Owady – żywność przyszłości

 dr hab. Tadeusz Bakuła, prof. UWM
Owady mogą służyć jako ważne źródła żywności i paszy i mogą mieć pozytywny wpływ na złagodzenia problemu głodu na świecie. Nad tym zagadnieniem pracuje zespół pod kierownictwem dr. hab. Tadeusza Bakuły, prof. UWM.

„Opracowanie strategii wykorzystania alternatywnych źródeł białka owadów w żywieniu zwierząt umożliwiającej rozwój jego produkcji na terytorium RP” to tytuł projektu z programu „Społeczny i gospodarczy rozwój Polski w warunkach globalizujących się rynków” GOSPOSTRATEG. Jego koszt to ok. 5 mln zł. Realizowany jest od 1.11.2018 do 31.10.2021 r. Wykonawcami projektu są: Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski oraz Państwowy Instytut Weterynaryjny – Państwowy Instytut Badawczy w Puławach. O roli owadów i postępach w badaniach opowiada dr hab. Tadeusz Bakuła, prof. UWM.

– Panie Profesorze, dlaczego te badania są tak istotne?
– Z analiz FAO wynika, że do 2050 r. Ziemię będzie zamieszkiwało około 9 miliardów ludzi. Obecna wielkość produkcji żywności będzie musiała być o 70% wyższa. Ziemia ma ograniczone zasoby, a rozszerzenie obszarów na hodowlę zwierząt, zachowując równowagę środowiska, jest już niemożliwe. Produkcja zwierzęca jest jedną z głównych przyczyn: wytwarzania gazów cieplarnianych, globalnego ocieplenia, degradacji gleby, zanieczyszczenia powietrza i wody oraz utraty bioróżnorodności. Zoptymalizowana hodowla owadów na cele paszowe i żywnościowe może mieć mniejszy wpływ na środowisko naturalne niż hodowla trzody czy bydła.

– W Polsce raczej nie mamy zbyt wielu miłośników owadziego jedzenia, ale jak to wygląda na świecie?
– Co najmniej 2 mld ludzi na świecie spożywa owady w różnej postaci. 250 gatunków owadów w Afryce, 549 w Meksyku, 180 w Chinach i ponad 160 w Tajlandii, Kambodży, Laosie, Wietnamie, Oceanii. Dotychczas opisano ponad 2000 gatunków owadów będących pożywieniem dla ludzi. Do najczęściej spożywanych owadów w skali globalnej zalicza się: chrząszcze i ich larwy – 31%, gąsienice motyli – 18%, pszczoły, osy i mrówki – 14%, koniki polne, szarańcza i świerszcze – prostoskrzydłe – 13%, cykady, skoczki – pluskwiaki – 10%, termity – 3%, ważki – 3%, muchy – 2% oraz inne 6%. Co ciekawe, spożywamy owady nawet tego nie wiedząc. Podstawowe produkty spożywcze tj: brokuły, puszkowane pomidory, zawierają resztki owadów. Człowiek zjada około 100 gram wciornastek rocznie. Mszyce są stale spotykane w mrożonych warzywach (50 osobników na 100g). W sokach znajdują się pozostałości muszek owocówek (5 osobników na 226g). Szkodniki kukurydziane powszechnie występują w konserwach. Owady znajdują się także w grzybach. Ilość much i innych owadów zjadanych przez nieświadomych konsumentów wynosi 1 kg/rok.

– Czy spożywanie owadów nie jest szkodliwe?
– Wartość odżywcza owadów zależy od ich stadium rozwojowego, środowiska i diety. Przyjmuje się, że owady dostarczają wysokiej jakości białko i substancje odżywcze porównywalne z mięsem i rybami. Owady są szczególnie ważne jako suplement diety dla dzieci, ponieważ większość gatunków owadów posiada duże zasoby kwasów tłuszczowych (porównywalne z rybami). Są również bogate w błonnik i mikroelementy, takie jak: miedź, żelazo, magnez, mangan, fosfor, selen i cynk. Owady stwarzają także niskie ryzyko przenoszenia chorób odzwierzęcych, takich jak H5N1 – ptasia grypa i BSE – choroba szalonych krów. Włączenie owadów lub przetworzonego białka owadów do pasz przynosi korzyści dla zdrowia zwierząt. Profil aminokwasów owadów odpowiada potrzebom żywieniowym ryb, drobiu i świń.

– Projekt rozpoczął się w listopadzie 2018 roku. Co do tej pory udało się zrobić?
– Pierwszy etap badań zakończyliśmy w sierpniu ub. roku. Sprawdzaliśmy możliwości wykorzystania białka owadziego w żywieniu drobiu. Mieliśmy 3 zadania do wykonania. Na podstawie ekspertyzy entomologicznej oraz piśmiennictwa wybraliśmy 2 gatunki o największym potencjale w masowej hodowli jako alternatywne źródło białka na terenie Polski. Pod uwagę braliśmy m.in. chrząszcze, muchówki, motyle czy świerszcze. Nasz ostateczny wybór to czarna mucha oraz mącznik młynarek. Te dwa gatunki są zresztą już w tej chwili hodowane na masową skalę w Europie i na świecie.

– Czym się charakteryzują te gatunki?
– Czarna mucha (Hermetia illucens, Black soldier fly) występuje w różnych rejonach świata, ale akurat w Polsce nie. Charakteryzuje się tym, że dorosły owad nie pobiera pokarmu, czyli nie atakuje zwierząt, nie niszczy roślin. Jego celem jest danie potomstwa. Przedmiotem hodowli są larwy, które są stosunkowo duże i bardzo szybko się rozwijają. Cały rozwój trwa do trzech tygodni. Poza tym do karmienia larw można wykorzystać odpady organiczne i zwierzęce. Przepisy Unii Europejskiej są dosyć rygorystyczne, więc do żywienia larw wykorzystuje się odpady roślinne, np. niesprzedane owoce z supermarketów, ale np. w Stanach Zjednoczonych, Chinach, Wietnamie czy Korei te obostrzenia są mniejsze. Często zdarza się tak, że obok fermy drobiu budowana jest ferma owadów, która żeruje na odchodach drobiowych. Mącznik młynarek (Tenebrio molitor) to chrząszcz z rodziny czarnuchowatych. Jest jednym z najłatwiejszych do hodowli owadów. Owad dorosły żyje około miesiąca, jego długość życia, podobnie jak i larwy, zależy od temperatury. Im wyższa, tym larwa szybciej rośnie, a imago (ostateczne stadium owada) żyje krócej. Stadium poczwarki trwa od 6 do 30 dni – również jest to uwarunkowane temperaturą.

– Wybraliście te dwa gatunki owadów i co dalej?
– Poddaliśmy analizie laboratoryjnej produkty z tych gatunków. Oceniliśmy wartości odżywcze białka owadziego oraz potencjalne zagrożenia mikrobiologiczne i chemiczne. Zakupiliśmy mączki z owadów od producentów z różnych krajów europejskich, w tym z Polski. W naszym kraju, póki co mamy tylko jedna fermę przemysłową owadów – HiProMine, która znajduje się w Robakowie pod Poznaniem. Wyniki badań były jednoznaczne: chociaż produkty miały tę samą nazwę, to ich skład różnił się w zależności od producenta. Na pewno duży wpływ ma pokarm, którym są karmione larwy. Następnie zajęliśmy się opracowaniem receptury pasz do przeprowadzenia testu żywieniowego w skali laboratoryjnej. Kolejne zadanie polegało na określeniu granicznych wartości udziału białka owadów w poszczególnych mieszankach paszowych dla drobiu. Po analizie wyników z pierwszego testu stwierdziliśmy, że zastąpienie białka sojowego w całości lub w dużym procencie białkiem owadzim nie jest korzystne i go nie zalecamy. W badaniach tych brało udział 5 katedr naszego Uniwersytetu, 2 z Wydziału Bioinżynierii Zwierząt oraz 3 z Wydziału Medycyny Weterynaryjnej. Wyniki zaprezentowaliśmy podczas konferencji podsumowującej pierwszy etap badań. Teraz przeszliśmy do fazy drugiej badań.

– Czym teraz się zajmujecie?
– Zakończyliśmy właśnie pierwszy etap doświadczenia w skali przemysłowej z udziałem mączki z mącznika młynarka z mniejszymi dawkami białka owadziego. Teraz będziemy je analizować. Kolejne nasze badania to badania konsumpcyjne. Będziemy chcieli sprawdzić możliwości przetwarzania mięsa drobiu i jakość drobiu, który był żywiony paszami z dodatkiem białka owadziego. Planujemy również opracować dwa podręczniki do hodowli poszczególnych gatunków owadów.

– Konsorcjum przygotowało także ankietę „Owady w diecie ludzi i zwierząt”. Do czego ona posłuży?
– Chcemy poznać opinię Polaków – potencjalnych konsumentów na temat żywienia ludzi i zwierząt owadami i białkiem owadzim. Kwestionariusz skierowany jest do osób potencjalnie zainteresowanych hodowlą owadów na cele żywieniowe i paszowe, konsumentów produktów z zawartością owadów oraz lekarzy weterynarii. Udało nam się zebrać już sporo ankiet, ale w większości odpowiedzieli na nie młodzi ludzie. Nam zależy, żeby poznać opinię także osób starszych. Zachęcam do wypełnienia ankiety. Można to zrobić na stronie http://www.wet.uwm.edu.pl/wiedza-ogolna/artykul/ankieta-owady-w-diecie-ludzi-i-zwierzat/
Czytelnicy Wiadomości Uniwersyteckich znajdą ją także jako wkładkę do lutowego numeru.

Sylwia Zadworna