Nowe media w edukacji i kulturze – studia podyplomowe

Zmień rozmiar tekstu

Jak odnaleźć się w cyfrowym świecie? Czym jest Snapchat i jak założyć telewizję internetową? Tego i wielu innych rzeczy dowiedzą się uczestnicy studiów podyplomowych – Nowe media w edukacji i kulturze.

Od przyszłego roku akademickiego na Wydziale Humanistycznym ruszą nowe, dwusemestralne, niestacjonarne studia podyplomowe – Nowe media w edukacji i kulturze. Pozwolą nie tylko lepiej zrozumieć zachodzące wokół nas procesy cyfryzacji i mediatyzacji, ale także zaktywizują uczniów i pracowników instytucji kulturalnych.

- Pomysł zrodził się w grudniu ub. roku podczas spotkania, na którym pracowaliśmy nad nowym kierunkiem. Zaakceptował go prof. Andrzej Staniszewski, dyrektor Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej i uruchomił wszelkie niezbędne procedury. W styczniu odbyło się pierwsze spotkanie z doktorantami specjalizującymi się w zakresie nowych mediów i komunikacji sieciowej. Większość z nich to praktycy – wspomina dr Miłosz Babecki, adiunkt w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej.

- Osoby te zajmują się m.in. reklamą, e-PR-em, angażowaniem uwagi internautów i użytkowników mediów mobilnych, obróbką i montażem treści audiowizualnych. Pracują w mediach olsztyńskich, tworzą sturt-upy, są specjalistami w pozyskiwaniu funduszy europejskich. Fascynuje je rozwój polskiej blogosfery czy też użytkowanie serwisów społecznościowych. Mamy również osobę specjalizującą się np. w badaniu nowych mediów ze szczególnym uwzględnieniem gier i memów internetowych, która analizuje, projektuje i tworzy grywalizacje wykorzystując rozwiązania znane choćby z gier cyfrowych i analogowych do angażowania uwagi na przedmiocie interakcji i przez to jego efektywniejszej promocji . Oprócz tego w studia zaangażowane są osoby z bogatą wiedzą teoretyczną. Dużym wsparciem była dr hab. Mariola Marczak, prof. UWM, kierownik Zakładu Filmu, Telewizji i Nowych Mediów – dodaje dr Szymon Żyliński, adiunkt w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej.

Oferta studiów podyplomowych adresowana jest m.in. do nauczycieli, pracowników instytucji kulturalnych, bibliotek, domów kultury, muzeów, ale również innych osób zainteresowanych procesami zachodzącymi podczas cyfryzacji edukacji i kultury.

Studia będą się składać z 4 modułów kształcenia – 1 teoretycznego i 3 praktycznych. W modułach praktycznych tj. mediatyzacja edukacji i kultury, produkcja i upowszechnianie treści w nowych mediach oraz warianty aktywności w mediach społecznościowych znajdą się przedmioty, które nauczą wchodzić w interakcje z uczniami i innymi odbiorcami.

- Dużo mówi się o cyfryzacji szkoły. Młode osoby, urodzone w latach 90. ub. wieku i na początku obecnego bardzo dobrze znają się na nowoczesnych mediach. Używają ich przede wszystkim po to, aby dostarczyć sobie rozrywki. My chcemy pokazać, że można je wykorzystać np. do uatrakcyjnienia zajęć. To bardzo ważne narzędzia umożliwiające zaistnienie w sieci. Studenci zdobędą lub udoskonalą wiedzę i umiejętności o tym, w jaki sposób tworzyć treści audiowizualne w formie filmów, zdjęć, prezentacji multimedialnych i lokować je w sieci na portalach i serwisach, takich jak YouTube, Facebook, Instagram, Pinterest, Snapchat. Nauczyciele dowiedzą się, jak wraz z uczniami założyć telewizję internetową, w jaki sposób zrobić film z wycieczki czy uroczystości szkolnej i jak podzielić się nimi w Internecie. Formy te mogą zastąpić tradycyjne, tracące na atrakcyjności szkolne gazetki. Z pewnością wpłynie to na promocję, bo szkoły również konkurują na rynku. Warto wspomnieć, że młodzi ludzie nie szukają potrzebnych informacji w prasie, nawet nie w ulotkach, czy na plakatach, lecz właśnie w portalach społecznościowych – mówi dr Miłosz Babecki.

- Z kolei pracownicy instytucji kulturalnych wiedzę i umiejętności wykorzystają do zaangażowania potencjalnych odbiorców w życie danej instytucji. Nowe media są alternatywą dla starych podczas promowania różnych wydarzeń. Załóżmy, że w bibliotece ma się odbyć wystawa malarska. Jak o niej poinformować? Tradycyjnie trzeba by było umówić się i spotkać z dziennikarzem. Obecnie jednak mamy takie możliwości, że sami możemy rozpropagować dane wydarzenie. Wystarczy nakręcić krótki filmik, wrzucić do sieci i dodać odpowiednie hasztagi , czyli najważniejsze słowa kluczowe poprzedzone znakiem # – podkreśla dr Szymon Żyliński.

Istotne jest to, że korzystanie z nowych mediów nie wymaga posiadania specjalistycznego sprzętu, wystarczy tablet lub telefon. Mimo to, studia przewidują także naukę na profesjonalnym sprzęcie. Wyposażenie pracowni medialnej Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UWM tworzy do tego doskonałe warunki.

O tym, że studia mają praktyczny charakter świadczyć będzie sposób ich zaliczenia.

- Nie będziemy pisać prac zaliczeniowych o nowych mediach ani o tym, jak z nich korzystać. Zaliczenia będą projektowe, np. zadaniem studenta będzie przeprowadzenie transmisji z jakiegoś wydarzenia lub spotkania za pomocą odpowiedniej do tego aplikacji obsługiwanej za pośrednictwem smartfornu lub tabletu. Wśród innych projektów znajdą się m.in. krytyczna analiza internetowych źródeł wiedzy szkolnej czy tworzenie i modelowanie wizerunku osoby albo instytucji w wybranym serwisie społecznościowym– wyjaśnia dr Miłosz Babecki.

Koszt całkowity studiów to 3 tys. złotych. Limit miejsc – 20 osób.

Sylwia Zadworna

Więcej informacji TUTAJ