Nie ma lepszego od rolnego!

Zmień rozmiar tekstu

Tegorocznym zwycięzcą Boju Wydziałów został Wydział Kształtowania Środowiska i Rolnictwa. W Turnieju DS-ów zaś najlepszy okazał się DS 119.

Bój wydziałów i Turniej DS to stałe elementy Kortowiady od ponad pół wieku.  Jest zabawą nie tylko dla studentów, ale i dla dziekanów. Wydziały zmagały się w dwóch scenkach tematycznych. Pierwsza to scenka studencka. Jej temat to: "A było to tak: nie było wiatru, a ruszał się krzak". Kreatywność uczestników nie znała granic. Można było zobaczyć motyw Dzikiego Zachodu, serialu „Trudne sprawy”, Gumisiów, kortowskich klubów czy leśnych zwierząt.

Druga była scenka „dziekańska”, a jej temat to : "Skok w bok". Widoczne było zaangażowanie nie tylko studentów, ale przede wszystkim dziekanów. Pomysły na odzwierciedlenie tematu były przeróżne. Najczęściej jednak przedstawiano zainteresowania dziekanów i to, czym zajmują się poza pracą. Była to okazja do wspierania swoich kolegów przez publiczność. Najlepszym kibicem okazał się Wydział Nauk Weterynaryjnych, który dzielnie konkurował z Wydziałem Kształtowania Środowiska i Rolnictwa. Choć wybór był bardzo trudny, zwycięzca mógł być tylko jeden.

Najlepszym dziekanem został prof. dr hab. Czesław Hołdyński z Wydziału Biologii i Biotechnologii. Drugie miejsce zajęła dr Aleksandra Kiślak-Malinowska, prodziekan ds. kształcenia i spraw studenckich z Wydziału Matematyki i Informatyki. Trzecie - dr hab. Andrzej Pomianowski, prof. UWM.

Natomiast zwycięzcą Boju Wydziałów okazał się Wydział Kształtowania Środowiska i Rolnictwa. Drugie miejsce zajął Wydział Nauk Weterynaryjnych, a trzecie Wydział Biologii i Biotechnologii.

Scenki zwycięzców przypadły publiczności do gustu. Pierwsza opowiadała o skutkach niszczenia lasów. Druga zaś była w konwencji filmu niemego. Studenci swoją wygraną dedykowali zmarłemu koledze - Danielowi Dylakowi.

W skład jury m.in. wchodzili: prof. Janusz Piechocki, prorektor ds. studenckich i dr Stanisław Drozda, Belfer 2014. Jury dokonywało wyboru biorąc pod uwagę kilka kategorii: zgodność z tematem, pomysł, scenografię, choreografię, kostiumy, ścieżkę dźwiękową i zaangażowanie dziekana. 

*   *   *

 

 

Turniej DS-ów odbył się w sobotę, trzeciego dnia Kortowiady. Był okazją do rywalizacji między akademikami. Studenci brali udział w 6 konkurencjach. W przeciąganiu liny najlepszy okazał się DS 10. W biegu w workach zwyciężył DS 8, a w biegu w parach ze związaną nogą DS 4. Sporo trudności sprawiła 4. konkurencja - wyścig w taczkach. Uczestnicy musieli wykazać się pomysłowością. Trzeba było tak usadzić na taczce swojego kompana, aby nie doszło do wywrotki. Liczyła się szybkość i utrzymanie równowagi zarówno przez kierującego jak i siedzącego w taczce. Tegorocznym zadaniem-niespodzianką przeznaczoną wyłącznie dla kobiet było kręcenie hula-hop. Należało w jak najkrótszym czasie wypić piwo nie przestając kręcić. W tej dyscyplinie najlepsza okazała się zawodniczka z DS 119. Ostatnią konkurencją, najbardziej wyczekiwaną zarówno przez publiczność jak i uczestników był tzw. „bieg śmierci”. Wymagał on największej odwagi, doskonałej sprawności fizycznej jak i umiejetności szybkiego picia piwa. Trzeba było przebiec cały stadion, robiąc przystanki co 100 m na wypicie piwa. Mistrzem okazał się student z DS 6.

Na wynik końcowy oprócz zaciętej walki we wspomnianych dyscyplinach miał wpływ ekologiczny bój akademików oraz turniej piłki nożnej. Jury po ciężkich obradach wyłoniło zwycięzców. Pierwsze miejsce uzyskał DS 119. Drugie miejsce – DS 6, a trzecie – DS 4. Zwycięzcy otrzymali pamiątkowe medale i puchary.

 

Wioleta Wróbel, studentka

 

 

 

w kategorii