Odszedł Erwin Kruk

Zmień rozmiar tekstu

Erwin Kruk
Zmarł Erwin Kruk (31.03.) - doktor honoris causa Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, pisarz, poeta, publicysta, prawdziwy Mazur. Jego losy to przykład skomplikowanych dziejów tej krainy.

Urodził się 4 maja 1941 r. we wsi Gutfeld (obecnie Dobrzyń), pow. nidzicki w rodzinie rolnika Hermana Kruka i Mety ze Stachów, jako drugi z synów. Do 1944 r. pozostawał w rodzinnej wsi. W 1945 r. z powodu epidemii tyfusu oraz zawirowań wojennych stracił najbliższą rodzinę. Czteroletnim Erwinem i jego braćmi - Ryszardem oraz Wernerem zajęła się babcia Augusta Stach z Elgnówka. Tam też uczęszczał do szkoły powszechnej. Wiosną 1956 r. trafił do domu dziecka. Przez rok był uczniem szkoły zawodowej w Ostródzie, gdzie odbywał praktykę jako ślusarz wagonowy. Już wówczas zainteresował się literaturą, głównie skandynawską. Po krótkim pobycie w olsztyneckim liceum uczęszczał do Liceum Ogólnokształcącego w Morągu. W 1960 r. zdał maturę i rozpoczął studia polonistyczne na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. W czerwcu 1966 r. obronił pracę magisterską, napisaną pod kierunkiem prof. Artura Hutnikiewicza pt. Spór o poezję proletariacką w dwudziestoleciu międzywojennym. Dwa miesiące wcześniej poślubił Swietłanę Naumnik. Po studiach Krukowie zamieszkali w Olsztynie, wynajmując pokój na Anielskiej Górce. W 1971 r. urodził się syn Tomasz Jordan, zaś w 1974 - córka Eliza. Od 1980 r. działał w strukturach „Solidarności”. W 1989 r. w wolnych wyborach do Senatu RP uzyskał mandat senatora. Od 1997 r. był świeckim członkiem synodu Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP oraz członkiem synodu Diecezji Mazurskiej. Działał w Radzie Parafialnej w Olsztynie.

Zadebiutował w 1958 r. pod pseudonimem Marek Doski wierszem o matce i prozą w tygodniku harcerskim „Na przełaj". W 1959 r. rozpoczął współpracę z czasopismem kulturalnym „Warmia i Mazury”, na którego łamach publikował (już pod własnym nazwiskiem) wiersze, prozę, recenzje i tłumaczenia. W 1966 r. podjął staż w redakcji „Głosu Olsztyńskiego”. Jako dziennikarz przepracował 14 lat. W tym okresie rozpoczął również trwającą do 1979 r. działalność w Stowarzyszeniu Społeczno-Kulturalnym „Pojezierze” oraz w Klubie Literackim przy Związku Młodzieży Socjalistycznej. Był m.in. redaktorem czasopisma „Przemiany". W latach 1968-1971 kierował olsztyńskim ośrodkiem Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy. W 1969 r. został członkiem Związku Literatów Polskich (do 1983 r.) i Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (1967-1982, 1989). W latach 70. na łamach ogólnopolskiej prasy literackiej krytycznie ustosunkowywał się do negatywnych zjawisk życia kulturalnego. Z powodu niezależnej postawy był obiektem ataków ze strony olsztyńskich władz i instytucji kulturalnych. Problematyka mazurska w jego publikacji, pomijana w Olsztynie, zyskała szersze zainteresowanie w kraju. W latach 1980-1982 kierował działem warszawskiego Miesięcznika Krytycznego „Meritum”. Współtworzył Mazurskie Zrzeszenie Kulturalne, którego celem było ocalenie przed zniszczeniem resztek kultury mazurskiej. Pełniąc również funkcję członka Zarządu Regionu Warmińsko-Mazurskiego NSZZ „Solidarność” zajmował się problem krzywd wyrządzonych Warmiakom i Mazurom w okresie powojennym. W latach 1982-1986 współpracował ze środowiskiem skupionym wokół redakcji „Posłańca Warmińskiego”. Od 1989 r. był członkiem Polskiego PEN Clubu (w latach 1993-1996 wchodził w skład jego Zarządu). W tym czasie znalazł się też w komitecie założycielskim Stowarzyszenia Pisarzy Polskich (w latach 1993-1996 pełnił funkcję wiceprezesa Zarządu Głównego). Był członkiem  honorowym Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Od 1999 r. działał na rzecz powołania Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego, stowarzyszenia zmierzającego do integracji środowisk ewangelickich na Warmii i Mazurach. Pełnił funkcję przewodniczącego tej organizacji.

- Znamienne dla naszego regionu jest to, że Erwin Kruk, którego ojczystym językiem prawdopodobnie był niemiecki, ocalił przed upadkiem Stowarzyszenie Pisarzy Polskich w Olsztynie – wspomina prof. Zbigniew Chojnowski z Instytutu Polonistyki i Logopedii na Wydziale Humanistycznym UWM, recenzent kilkunastu prac magisterskich poświęconych Krukowi. – To on nakłonił mnie do badań literatury polskich Mazurów XIX w. a w szczególności do badania dorobku Marcina Gerssa. Kruk emanował swoistym autentyzmem. Mówił mi, że literatura regionalna jest wdzięczna. I to jemu zawdzięczamy, że regionalizm w literaturze przestał być kojarzony z infantylnym prowincjonalizmem. On odkrywał nam powiazania z Polską i Europą. Ostatni raz widziałem się z nim w grudniu 2016 r. Był w dość dobrej formie i w optymistycznym nastroju. Ale już w czasie odbierania doktoratu honoris causa UWM stan jego zdrowia był zły – mówi prof. Chojnowski, który na uroczystości wręczania doktoratu h.c. Erwinowi Krukowi (21.06.2016 r.) odczytał za niego jego wystąpienie. Erwin Kruk był świadom tego, że odchodzi. Pisał o tym w swoich ostatnich wierszach.

Lech Kryszałowicz

Poza snem

 Po co liczyć tych,

Którzy odeszli?

Dołączysz do nich.

To jest pewne.

Nie będziesz miał imienia.

Nie będziesz spał na słowach.

Sen jest dla tych,

Którzy budzą się o świcie.

Ty zostaniesz tam,

Gdzie nikt niczego nie liczy.

 

Nic nie jest skończone

 

Nie gromadź dóbr,

Pomnażaj dobro.

I gdy nie będzie już ciebie,

Może na chwilę

Czyjaś czuła pamięć

Pobiegnie za tobą

Wśród lasów i wzgórz

I przytuli się do porzuconego cienia,

I podejmie pieśń dziękczynną,

którą kiedyś nuciłeś w drodze.

Bo nic nie jest skończone.

To nam, istotom śmiertelnym,

Niekiedy zdaje się, że bez nas, Krzątających się wokół życia,

Światu nie może się nic udać.

 

w kategorii