej.

– Panie Profesorze, gdzie upatrywać genezy gangów motocyklowych?

– Historia gangów motocyklowych jest ściśle związana z początkami motocyklizmu. Pierwszy wehikuł napędzany silnikiem skonstruował w XIX wieku Gottlieb Daimler. Druga wojna światowa potwierdziła przydatność tego pojazdu, ułatwiając walczącym armiom transport oraz szybką komunikację. Po wojnie wycofywane z armii motocykle zaczęli nabywać cywile - najczęściej młodzi weterani wojenni, którzy z trudem odnajdowali się w powojennej rzeczywistości. Nowa pasja dawała im szansę na rozładowanie narastającej frustracji, a także umożliwiała podtrzymywanie dotychczasowych frontowych przyjaźni. Zaczęły powstawać organizacje skupiające miłośników motocykli. Nowa moda szybko przeniosła się na kontynent amerykański. Zloty motocyklistów stały się okazją do nawiązywania trwałych więzi, opartych na takich wartościach jak przyjaźń, lojalność, wzajemna pomoc. Później niektóre z tych porozumień zaczęły ewoluować
w kierunku klasycznych struktur przestępczych.

– Co było tego przyczyną?

– Podczas zlotu zorganizowanego przez Stowarzyszenie Amerykańskiego Motocyklisty (AMA) w Hollister (Kalifornia) w 1947 r. doszło do incydentu. Organizatorzy nie dopuścili do udziału w wyścigach osób, które nie były członkami AMA. Wydaleni z zawodów motocykliści zorganizowali konkurencyjne wyścigi. Pijani wjeżdżali do barów, rozbijali sklepowe witryny i prowokowali bijatyki. Rzecznik prasowy zlotu odpowiedzialnością za te wydarzenia obciążył motocyklistów niezrzeszonych. Jego wypowiedź: „99% motocyklistów to porządni obywatele, a jedynie 1% nimi nie jest" miała decydujący wpływ na rozłam. Nastąpił trwały podział na kluby in law, które szanują prawo oraz 1% outlaws, czyli tych którzy stoją w opozycji do prawa i zasad klubowych. Po tych wydarzeniach część klubów motocyklowych zaczęła systematycznie ewoluować w kierunku struktur quasi – przestępczych. Proces przekształcania się "ruchu odrzuconych" w klasyczne gangi przebiegał wolno. Incydenty mały przede wszystkim podłoże zabawowe. Były to drobne bójki w barach, czy też zamieszki wywoływane w trakcie młodzieżowych spotkań, kończących się aktami wandalizmu. Z czasem zaczęło dochodzić do pierwszych bójek z użyciem broni. Rosły też wydatki. Poszczególne oddziały gangów zaczęły się specjalizować w produkcji i dystrybucji narkotyków. Działalności tej towarzyszyły także inne zjawiska kryminalne - kradzieże samochodów, wymuszania haraczy, podpalenia, kradzieże broni, nielegalny hazard, handel kobietami oraz różnego rodzaju formy eksploatacji prostytucji.

– Jak działają gangi motocyklowe?

– Wzorcową strukturą dla wielu gangów stanowi wewnętrzna organizacja Hells Angels Motorcycle Club. W 1957 r. Sonny Barger stanął na czele klubu Hells Angels z Oakland. Rok później zjednoczył pozostałe kluby na wzór struktury macierzystej. Powstałe w ten sposób oddziały regionalne zapoczątkowały rozwój ruchu Hells Angels na całym świecie. Gangi motocyklowe stworzyły własną opartą na przemocy subkulturę. Kwestionują powszechnie obowiązujące normy społeczne. Większość członków gangów, chociażby poprzez swoją symbolikę, gloryfikuje faszyzm i jest zafascynowana ideologią nazistowską. Niektórzy utożsamiają się także z ideologią rasistowską. Z tego powodu dochodzi często do regularnych bitew pomiędzy Hells Angels a Bandidos, bowiem ci ostatni zrzeszają głównie Latynosów. Kolejnym wyróżnikiem analizowanych struktur jest antyfeminizm. Kobiety nie mogą zostać członkiniami gangu, ale niektóre z nich korzystają z ograniczonych uprawnień członkowskich. Ich rola jednak jest drugorzędna. Bywa, że zajmują się one prostytucją, zasilając w ten sposób dochody gangu. Co istotne, wewnętrzne relacje członków oparte są na wzajemnej lojalności, szacunku i nierzadko przyjaźni. Ich wspólną dewizą życiową jest dobra zabawa, którą wyraża maksyma: Żyć szybko, jeździć szybko, umierać młodo i nie potępiać nikogo poza sobą i braćmi.

– Gdzie działają gangi motocyklowe?

– Głównym obszarem aktywności gangów motocyklowych są Stany Zjednoczone. Pośród nich najsilniejszą pozycję odgrywają kluby z tzw. wielkiej trójki. Zalicza się do niej Hells Angels MC, Bandidos MC oraz Outlaws MC. Ponadto w różnych krajach funkcjonują inne gangi, które przejęły wzorce działania oraz symbolikę Hells Angels MC, np. Mongols MC, Vagos MC, Rebels MC oraz Pagans MC. Europejskie struktury przestępcze to współcześnie jedna trzecia światowych gangów motocyklowych. W raporcie INTERPOLu wymienia się m.in. Czechy i Estonię. Należy także zauważyć, że niektóre motocyklowe kluby, m.in. Nocne Wilki, wspierały działania separatystyczne na Krymie w tym roku. Nie ulega jednak wątpliwości, że głównym obszarem aktywności europejskich gangów motocyklowych są przede wszystkim Niemcy oraz kraje skandynawskie.

– A w Polsce?

– Wydaje się, że proces „kryminalizacji" niektórych struktur klubowych w Polsce już następuje. Potwierdzeniem tej tezy mogą być działania CBŚ podjęte wobec jednego z polskich klubów motocyklowych. W wyniku tej operacji zatrzymano 10 motocyklistów, którzy tworzyli zorganizowaną grupę przestępczą. Sprawcy dopuścili się m.in. pobić, rozbojów oraz zniszczenia mienia.Zatrzymani byli członkami Road Runners działającego na terenie Śląska
i Zagłębia Dąbrowskiego. Mimo to społeczeństwo polskie, jak na razie, nie dostrzega niebezpieczeństw związanych z działalnością podziemia motocyklowego.

Sylwia Zadworna

Więcej o gangach motocyklowych można przeczytać w książce wydanej przez Katedrę Kryminologii i Polityki Kryminalnej „Współczesne ekstremizmy. Geneza, przejawy, przeciwdziałanie" pod redakcją Wiesława Pływaczewskiego i Pawła Lubiewskiego.

 

w kategorii