Kurtyna w górę! Rusza Uniwersytecki Teatr Muzyczny

Adam Rębisz, Patrycja Kunert, Grzegorz Lewandowski
Na kulturalnej mapie Olsztyna pojawia się nowe miejsce. Na UWM powstał Uniwersytecki Teatr Muzyczny. Pierwsze castingi rozpoczną się już w listopadzie. Poszukiwani są pasjonaci śpiewu i tańca.

Takiej sceny Olsztyn dotychczas nie miał. Na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim rozpoczyna działalność teatr muzyczny. Jedyna tego typu agenda kulturalna na uniwersyteckich wydziałach sztuki. Pierwsze castingi rozpoczną się 7 i 8 listopada. O przygotowywanej premierze i planach teatru opowiada jego pomysłodawca i dyrektor dr hab. Grzegorz Lewandowski, wykładowca w Instytucie Muzyki Wydziału Sztuki UWM.

- Uniwersytecki Teatr Muzyczny rozpoczyna pierwsze castingi ale premierowy występ w zasadzie już się odbył. Teatr zadebiutował musicalem „Me and my girl” wiosną tego roku. I odniósł sukces.

- Pomysł na taki teatr chodził za mną od lat, natomiast sfinalizował się 8 maja 2019 roku. Tego dnia w Centrum Konferencyjnym UWM odbyła się premiera „Me and my girl”. Doskonale wpisaliśmy się w obchody 20-lecia uczelni i 10-lecia naszego Wydziału Sztuki. Przedstawienie było także naszym wkładem w ogólnopolską akcję wydziałów sztuki funkcjonujących na uniwersytetach „Uniwersytet sztuki – sztuka uniwersytetu”. Zrobiliśmy coś, czego, w takim wymiarze, nie zrobiła żadna uczelnia. Z udziałem naszych studentów, absolwentów i pracowników wystawiliśmy profesjonalny spektakl - z nagłośnieniem, oświetleniem, kostiumami, scenografią. Zebraliśmy doskonałe recenzje. Przedstawienie odbiło się szerokim echem w całym środowisku muzycznym Olsztyna i regionu. Otrzymaliśmy też wyrazy uznania ze strony władz uczelni. Mamy ogromne szczęście cieszyć się wielką przychylnością kolegium rektorskiego, od którego otrzymujemy ogromne wsparcie. Chcę podkreślić, że bez tej pomocy i wsparcia nie byłoby tego przedsięwzięcia.

- Ruszają castingi do kolejnej premiery. Kogo szukacie?

- W poprzednim spektaklu wystąpili nasi studenci, absolwenci i pracownicy. Teraz korzystamy z powszechnej na świecie formuły castingu do konkretnego spektaklu. Oczywiście, będą soliści z poprzedniego przedstawienia. Liczymy, że przyjdą także ludzie niezwiązani z muzyką zawodowo. Zobaczymy, czym nas na castingach zaskoczą. Przede wszystkim zwrócimy uwagę na warunki głosowe, ale i na zdolności taneczne i aktorskie. Musical to synteza śpiewu, tańca i aktorstwa. Szukamy na przykład osoby umiejącej śpiewać i jeździć na wrotkach.

- Gdzie mieści się wasza scena?

- Na razie korzystamy ze sceny Centrum Konferencyjnego. Myślę, że w Olsztynie nie znajdziemy lepszej. Tam wystawiliśmy „Me and my girl”.

- W planach jest też premiera…

- Tak, szykujemy niespodziankę. Wiosną 2020 roku odbędzie się kolejna premiera. Powiem tylko, że będzie to gala musicalowa. W takiej formie, w jakiej w Olsztynie przedstawień jeszcze nie wystawiano. Nic więcej nie zdradzę, bo nie będzie niespodzianki!

- Jest Pan dyrektorem i kierownikiem artystycznym w jednej osobie. Jak radzi sobie Pan z takim nawałem obowiązków?

- Rzeczywiście, jest ich sporo. Na mojej głowie są kwestie repertuarowe, kostiumy, wszelkie sprawy organizacyjne. Oczywiście mam ogromną pomoc ze strony prof. Benedykta Błońskiego, dziekana Wydziału Sztuki, uniwersyteckiego Biura Mediów i Promocji; Bogusława Woźniaka, pracowników Wydziału Sztuki, a szczególnie  prof. Honoraty Cybuli, mgr Patrycji Kunert, Adama Rębisza. Bez nich nie wyobrażam sobie pracy. Doświadczamy też ogromnej życzliwości i pomocy ze strony Akademickiego Centrum Kultury. Współpraca z artystycznymi agendami Uniwersytetu jest fantastyczna. Okazało się, że nasz pomysł na teatr muzyczny spodobał się wszystkim.

- Macie ambicję stać się teatrem dla wszystkich?

- Jako Wydział Sztuki mamy misję otwierania się na miasto. Chcemy, aby Uniwersytecki Teatr Muzyczny stał się miejscem twórczym nie tylko dla mieszkańców Olsztyna, ale całego regionu. Moim pomysłem jest też, aby otworzyć się na dzieci. Mamy przecież podpisaną umowę o współpracy z Uniwersytetem Dzieci. Przecież to one właśnie są potencjalnymi studentami naszego uniwersytetu i wydziału. Przede wszystkim to jest promocja Jesteśmy jedynym uniwersytetem posiadającym teatr muzyczny. I co najważniejsze, nie jesteśmy konkurencją dla nikogo. W Olsztynie jest wielu ludzi, którzy kochają spektakle muzyczne. Myślę, że już niedługo, aby je oglądać nie będziemy musieli jeździć  do Gdyni czy Warszawy. Chcemy utworzyć w Kortowie stacjonarną scenę muzyczną, która zaspokoi teatralno-muzyczne oczekiwania mieszkańców nie tylko naszego regionu.

Małgorzata Hołubowska

Na zdj. od lewej: Adam Rębisz, Patrycja Kunert, Grzegorz Lewandowski

w kategorii