Nowe wspólne kierunki

Zmień rozmiar tekstu

Odnawialne źródła energii, inżynieria żywności i mechatronika - to trzy nowe kierunki kształcenia, które UWM i Uniwersytet Techniczny w Offenburgu - mieście partnerze Olsztyna chcą wspólnie prowadzić.

Na zaproszenie władz UWM z roboczą wizytą gościł w Olsztynie prof. Winfried Lieber, rektor Uniwersytetu Technicznego w Offenburgu. Towarzyszył mu prof. Torsten Schneider - odpowiedzialny za kierunek biotechnologia w ochronie środowiska, który obie uczelnie już prowadzą wspólnie oraz prof. Peter Treffinger i prof. Michael Wülker - odpowiedzialni za nowe wspólne kierunki kształcenia studentów, które obie uczelnie zamierzają uruchomić. Przygotowania do ich uruchomienia były bowiem celem ich wizyty.

Delegacja z Offenburga spędziła w Kortowie 2 pracowite dni wypełnione rozmowami, spotkaniami i oglądaniem naszego Uniwersytetu. W pierwszym dniu (22.10.) najpierw goście, a potem przedstawiciele 3 kortowskich wydziałów: Nauk Technicznych, Kształtowania Środowiska i Rolnictwa oraz Nauki o Żywności przedstawili programy kształcenia na studiach licencjackich i magisterskich. Potem długo rozmawiali dopytując się o rozmaite szczegóły. W drugim dniu wizyty (23.10.) zwiedzali kortowskie laboratoria, aby przekonać się jaką bazą dydaktyczną dysponuje UWM.

Goście nie ukrywają, że są pewne różnice w mentalności Polaków i Niemców, które trzeba przezwyciężyć, ale w sumie dzięki temu ludzie się nawzajem poznają i dużo się od siebie uczą. Ich zdaniem strona polska większy nacisk w kształceniu inżynierów w ochronie środowiska kładzie na biologię, gdy tymczasem niemiecka - na technikę.

Prof. Janusz Gołaszewski z WKŚiR, uczestniczący w rozmowach, podkreśla ich duże znaczenie. - W ciągu 2 dni omówiliśmy różnice i wątpliwości i w zasadzie uzgodnili kształt kierunku odnawialne źródła energii. Teraz trzeba decyzji - mówi.

- My także uzgodniliśmy już szczegóły techniczne dotyczące inżynierii żywności i również czekamy na decyzje - dodaje dr Aleksander Kubiak z Katedry Inżynierii i Aparatury Procesowej na Wydziale Nauki o Żywności, który także brał udział w rozmowach. Inżynieria żywności zajmuje się budowaniem maszyn dla przemysłu spożywczego i wytwarzaniem nowych produktów żywnościowych.

Również rozmowy na mechatronice zakończyły się uzgodnieniami.

- Offenburg kształci inżynierów ochrony środowiska i jest zainteresowany, aby na studiach magisterskich zdobywali wiedzę z mechatroniki - mówi prof. Andrzej Piętak, który referował również ideę Green University. Ona także wzbudziła zainteresowanie offenburczyków, bo jest zbieżna z tym co robią u siebie. A to rokuje nowe pole współpracy.

Zdaniem niemieckich gości warunki w Kortowie do prowadzenia nowych wspólnych kierunków są bardzo dobre.

- Od 10 lat regularnie odwiedzam wasz uniwersytet i z podziwem patrzę jak dobrze się rozwija - chwali prof. Schneider - Trudno jeszcze mówić o konkretnych ustaleniach - wyjaśnia dalej. - Po obu stronach jest wola poszerzenia współpracy i mam nadzieję, że do niej dojdzie, ale nie od nas, czyli uczelni zależy ostateczna decyzja. Ostatnie słowo ma ministerstwo, które daje zgodę, a co najważniejsze pieniądze na nowe kierunki - informuje.

Pięcioletnia współpraca w prowadzeniu wspólnego kierunku biotechnologia w ochronie środowiska sprawdziła się i daje dobre efekty zdaniem prof. Schneidera. - Te studia są atrakcyjne i ściągają nie tylko Niemców i Polaków, ale ludzi z całego świata - podkreśla.

Jednym z pierwszych absolwentów biotechnologii w ochronie środowiska jest mgr Mariusz Dubicki . Co sądzi o studiowaniu na wspólnym kierunku?

- Nie dostrzegam żadnej wady takiego systemu studiowania, tylko same zalety. Trafiłem do innego środowiska, w którym panują inne zwyczaje. Tam student ma dużą samodzielność i nauczyciele akademiccy oczekują, żeby wykazywał się kreatywnością, wykorzystywał całą wiedzę zdobytą wcześniej do rozwiązywania zadań, które stawiają - opowiada Mariusz Dubicki. - Nie ma taryfy ulgowej dla cudzoziemców. Językiem wykładowym jest angielski, którego nasi studenci się boją. Tymczasem z własnego doświadczenia wiem, że po początkowym okresie aklimatyzacji - staje on zaletą, bo szybko poznaje się fachowe słownictwo angielskie, przydatne potem w pracy. Przygotowując pracę magisterską w Niemczech ma się możliwość przez pół roku praktykowania w firmach. Rozwiązuje się jakiś problem techniczny w firmie. Ma to 2 zalety: student uczy się pracy, a często potem praktykant w takiej firmie dostaje zatrudnienie. Polecam wszystkim gorąco studiowanie na kierunkach wspólnych - zachęca Mariusz Dubicki.

Jeśli:wszystko będzie się układać po myśli i znajdą się chętni - to nowe wspólne kierunki mogą ruszyć najwcześniej w roku akademickim 2014/15.

Na zdj. od lewej: prof. J. Przyborowski, prof. R. Górecki, prof. W. Lieber, prof. P. Treffinger i prof. M. Wülker

lek

w kategorii