Najnowocześniejszy angiograf w Europie

Uniwersytecki Szpital Kliniczny ma najnowocześniejszy w Europie i jedyny w Polsce angiograf dwupłaszczyznowy. Dzięki niemu leczenie chorób naczyń krwionośnych i nowotworów stanie się łatwiejsze i bardziej skuteczne.

Z udziałem przedstawicieli władz regionu i Olsztyna odbyło się 15 maja uroczyste otwarcie Pracowni Radiologii Zabiegowej i Neurochirurgii Endowaskularnej w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym. Najważniejszym elementem jej wyposażenia jest angiograf dwupłaszczyznowy. Jest to urządzenie do badania naczyń krwionośnych, głównie tętnic, ale także i żył. Pokazuje ich trójwymiarowy obraz na żywo. Umożliwia przy tym obrót tego obrazu o 360 stopni. Dzięki temu lekarz może bardzo dokładnie rozpoznać nie tylko wielkość, ale położenie względem otoczenia, np. tętniaka mózgu lub zakrzepu. Ta wiedza bardzo ułatwia mu z kolei wybór metody działania. Angiograf dwupłaszczyznowy jest używany np. w neurochirurgii, neurologii, chirurgii nowotworowej.

- Dzięki niemu będziemy np. zamykać dopływ krwi do komórek nowotworowych, co spowoduje ich obumieranie, albo też odtykać tętnice w mózgu w stanach po zatorze niedokrwiennym – wyjaśnia prof. Wojciech Maksymowicz, prorektor UWM ds. Collegium Medicum, jednocześnie praktykujący lekarz neurochirurg.

- W naszym szpitalu mamy już angiograf, ale jest to już urządzenie dość stare i dające tylko obraz płaski. Ten, który zakupiliśmy jest jedyny taki w Polsce i najnowocześniejszy w Europie - dodaje dr n.med. Łukasz Grabarczyk p.o. dyrektora USK.

Wstęgę przed pracownią przeciął prof. Ryszard Górecki, rektor UWM. Rektor pogratulował szpitalowi udanego i potrzebnego przedsięwzięcia i życzył, aby nowy sprzęt służył długo i bezawaryjnie.

Tym razem nie było tradycyjnego zwiedzania nowej pracowni. Od pewnego czasu już jest ona używana i właśnie trwał w niej zabieg. Uczestnicy na ekranie mogli zobaczyć, jak on wygląda a jeden z lekarzy na żywo wyjaśniał co jego zespół właśnie robi. Wszyscy uczestnicy otwarcia obraz pokazywany przez nowy angiograf mogli zobaczyć na ekranie.

Prof. n. med. Jerzy Walecki z Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej PAN wygłosił wykład pt. „Angiografia niejedno ma imię”.

Angiograf kosztował ponad 8 mln zł. Jego zakup był możliwy dzięki dotacji z Ministerstwa Zdrowia, którą szpital uniwersytecki dostał w ubiegłym roku na zakup nowoczesnej aparatury i sprzętów medycznych. Jest to prawie 31 mln zł.

Angiograf to jedno z urządzeń objętych ministerialną dotacją. Oprócz niego USK kupił rezonans magnetyczny o mocy 3 Tesli. Służy do obrazowania przestrzennego narządów wewnętrznych, np. mózgu, wątroby, ale też naczyń krwionośnych. Kosztuje ponad 9,7 mln zł. Następnym urządzeniem jest rezonans magnetyczny o mocy 1,5 T. Będzie służyć do prowadzenia obserwacji stanu zdrowia pacjentów. Ten rezonans to koszt 7 mln zł.

Kolejna nowość to kamera kardiologiczna Gamma służąca do izotopowych badań serca. Pozwoli ona na uzyskanie bardzo dokładnych obrazów przestrzennych narządów wewnętrznych człowieka. Jej koszt to 1,95 mln zł.

Ministerialna dotacja została jeszcze przeznaczona na zakup 2 aparatów rentgenowskich. Jeden to przewoźny (z własnym napędem), cena 700 tys. zł. Zastąpi ten, który szpital już ma, bo to urządzenie mocno wysłużone. Drugi aparat RTG to nowość. Jest to właściwie kamera, która prześwietla pacjenta w dowolny sposób i która uzyskany obraz nie tylko utrwala w postaci filmu czy zdjęć, ale jeszcze przez Internet przesyła, np. do konsultanta krajowego oddalonego o setki kilometrów. On na jego podstawie przedstawia swoją opinię. To urządzenie kosztuje 1,6 mln zł.

Ostatni z wniosków dotyczył sprzętu rehabilitacyjnego (za ok. 2,6 mln zł) potrzebnego do rehabilitacji po udarach mózgów, zawałach serca, operacjach ortopedycznych i urazach. Uniwersytecki wkład własny do wszystkich wniosków objętych ministerialną dotacją wynosi 585 tys. zł.

Lech Kryszałowicz

w kategorii