Gry uniwersyteckie – czy płeć ma znaczenie?

Miejsce kobiety jest w domu. Tak ją nauczono, tego od niej wymaga kultura. Co zatem jest ważniejsze: dom rodzinny i dzieci czy może kariera naukowa?

Czy zatem praca naukowa jest idealna dla kobiet? Jak wiele osób uważa pracownik naukowo-dydaktyczny ma mało godzin zajęć ze studentami. Resztą czasu może dysponować dowolnie… Na przykład na różnego rodzaju czynności domowe.

- Artykuły naukowe czy też wystąpienia konferencyjne można przygotować w dowolnym miejscu. Nie jest też istotne, aby te czynności przebiegały w ściśle określonym czasie. Pracownik naukowy może też pracować w domu. Problem w tym, że praca naukowa wymaga czasu i odpowiedniego nastawienia – mówi dr Wiktor Sawczuk, adiunkt w Katedrze Dydaktyki i Historii Wychowania WNS.

Z badań wynika, że kobiety są lepiej wykształcone od mężczyzn. Nie zmienia to jednak faktu, że to kobiety mają trudniej w bardzo wielu obszarach rzeczywistości społecznej, także naukowej.

- Od dziecka pokazuje się nam, że mama gotuje, a tata naprawia. Stereotyp wskazuje, że miejsce kobiety jest w domu. To ona odpowiada za ciepło domowego ogniska, to ona dba, troszczy się, opiekuje. Tak ją nauczono, tego od niej wymaga kultura – mówi dr Monika Grochalska, adiunkt w Katedrze Pedagogiki Ogólnej WNS. – W tej sytuacji wiele kobiet staje przed wyborem jaką drogą podążać? Co jest ważniejsze: dom rodzinny i dzieci czy kariera naukowa – dodaje dr Grochalska.

Mężczyźni mają ułatwioną drogę na szczyt w hierarchii uniwersyteckiej. Pełnią wiele istotnych funkcji. Kobiety też pełnią funkcje, ale niekoniecznie eksponowane.

- Nawet na skrajnie sfeminizowanych wydziałach humanistycznych i społecznych role kierownicze pełnią zazwyczaj mężczyźni  - dodaje dr Sawczuk.

- Kobieta rektor to ewenement. Wyjątek Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie w latach 2005-2012 rektorem była prof. Katarzyna Chałasińska-Macukow, tylko potwierdza tę regułę. W społeczności naukowej kobiety nadal zajmują relatywnie niższe stanowiska mimo, że wiele z nich posiada wyższe tytuły naukowe i duży dorobek – podkreśla dr Grochalska.

Kobiety niejednokrotnie są uprzedmiatawiane, kojarzone wyłącznie z cielesnością, postrzegane jako ozdoby.

- Ich wizerunek w reklamach i różnego rodzaju spotach świadczy o tym dobitnie. Mają również łagodzić obyczaje. Macierzyństwo postrzega się jako czynnik, który opóźnia karierę naukową – wyjaśnia dr Wiktor Sawczuk.

- Proszę zwrócić uwagę, że brakuje także żeńskich odpowiedników dla nazw zawodów czy stanowisk piastowanych na uczelniach przez kobiety. Nie spotkamy rektorki czy adiunktki – dodaje dr Grochalska.

Uczeni zdefiniowali już wcześniej zjawiska takie jak: „szklany sufit”, „lepka podłoga” czy „nieszczelny rurociąg”, które opisują specyfikę kobiecych karier na uczelni.

- Kariery naukowe kobiet zostają wydłużone w czasie, poprzez branie urlopów macierzyńskich i opieki nad dziećmi. Co w tej sytuacji wydaje się oczywiste. Problemem jest jednak to, że do niedawna nie brano pod uwagę czasu przeznaczonego na wychowywanie dzieci przy określaniu maksymalnego wieku, czy też stażu pracy uprawniającego do starania się o stypendia czy granty – podkreśla dr Grochalska.

- W tej sytuacji wiele kobiet świadomie rezygnowało, najczęściej tuż po doktoracie, z kariery naukowej, koncentrując się na wychowywaniu dzieci - natychmiast dodaje dr Sawczuk.

- Tak więc, urodzenie dziecka może skutecznie wybić z rytmu pracy i opóźnić awans. Problemem dla wielu kobiet jest godzenie pracy zawodowej z pracą domową i rodzicielstwem. Nie można pominąć faktu, że praca kobiet obejmuje zarówno odpłatną pracę zawodową, jak też nieodpłatną i niedocenianą w społeczeństwie pracę domową. Potocznie postrzegana jest, jako domena kobiet wynikająca z ich „natury”, a w rzeczywistości kształtowana przez wiele lat w toku rodzajowej socjalizacji. Co ciekawe, ktoś kiedyś wyliczył, że praca domowa kobiety jest warta blisko 600 zł za każdy dzień. Proszę policzyć, ile to by wyniosło miesięcznie – mówi dr Grochalska.

Istotną kwestią, ale często niedostrzeganą, jest charakter związków partnerskich występujących w środowisku naukowym.

- Specyficzne uwarunkowania pracy naukowej przyczyniają się często do ich rozpadu. Jednym z głównych problemów w tej sferze jest umiejętność godzenia życia rodzinnego z zawodowym. Mężczyźni niezbyt często stają przed takim wyborem. Dla kobiet jest to poważny problem – zgodnie mówią dr Grochalska i dr Sawczuk.

Czy perspektywa równości płci na uczelniach wyższych w przyszłości jest realna?

 - Tak, to jest realne, gdyż pewne zmiany są już widoczne. Narasta świadomość tych problemów i odzywa się coraz więcej głosów, że nie są to problemy marginalne. Niemniej jednak debata publiczna wokół tematyki płci społeczno-kulturowej opiera się w znacznej mierze na stereotypach i wiedzy potocznej, natomiast  w środowisku akademickim problematyka ta jest lepiej rozpoznana. Co nie oznacza, że nie napotyka na pewien opór, ale rozpoczęcie poważnej dyskusji może oznaczać pozytywne zmiany – twierdzą dr Grochalska i dr Sawczuk.

Sylwia Zadworna

Dr Monika Grochalska i dr Wiktor Sawczuk są redaktorami naukowymi publikacji Uniwersyteckie gry – czy płeć ma znaczenie?, Wyd. Adam Marszałek, Toruń 2011.

w kategorii