Jasna przyszłość UWM. Rozmowa z prof. Jerzym Przyborowskim, prorektorem UWM

prof. Jerzy Przyborowski prorektor ds. kształcenia i studentów UWM
Nie ma żadnych przesłanek, aby sugerować, że Uniwersytet Warmińsko-Mazurski nie będzie uniwersytetem. Prasa dezorientuje opinię publiczną. Jesteśmy tym oburzeni! Nikt z nami na ten temat nie rozmawiał - tak komentuje publikację olsztyńskiego wydania „Gazety Wyborczej” prof. Jerzy Przyborowski, prorektor ds. kształcenia i studentów UWM.

Prof. Jerzy Przyborowski odniósł się do artykułu, który pojawił się 30.11. w olsztyńskim dodatku do „Gazety Wyborczej". Autor spekuluje, że mianem uniwersytetu niebawem będzie mogło szczycić się tylko 7 polskich uczelni: w Poznaniu, Gdańsku, Krakowie, Łodzi, Toruniu, Warszawie i Wrocławiu. Zastanawia się także, które wydziały UWM nie przetrwają reformy. Autor snuje swe spekulacje w kontekście nowej ustawy o szkolnictwie wyższym i nauce.

- Nie wiem, z jakich źródeł czerpał autor tej publikacji. Fakty są inne - twierdzi prof. Jerzy Przyborowski.

Reforma zakłada funkcjonowanie wyższych szkół akademickich i zawodowych. Aby szkoła wyższa mogła być uniwersytetem musi w wyniku ewaluacji otrzymać ocenę minimum B plus, czyli 3. od góry w 5-stopniowej skali. Taką minimalną ocenę musi ona otrzymać co najmniej w 6 dyscyplinach naukowych należących do 3 dziedzin.

- My wytypowaliśmy do ewaluacji 24 dyscypliny w 8 dziedzinach. Mamy zatem nadwyżkę i dlatego nie ma absolutnie żadnych podstaw, aby twierdzić, że Uniwersytet Warmińsko-Mazurski jest zagrożony utratą obecnego statusu. Na UWM mamy reprezentację praktycznie wszystkich dziedzin, które występują w nowej klasyfikacji dziedzin nauki i dyscyplin naukowych. Jeśli chodzi np. o dziedziny humanistyczne, mamy tam 4 dyscypliny: językoznawstwo, literaturoznawstwo, historię i filozofię. Obecnie Wydział Humanistyczny ma kategorię A, czyli prawie najwyższą. Liczymy na to, że te 4 dyscypliny również będą ocenione dobrze, co najmniej na B plus – tłumaczy zawiłości reformy prof. J. Przyborowski.

Dziedzina nauk społecznych jest bardzo obszerna. Zalicza się do niej np. prawo, ekonomia, zarządzanie, pedagogika, nauki o polityce, nauki o mediach i komunikacji prowadzone m.in. na wydziałach Nauk Społecznych i Nauk Ekonomicznych.

- Oba te wydziały mają kategorię B, ale dyscypliny na nich uprawiane mają szansę uzyskać minimum B plus - uważa prof. J. Przyborowski.

Nauki rolnicze i leśne to dziedzina, która jest na UWM bardzo silna. Olsztyńska weterynaria ma już mocno ugruntowaną pozycję, a kierunek kształcenia ma aprobację Europejskiego Stowarzyszenia ds. Oceny Jakości Kształcenia na Wydziałach Weterynaryjnych.

- Wszystkie wydziały z tej dziedziny mają kategorię A. Są tam 4 dyscypliny i liczymy, że utrzymają swoją ocenę, a mniej niż B plus nie dostaną. Dziedzina nauk inżynieryjno-technicznych? Tu mamy mocną inżynierię środowiska, inżynierię lądową związaną z geodezją i z budownictwem, mechanikę i budowę maszyn. Niewiele nam zabrakło do kategorii A. Patrząc na rozkład tych dyscyplin, na to, w jaki sposób jesteśmy do nowej oceny przygotowani - nie widzę absolutnie żadnego zagrożenia utraty statusu uniwersytetu – zapewnia prorektor.

Poza tym trzeba podkreślić, że Uniwersytet Warmińsko-Mazurski ma nazwę nadaną ustawą sejmową z 9 lipca 1999 r. i jest ona zagwarantowana przepisem obecnie obowiązującej „Konstytucji dla nauki". Może być ona zmieniona tylko wtedy, kiedy Uniwersytet sam o to wystąpi.

Ustawa, która weszła w życie 1 października 2018 r. nałożyła na uczelnie wiele obowiązków. Pierwszy, najważniejszy to przygotowanie nowego statutu uczelni – podstawowego i najważniejszego wewnętrznego aktu prawnego, który musi wejść w życie od 1 października 2019 r.

- Mamy w jego przygotowaniu sporą autonomię, musimy jednak myśleć nie tylko o utrzymaniu obecnego statusu ale także o przyszłości, o rozwoju Uniwersytetu, o tym, jak poszczególne sfery uczelni będą ewoluować. Musimy wziąć pod uwagę ewaluację dyscyplin naukowych, jak również ewaluację jakości kształcenia i wyniki akredytacji. Ogromny nacisk kładziemy na to, aby nasze kształcenie miało związek z dyscyplinami naukowymi uprawianymi na Uniwersytecie. Im wyższą ocenę te dyscypliny osiągną, tym wyższą jakość kształcenia zaoferujemy studentom. Budujemy warunki, żeby to kształcenie zawsze nadążało za zdobyczami nauki. Ale z drugiej strony kładziemy też bardzo duży nacisk na to, aby kształcenie było powiązane z potrzebami biznesu i różnych instytucji o charakterze społecznym, czego przykładem może być chociażby rozwijające się coraz bardziej kształcenie dualne - informuje prof. J. Przyborowski.

Umiędzynarodowienie to kolejny bardzo znaczący element.

- W aktach wykonawczych do ustawy 2.0 kładziony jest nieco mniejszy nacisk na ten aspekt, niż jeszcze przed kilkoma laty. Mamy jednak zamiar dalej wzmacniać umiędzynarodowienie zarówno działalności naukowej, jak i dydaktycznej, przede wszystkim inwestujemy w staże naukowe. W czteroletnim programie rozwojowym uczelni, na który mamy 33 mln zł, prawie połowa środków przeznaczona jest na staże naukowe i naukowo-dydaktyczne dla naszych pracowników. Z tym wiążemy ogromne nadzieje, bo każdy staż w jednostce o utrwalonym prestiżu wiąże się również z tym, że możemy liczyć na nawiązanie kontaktów, na to że nasi naukowcy znajdą się w gronie zespołów przygotowujących międzynarodowe projekty takie, jak na przykład Horyzont 2020, a w przyszłej perspektywie Horyzont Europa, czy też granty ERC. To są projekty dla każdej jednostki naukowej najcenniejsze. Ich realizacja zwykle kończy się bardzo dobrymi publikacjami, a więc podnosi prestiż Uniwersytetu i jego rozpoznawalność w świecie. Zresztą takie jest założenie reformy. Musimy się zająć również nową organizacją uczelni pod kątem właśnie tych dyscyplin, które zamierzamy ewaluować i opracować kryteria motywacyjne dla pracowników. Staramy się inwestować w rozwój Uniwersytetu na tyle, na ile nam warunki pozwalają. Zamierzamy rozpocząć budowę siedziby wydziałów Prawa i Administracji i Nauk Społecznych. To nie wszystko. Korzystamy z unijnych środków finansowych, które pozyskaliśmy z Regionalnego Programu Opereacyjnego Warmia i Mazury 2014-2020, przeznaczonych na budowę naszego Centrum Informacji o Nauce, tzw. „Małego Kopernika" oraz na infrastrukturę badawczą związaną z produkcją żywności wysokiej jakości. Inwestujemy również w naszą infrastrukturę parkową i w ogród botaniczny. Nie przestajemy inwestować również w rozwój medycyny. Otrzymaliśmy decyzję Ministerstwa Zdrowia o dofinansowaniu budowy kolejnego skrzydła szpitala uniwersyteckiego z przeznaczeniem m.in. na medycynę sądową. Dodatkowo, w ostatnim czasie otrzymaliśmy decyzję o przyznaniu Uniwersytetowi ponad 31 mln zł w obligacjach skarbowych z przeznaczeniem na rozwój oraz 12 mln zł w ramach konkursu „Regionalna inicjatywa doskonałości" na badania związane z najsilniejszą naszą dziedziną, czyli z naukami rolniczo-przyrodniczymi - uzupełnia prorektor.

Uniwersytet w rankingu „Perspektyw" jest na 9. miejscu w Polsce na 22 uniwersytety klasyczne.

- Uważam, że jest to naprawdę dobra pozycja, biorąc pod uwagę wiek UWM. Natomiast w grupie wszystkich uczelni publicznych jesteśmy na 27. miejscu To też jest dobry wynik, bo uczelni publicznych jest ponad 120. Oczywiście mamy do kogo równać. Ustawa zakłada powstanie uniwersytetów badawczych i uczelni pozostałych akademickich. Trudno dzisiaj powiedzieć, który w której grupie się znajdzie, bo to będzie wiadome dopiero po ewaluacji dyscyplin, czyli po 2021 roku. Śmiem twierdzić, że my musimy kłaść bardzo duży nacisk na wzmacnianie naszego Uniwersytetu w regionie. Podkreślam dość często, że nie wstydzimy się określenia Uniwersytet regionalny, dlatego że dla tego regionu stanowimy ogromną wartość. Możemy być uniwersytetem regionalnym o wysokim poziomie i do tego na pewno będziemy dążyć - podsumowuje prof. J. Przyborowski.

red

Z prof. Jerzym Przyborowskim podczas listopadowego posiedzenia Senatu UWM rozmawiał Arkadiusz Stępień-Miernikowski z Radia UWM FM. Posłuchajcie!

 

w kategorii