Kryzys czy równowaga?

energia wiatrowa
Kryzys energetyczny może sprzyjać ograniczeniom emisji CO2. Truizmem wydaje się jednak stwierdzenie, że recesja ogranicza popyt na energię, w tym także tę wytwarzaną w elektrowniach opalanych węglem – twierdzi dr Michał Krzykowski.

O kryzysie energetycznym, badaniach z zakresu energetyki i ochronie środowiska opowiada dr Michał Krzykowski, adiunkt w Katedrze Prawa Gospodarczego i Prawa Handlowego Wydziału Prawa i Administracji UWM.

– Panie Doktorze, skąd zainteresowanie tą tematyką?
– Sektor energetyczny odgrywa strategiczną rolę w funkcjonowaniu współczesnych gospodarek. Rozwiązania prawne w nim zastosowane mają bezpośrednie przełożenie na nasze życie codzienne. Energetyka interesowała mnie już podczas studiów na Wydziale Prawa i Administracji UWM. Swoją pracę magisterską poświęciłem odnawialnym źródłom energii w systemie prawnym Unii Europejskiej. Praca doktorska natomiast dotyczyła konkurencji na unijnym i polskim rynku energetycznym.

– Czego dotyczą Pana badania?
– W szczególności interesuje mnie to, na ile skuteczne są obowiązujące regulacje prawne w kontekście ochrony inwestorów przed zmieniającymi się warunkami prawnymi, w jakich przychodzi im funkcjonować. Innymi słowy chodzi o to, czy inwestorzy mają prawo oczekiwać, że otoczenie prawne, w którym funkcjonują powinno pozostawać niezmienne przez cały czas trwania inwestycji. Dość ciekawym zagadnieniem jest w tym przypadku sprawa gazociągu Nord Stream II. Spółka Nord Stream II AG skierowała do trybunału arbitrażowego Światowej Organizacji Handlu (WTO) skargę przeciwko Unii Europejskiej w związku ze zmianą unijnych regulacji prawnych. Ograniczają one możliwość całkowitego zarezerwowania przepustowości tego gazociągu (przez spółkę powiązaną z Gazpromem) na rzecz innych podmiotów według tzw. zasady dostępu stron trzecich. Jest to szczególnie istotne z perspektywy m.in. Polski, dla której gazociąg NSII może stanowić zagrożenie jej bezpieczeństwa energetycznego. Na rozstrzygnięcie tej sprawy jednak przyjdzie nam jeszcze poczekać zapewne kilka lat.
W ostatnim czasie również, dzięki pozyskaniu przez Centrum Biogospodarki i Energii Odnawialnych UWM funduszy m.in. z programu Horyzont 2020 oraz Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, miałem okazję uczestniczyć w interdyscyplinarnych badaniach dotyczących zrównoważonego rozwoju produktów biobazowych – projekt Star – ProBio oraz w projekcie Biomas4value dotyczącym wykorzystania biomasy m.in. w celach energetycznych w państwach basenu Morza Bałtyckiego. Oba te projekty są niezwykle istotne z perspektywy alternatywnych form ograniczania emisji szkodliwych gazów do atmosfery.

– Pomówmy teraz o neutralności klimatycznej. To jeden z tematów, który często pojawia się w mediach. Czy jesteśmy w stanie ją osiągnąć?
– Przez neutralność klimatyczną rozumie się maksymalne ograniczenie emisji CO2 w przemyśle, transporcie i energetyce oraz zrównoważenie tych emisji, których ograniczyć się nie udało przez zwiększenie jej pochłaniania. Unia Europejska postawiła sobie za cel bycie liderem w tym obszarze. Polska jest dużym emitentem CO2. Sprawia to, że opracowanie polityki energetycznej na kolejne lata jest niezwykle trudne, czego przykładem są wieloletnie prace nad projektem polityki energetycznej Polski do 2040 r. Z pewnością jednak transformacja krajowych regulacji w tym zakresie powinna odbywać się etapowo z uwzględnieniem czynników ekonomicznych i społecznych.

– Innym często poruszanym tematem jest kryzys energetyczny, wyczerpywanie surowców itd. Czy Polska jest bezpieczna pod tym względem? Jak to wygląda na świecie?
– Część surowców energetycznych faktycznie ulega wyczerpaniu. W mojej ocenie, jest to jednak w większym stopniu kwestia trudniejszego dostępu do tych surowców. W związku z topnieniem lodowców część nowych złóż może okazać się bardziej dostępna, ale tu pojawiają się spory o ich własność. Trudniejszy dostęp do surowców podwyższa koszt ich wydobycia, co w połączeniu ze wzrastającymi kosztami praw do emisji CO2 stanowi dla Polski istotny problem. Z drugiej strony sukcesywnie obniża się koszt produkcji komponentów służących do wytwarzania energii z Odnawialnych Źródeł Energii (ogniwa fotowoltaiczne, turbiny wiatrowe itd.). Prowadzi to nieuchronnie do wzrostu roli OZE w strukturze wytwarzania energii elektrycznej. Równocześnie wobec zniesienia granic w przepływie energii elektrycznej i gazu ziemnego związanego z jednolitym rynkiem energetycznym UE, Polska musi liczyć się z konkurencją elektrowni wiatrowych czy słonecznych usytuowanych na terytorium innych państwach członkowskich.

– Odnawialne Źródła Energii mimo wszystko też mają swoje ograniczenia...
– Przede wszystkim jest to stosunkowo niestabilne źródło mocy uzależnione od czynników atmosferycznych. Tym samym, powinno się je zabezpieczać jeszcze innymi źródłami energii lub inwestować w magazyny energii. Powstaje także pytanie: w jaki sposób będziemy składować odpady OZE. W tej chwili problem ten może wydawać się nieistotny, ale za 20-25 lat, kiedy cykl życia np. paneli fotowoltaicznych zakończy się, niezbędne będą systemowe rozwiązania dotyczące ich utylizacji.

– Czy zatem damy radę połączyć dążenie do neutralności klimatycznej i zapobiec kryzysowi energetycznemu?
– Z jednej strony kryzysy energetyczne mogą sprzyjać ograniczeniom emisji CO2. Jednak truizmem wydaje się twierdzenie, że recesja ogranicza popyt na energię, w tym także tę wytwarzaną w elektrowniach opalanych węglem. Z drugiej strony kryzys będzie wymuszać wyższą efektywność gospodarowania dostępnymi czynnikami produkcji energii, co powinno sprzyjać osiągnięciu neutralności energetycznej.

Sylwia Zadworna

Dr Michał Krzykowski jest adiunktem w Katedrze Prawa Gospodarczego i Prawa Handlowego Wydziału Prawa i Administracji UWM. Obecnie prowadzi badania koncentrujące się na problematyce związanej z ochroną inwestycji w sektorze energetycznym, liberalizacji sektora energetycznego czy praktykami naruszającymi konkurencję na rynku energetycznym. Od wielu lat współpracuje również z Centrum Biogospodarki i Energii Odnawialnych UWM kierowanym przez prof. Janusza Gołaszewskiego.