Igłą w pandemię

pielęgniarka robi zastrzyk
Od 200 do 300 osób dziennie szczepi przeciwko COVID19 Uniwersytecki Szpital Kliniczny. Zainteresowanie szczepieniami jest coraz większe.

Szczepienia przeciwko COVID 19 Uniwersytecki Szpital Kliniczny zaczął 28 grudnia, dzień później niż miał zaplanowane, gdyż Agencja Rezerw Materiałowych dostarczyła szczepionkę z jednodniowym opóźnieniem. W USK używa się leku koncernu Pfizer. Szczepieniem zajmuje się 3-osobowy zespół złożony z 2 pielęgniarek i 1 lekarza wypełniającego elektroniczny formularz z danymi, które natychmiast są wysyłane do Ministerstwa Zdrowia. Ta czynność trwa najdłużej. Zespół pracuje w godzinach 9-14 i dłużej, aby zużyć całą przygotowaną szczepionkę. Po wyjęciu z lodówki i rozcieńczeniu musi ona być zużyta w ciągu 6 godzin. Dyrekcja szpitala planuje jednak wydłużenie pracy punktu szczepień do godz. 18, aby ułatwić życie tym wszystkim, którzy chcą się uodpornić na koronawirusa.

- W okresie świąteczno-noworocznym zaszczepiliśmy 75 osób, ale po Nowym Roku zainteresowanie szczepieniami wyraźnie rośnie i teraz dziennie zastrzyki dostaje od 200 do 300 osób. Nasi ludzie wykonują dużą pracę – mówi Radosław Borysiuk, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego.

Kogo szczepią pielęgniarki z USK?

Zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Zdrowia w pierwszej grupie znaleźli się medycy z USK: lekarze, pielęgniarki i sekcja higieny szpitalnej. Teraz lekarstwo dostają lekarze z POZ i prywatnych firm medycznych, np. lekarze dentyści z Olsztyna i okolicy.

- Potem, jeśli wystarczy szczepionki, będziemy szczepić tych nauczycieli akademickich i pracowników UWM, którzy są związani bezpośrednio z leczeniem ludzi i edukacją studentów medycyny. Następnie samych studentów medycyny, którzy mają praktyki w szpitalach i też są w grupie ryzyka - uzupełnia dyr. Borysiuk.

W USK odnotowano tylko jeden przypadek, w którym osoba nieuprawniona chciała przyjąć lek. Był to członek rodziny lekarza. Jak dalej będą przebiegać szczepienia, jeszcze nie wiadomo. Dyrektor szpitala czeka na wytyczne MZ.

- Obawiamy się spiętrzenia szczepień około 18-19 stycznia, kiedy to na powtórne szczepienia zgłoszą się ci, którzy otrzymali pierwszą dawkę, a my ciągle będziemy szczepić ludzi pierwszy raz. Mam nadzieję, że do tego czasu ministerstwo zwiększy liczbę placówek szczepiących i spiętrzenia pacjentów nie będzie – dzieli się obawami dyrektor USK.

Z komplikacjami po przyjęciu leku antcovidowego do USK jeszcze nikt się nie zgłosił.

lek

w kategorii