Oxytree – biznes, ale raczej nie u nas

Oxytree
Oxytree – to nowy pomysł na biznes. Ale chyba nie w warunkach województwa warmińsko-mazurskiego. Zanim zaryzykujesz – zobacz co się stało w Łężanach.

Oxytree – drzewo idealne, drzewo przyszłości – tak zachwalają je sprzedawcy sadzonek w Internecie. Wytwarza dużo tlenu. Liście nadają się na paszę dla zwierząt, drewno może być wykorzystane w meblarstwie lub na opał, ma kwiaty zasobne w miód. Przy tym stawia małe wymagania glebowe i klimatyczne. Cechuje je wyjątkowa wytrzymałość. Potrafi rozwijać się na terenach o rocznych opadach 500 mm (w okresie letnim może wymagać dodatkowego podlewania), dobrze przystosowuje się do skrajnych warunków klimatycznych (-25 °C, +45 °C), wytrzymałe na mało urodzajne gleby (np. na glebach piaszczystych). Toleruje szeroki zakres pH gleby, od 5,5-8,9. Już po 6 latach osiąga 16 m wysokości a jego pień ma 35 cm średnicy i nadaje się do ścięcia. Na dodatek odrasta z korzenia i można je ścinać nawet 4 razy.

Chcesz zrobić biznes – załóż plantację oxytree – zaprasza główny dystrybutor sadzonek z Wrocławia. Biorąc pod uwagę aktualną cenę, na obsadzenie plantacji o powierzchni 1 ha wydamy ok. 15 tys. zł. Koszt ogrodzenia to ok. 4 tys. zł, a systemu nawadniającego od 3 do 6 tys. zł. Odejmując wydatki, średni roczny zysk z plantacji oxytree, już po 6 latach od posadzenia drzew, wyniesie 13 tys. zł – pisze na swej stronie firma zajmująca się sprzedażą sadzonek. Ponieważ Oxytree odrasta od ściętego pnia minimum 4 razy, zysk z pozyskanego drewna jest wielokrotny i w kolejnych cyklach może dochodzić nawet do 20 tys. zł rocznie! Wszystko dzięki temu, że w kolejnych latach nie trzeba ponosić kosztów zakupu sadzonek i zakładania plantacji. Następne zbiory drewna odbywają się co 4 lata. Na terenie Polski jest już ponad 70 plantacji Oxytree!

Na swej stronie internetowej dystrybutor sadzonek rozwiewa następnie wątpliwości zainteresowanych.

Oxytree jest jedyną certyfikowaną odmianą dwóch gatunków azjatyckich drzew paulowni – Paulownia elongata S. Y. Hu × Paulownia Fortunei (Seem.) Hemsl. dostępną na terenie naszego kraju. Wpisane do Wspólnotowego Urzędu Ochrony Odmian Roślin, Oxytree ma również pozwolenie na handel międzynarodowy. Niezależne badania i projekty związane z szybko rosnącymi drzewami Oxytree prowadzone są także przez polskie jednostki naukowe m.in.: Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie, Uniwersytet Rolniczy w Krakowie, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, Wyższa Szkoła Agrobiznesu w Łomży, Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach oraz Instytut Technologiczno-Przyrodniczym w Raszynie.

– To nieprawda – zaprzecza prof. Mariusz Stolarski z Katedry Hodowli Roślin i Nasiennictwa na Wydziale Kształtowania Środowiska i Rolnictwa UWM. – Żadnych badań oxytree nasz Uniwersytet nie prowadzi, przynajmniej ja nic o tym nie wiem. W 2016 r., kiedy o oxytree zrobiło się głośno, zwróciliśmy się do firmy sprzedającej sadzonki z propozycją współpracy naukowej. Zaproponowaliśmy jej, aby przekazała nam na cele naukowe sadzonki, a my po przeprowadzeniu badań podzielimy się z nią wynikami. Nie była zainteresowana taką formą współpracy– opowiada prof. Stolarski.
Katedra kupiła więc 30 sadzonek oxytree i 1 lipca 2016 r. 29 sztuk posadziła w stacji dydaktyczno-doświadczalnej w Łężanach i 1 w stacji w Bałdach. W obu tych stacjach prowadzone są badania z wieloletnimi roślinami energetycznymi. Katedra kupiła sadzonki oxytree dla celów porównawczych, gdyż w tym samym roku wiosną założyła doświadczenie polowe z różnymi odmianami i klonami wierzby i topoli, bo to też gatunki szybko rosnące.

– Wysadzone sadzonki oxytree ogrodziliśmy siatką, aby nam ich dzika zwierzyna nie zjadła, dodatkowo podlewaliśmy je i pieliliśmy. Jaki efekt po 3 latach? Nie dotrwała żadna sadzonka ani w Łężanach, ani ta jedna z Bałd. Zanim całkowicie wyginęły, osiągnęły do 40 cm wysokości. Prawdopodobnie wymarzły lub nie odpowiadały im warunki środowiskowe. To wszystko, co w kwestii oxytree zrobiliśmy. W żadnym razie nie można nazwać tego badaniami – informuje prof. Stolarski.

Dlaczego firma powołuje się na badania UWM, których nie ma? Wyjaśnia Jacek Linder – dyrektor ds. marketingu.

– Ta informacja znalazła się na naszej stronie, bo wiedzieliśmy o plantacji prof. Stolarskiego. Podkreślamy w niej, że są to niezależne badania. Niczego nikomu nie sugerujemy. Możemy usunąć ten wpis. Dla nas wiadomość o tym, że drzewka wymarzły jest ważna, bo klientom z północy Polski będziemy odradzać zakładanie plantacji – mówi Jacek Linder.

Jeśli więc chcesz robić interes na oxytree na terenie województwa warmińsko-mazurskiego – najpierw się zastanów i weź pod uwagę eksperyment łężański.

A co z topolami i wierzbami z tamtejszego eksperymentu? Badania te są kontynuowane, rośliny wierzby i topoli mają po kilka metrów wysokości. Będą one zbierane w cztero – i ośmioletnich rotacjach zbioru. Przed ich zbiorem zostaną określone obsada i cechy biometryczne, a po zbiorach – plon oraz właściwości biomasy.

Lech Kryszałowicz