IV Bieg Uniwersytecki

Zmień rozmiar tekstu

start do biegu
Kto był najszybszym zawodnikiem IV Biegu Uniwersyteckiego? Dawid Worobiec z Olsztyna. Właściwie to nic dziwnego, że właśnie on. Dawid na co dzień jest kurierem.

Aż 311 osób wystartowało w IV biegu Uniwersyteckim. Na mecie po pokonaniu 10 km malowniczymi ścieżkami Kortowa zameldowało się 282 uczestników. Pierwszy na mecie z mężczyzn był Dawid Worobiec. Pokonanie 10 km zajęło mu 34 min i 10 sek.

- To była trudna trasa, sporo wzniesień. Rozegrałem ją taktycznie. Do 7 km trzymałem się nieco z tyłu. Potem wyprzedziłem tych, co byli przede mną i przyjąłem swoje tempo. Biegam od 6 lat, 4-5 razy w tygodniu. Kiedy? Jak człowiek umie sobie zorganizować czas – to zawsze znajdzie na to chwilę. 

Z kobiet na mecie pierwsza zameldowała się Mariola Sudzińska z Olsztyna z czasem 39 min.39 sek. Nie wypominając wieku: pani Mariola liczy sobie 41 wiosen i była lepsza od pierwszej studentki (młodszej o 19 lat) o ponad półtorej minuty!

Jak w każdym biegu, tak i w tym liczyła się rywalizacja, ale …

- My biegamy dla ciałka bez wałka – oświadczyła Aleksandra Zapolska z Olsztyna, na co dzień inżynier. Startowała w biegu po raz 2., z 2 koleżankami - Anną Podlewską - pracownicą biurową w fitness klubie i Katarzyną Moroz – magazynierką.

Annę do biegania 3 lata temu wciągnął mąż Tomasz, który także pokonał bieg kortowski, ona namówiła Aleksandrę. Aleksandra – Katarzynę. Aleksandra bieg, żeby się odstresować, Katarzyna -żeby się dowartościować i zgubić to, co przybyło jej po rzuceniu palenia. Poza tym biegają jeszcze po to, aby się spotkać i porozmawiać.

- Odkąd biegamy zaczęłyśmy więcej uwagi zwracać nie tylko na pielęgnację urody, ale i na zdrowie i to nam wychodzi na dobre - zapewniają koleżanki.

Bogusławowi Kuleszy (l. 58) z Olsztyna pracownikowi olsztyńskiego Planetarium i Obserwatorium Astronomicznego biegać kazała żona – Małgorzata.

- Tak było, bo miał sporą nadwagę i zaczęło mu szwankować zdrowie - zapewnia żona.

- Żona kazała mi coś zrobić z sobą. Zacząłem biegać. Zrzuciłem 30 kg i czuję się też świetnie – zapewnia Bogusław Kulesza. Tym bieganiem zaraził żonę.

- Nie chciało mi się siedzieć samej w domu, więc też zaczęłam i teraz biegamy razem – dodaje pani Małgorzata. Dzięki startom poznają nasz region i ludzi.

 - I to jest w tym oprócz zdrowia dla nas ważne i przyjemne - twierdzą.

Janusz Królikowski (l. 66) z Dywit był jednym z 3 najstarszych uczestników biegu.

- Biegam już 30 lat i to maratony. Co mi to daje? Zdrowie, kondycję i odstresowanie. Jestem budowlańcem. Moich rówieśników albo już nie ma na tym świecie, albo nie mam z nimi o czym rozmawiać, bo żyją na innym poziomie: zniedołężnieni, schorowani. A ja zaliczyłem wszystkie największe i najważniejsze maratony świata. Teraz we wrześniu wybieram się do Berlina. Na co dzień biegam wkoło jeziora w Dywitach, towarzyszą mi często wnuki. Mogę powiedzieć bez lukrowania: mamy najpiękniejsze trasy biegowe na świecie, a trasa po Kortowie, z którym jestem związany zawodowo, należy do najpiękniejszych.

Spośród wydziałów najliczniejszą reprezentację wystawił Wydział Matematyki i Informatyki – 10 osób. Na jej czele stała dr Aleksandra Kiślak-Malinowska – prodziekan ds. studenckich. W kategorii pracownic UWM miała 3. czas po Annie Goździejewskiej z WNoŚ i Krystynie Pieczulis ze Studium Wychowania Fizycznego i Sportu UWM.

- Biegam od półtora roku. Dlaczego? Bo zlikwidowali mi aerobik, a ja lubię się ruszać. Startowałam w tym biegu już drugi raz. Zazwyczaj biegam 2. razy w tygodniu. Jak jest widno - to nad Jeziorem Długim lub Kortowskim, a jak ciemno to po ulicach. Czy studenci o tym wiedzą?

- Tak i mi kibicują –zapewnia prodziekan.

Studentów w biegu uczestniczyło w sumie 33, w tym 10 kobiet. Najlepszy wynik miała Magdalena Trzeciak z gospodarki przestrzennej na WGIPiB, przed Mileną Kędzią z dietetyki na WNM i Patrycją Kościeszą z pedagogiki z animacją z WNS.

Magdalena biega od 8 lat i trenuje w AZS UWM, a Patrycja jest triatlonistką i trenuje sztuki walki.

- Nieraz przez sport coś się zawali na uczelni, ale na ogół nie mamy kłopotów z nauką i nauczyciele odnoszą się do nas życzliwie – zapewniają studentki. Czy mamy czas na studenckie życie? O tak! Raz w miesiącu, o ile nie to nie jest okres przygotowawczy do zawodów.

Chociaż impreza miała w nazwie słowo bieg to była przeznczona dla całych rodzin i to było widać na stadionie. Dla najmłodszych organizatorzy wspierani przez wolontariuszy akcji „Lekkoatletyka dla każdego” przygotowali tor przeszkód. Dali im się wykazać w biegu. Startowało w nim 70 dzieci. Wszyscy uczestnicy biegu głównego otrzymali koszulki, napoje w trakcie zawodów, posiłek regeneracyjny i karnet na uniwersytecki basen na 7 dni.

Wszystkie wyniki biegu i pełna statystyka na: www.superczas.pl

IV Bieg Uniwersytecki zorganizowali: Uniwersytet Warmińsko-Mazurski, Klub Sportowy AZS UWM oraz Studium Wychowania Fizycznego i Sportu. Sponsorem generalnym biegu był PZU oraz Fundacja Żak.

lek

w kategorii