Gospodarka po koronawirusie: recesja czy tylko kryzys?

dr Rafał Warżała
W czasach prosperity badaniami koniunktury gospodarczej interesuje się niewiele osób. W czasach kryzysu wszyscy jednak pytają o to, jaka jest sytuacja gospodarki i co ważniejsze – jaka będzie za jakiś czas, zazwyczaj po roku. Dr hab. Rafał Warżała, prof. UWM, kierownik Katedry Teorii Ekonomii na Wydziale Nauk Ekonomicznych podaje odpowiedź pytanie, co będzie z gospodarką naszego regionu po koronawirusie.

Kilka słów o ekonomii

Aby trafnie odpowiedzieć na pytanie: co będzie z gospodarką naszego regionu po koronawirusie należy, monitorować określone wskaźniki w czasie jak najdłuższym. Chodzi o to, aby najpierw zdiagnozować, w jakiej fazie koniunktury znajduje się obecnie gospodarka i jak przebiega jej aktualny cykl w kontekście poprzednich wahań.

Nawet pobieżna analiza pozwala stwierdzić, że gospodarka krajowa nie jest jednorodna, a różnice regionalne dotyczą głównie dwóch kwestii – poziomu rozwoju ekonomicznego, mierzonego wartością PKB na mieszkańca oraz samej struktury regionalnego produktu brutto. Ma to swoje konsekwencje w wielu obszarach gospodarki, ale przede wszystkim skutkuje zróżnicowanym przestrzennie przebiegiem zmian aktywności gospodarczej. Stąd też monitorowanie stanu koniunktury w ujęciu regionalnym pozwala poznać prawidłowości i mechanizm cyklicznego rozwoju gospodarki poszczególnych województw, w tym także naszego regionu.

Współczesna gospodarka to skomplikowany i wielopoziomowy system, który opisywany jest przez wiele wskaźników i zależności. Z tego względu, na potrzeby przejrzystości analizy sytuacji gospodarczej Warmii i Mazur, prof. Warżała zbudował narzędzie służące syntetycznej ocenie stanu koniunktury, czyli regionalny barometr koniunktury gospodarczej. Jest to łatwa do interpretacji informacja o bieżącej sytuacji gospodarczej regionu oraz jej krótkookresowa prognoza. Analiza wartości tego barometru umożliwia monitorowanie wpływu aktywności gospodarczej w kraju i zagranicą, na bieżącą sytuację gospodarki Warmii i Mazur oraz wnioskowanie co do jej kierunków rozwoju. Dysponując wynikami badań aktywności gospodarczej, możemy syntetycznie ocenić aktualny stan gospodarki regionu i prognozować jej zmiany w najbliższej przyszłości.

Warmińsko-mazurski barometr koniunktury gospodarczej

Okoliczności, które leżały u podstaw opracowania barometru koniunktury gospodarczej Warmii i Mazur sięgają 2008 roku. Marian Podziewski - ówczesny wojewoda warmińsko-mazurski powołał wtedy Kolegium Analiz Ekonomicznych. Na jego czele stan al. prof. Warżała. Jego celem było bieżące monitorowanie stanu koniunktury gospodarczej w regionie, jak również formułowanie krótkookresowych prognoz w tym zakresie. Kolegium powołał z obaw dotyczących negatywnych reakcji gospodarki Warmii i Mazur spowodowanych światowym kryzysem ekonomicznym z lat 2007-13.

Do zadań kolegium należało sporządzanie kwartalnych raportów na temat stanu koniunktury gospodarczej w regionie, a także formułowanie krótkookresowych prognoz. Opinie formułowane w cyklicznie opracowywanych raportach przedstawiały rekomendacje dla praktyki gospodarczej oraz władz regionalnych i pozwalały z pewnym wyprzedzeniem reagować na negatywne skutki spowodowane kryzysem. Kolegia te cieszyły się dużym zainteresowaniem władz województwa, biznesu, a także prasy, radia i telewizji. Inicjatywa ta, początkowo unikalna na skalę krajową, po jej upowszechnieniu znalazła naśladowców w innych województwach.

Od 2019 r. badania koniunktury gospodarczej Warmii i Mazur kolegium prowadzi pod auspicjami marszałka województwa, dr. Gustawa Marka Brzezina.

BAROMETR KONIUNKTURY GOSPODARCZEJ WARMII I MAZUR

Źródło: badania własne

Zaczęło się od spirali płacowo-cenowej

Z zamieszczonego powyżej wykresu wartości bieżącej barometru koniunktury gospodarczej Warmii i Mazur (linia niebieska) wynika wyraźnie, że szczyt koniunktury w naszym regionie mamy już za sobą. Miało to miejsce w II kwartale 2019 r. i od tego okresu wartości składowe barometru zaczęły powoli zmniejszać swoją dynamikę. Najszybciej zareagował przemysł (III kwartał 2019 r.) oraz budownictwo (IV kwartał 2019 r.). Przedsiębiorcy tych branż wskazywali na dwa główne źródła problemów: brak wykwalifikowanych pracowników oraz wzrost kosztów pracy. Rosnące koszty pracy były efektem rekordowo niskiego bezrobocia oraz wzrostu obciążeń fiskalnych państwa z tytułu pracy, np. rosnąca płaca minimalna i dodatkowe obowiązki zwiększające koszty pracy, np. Indywidualne ubezpieczenia emerytalne. Coraz bardziej przenosiło się to na poziom cen, który zauważalnie wzrósł już na koniec II kwartału 2019 r. Dodatkowym czynnikiem napędzającym inflację w kolejnych kwartałach ub. roku były nowe transfery fiskalne państwa, np. 500+ na pierwsze dziecko i 13 emerytura oraz rosnące ceny energii elektrycznej. Stąd też składową najdłużej utrzymującą dużą dynamikę barometru koniunktury Warmii i Mazur był handel, a konkretnie sprzedaż detaliczna towarów i usług. Wzrost cen pociągał za sobą wzrost oczekiwań płacowych, dodatkowo wzmacnianych przez wzrost płacy minimalnej. Zjawisko to jest określane mianem spirali płacowo-cenowej.

Początek 2020 r. przyniósł dalszą obniżkę dynamiki składowych bieżącego barometru koniunktury – głownie przemysłu i budownictwa, przede wszystkim za sprawą wskazywanych wcześniej problemów. Przemysł jednak nie zareagował jeszcze negatywnie na pogarszającą się sytuację globalną, ponieważ początek roku w największej fabryce świata – Chinach – to okres świąteczny, w którym przestoje są tradycją, a odbiorcy produktów i półfabrykatów z tego kraju wiedząc o tym, odpowiednio się zabezpieczają. Z najnowszych informacji wynika, że po 3 miesiącach przymusowego zatrzymania procesów produkcyjnych, związanego z epidemią koronawirusa, produkcja w Chinach zaczyna się odbudowywać.

Zmniejszanie się koniunktury zarówno w regionie, jak również w kraju było, jednakże obserwowane już od początku 2019 r. Świadczyły o tym spadki dynamiki składowych drugiego wskaźnika koniunktury – tzw. barometru wyprzedającego (linia czerwona na wykresie). Należą tutaj zmienne opisujące kondycję sektora bankowego oraz perspektywę zmian produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej. Ponadto, z uwagi na to, że polska gospodarka, w tym również Warmia i Mazury, ma szczególnie intensywne powiązania z Niemcami, jako uzupełniającą składową uwzględniono coraz gorszą sytuację tamtejszej gospodarki. Rezultatem tego jest przedstawiona na wykresie perspektywa zmian koniunkturalnych w najbliższym okresie.

Sytuacja gospodarki w obecnym czasie jest inna od dotychczas doświadczanych kryzysów, a zwłaszcza kryzysu finansowego lat 2007-13. Obecnie, wskutek ujawnienia się przyczyn kryzysu całkowicie niezależnych od samej gospodarki, mamy do czynienia ze zjawiskiem przerwania łańcucha dostaw w procesie światowej produkcji. Powoduje to gwałtowne i znaczące ograniczenie aktywności gospodarczej. Z uwagi na wysoki poziom automatyzacji produkcji nie powoduje to jednak jej przerwania, a jedynie zmniejszenie intensywności. Widać to również w naszym regionie, w którym zlokalizowanych jest kilka zakładów należących do globalnych koncernów przemysłowych.

Znacząco bardziej negatywne skutki wywiera sytuacja epidemiologiczna na te sektory, które wymagają bezpośredniego kontaktu międzyludzkiego i związanego z tym przemieszczania się osób. Dotyczy to w szczególności turystyki oraz transportu. Obie dziedziny gospodarki należą do kategorii usług, dominujących w wytwarzaniu PKB na na Warmii i Mazurach i odgrywają rolę pierwszoplanową (turystyka). Prognozując zatem wpływ obecnej sytuacji na gospodarkę Warmii i Mazur można z całą pewnością powiedzieć, że będzie on zauważalny. Natomiast o tym, o ile zmniejszy się tempo wzrostu gospodarki naszego regionu w 2020 r., zadecyduje czas trwania obecnego paraliżu gospodarczego.

Trzy scenariusze przyszłości

Jeżeli ograniczenie aktywności gospodarczej będzie trwać względnie krótko, tzn. do końca kwietnia, po czym nastąpi względnie krótki, bo około 2-miesięczny proces powrotu do normalnego stanu, wówczas tempo wzrostu gospodarczego za 2020 r. będzie oscylowało wokół 1,2%.

Drugi scenariusz przewiduje większe perturbacje w gospodarce. Zakłada on ograniczenie aktywności gospodarczej do końca czerwca. W takiej sytuacji proces powrotu gospodarki do normalności wydłuża się do około 2 kwartałów. Według prognoz dynamika produktu regionalnego brutto będzie ujemna i wyniesie ok. -0,8 proc. To oznacza, że po raz pierwszy od prawie 30 lat, w gospodarce wystąpi recesja. Jest to prognoza podzielana przez inne państwa UE.

Ostatni i najbardziej pesymistyczny scenariusz zakłada, że rozprzestrzenianie się koronawirusa jest procesem ciągłym, którego skutki społeczne są mniej widoczne latem i narastają jesienią. Towarzyszy temu – wskutek rozwoju wirusa – częściowo ograniczona aktywność gospodarcza. Handel odbywa się ponownie, ale przy restrykcyjnych zasadach bezpieczeństwa. Wielu pracowników nadal pracuje zdalnie, część osób rezygnuje z aktywności zawodowej lub jest zwalniana, znacząco spadają obroty handlowe między krajami.

Realizacja tego scenariusza oznacza w 2020 r. bezwzględny spadek PKB o ok. 4 proc. W tym przypadku skala recesji na Warmii i Mazurach będzie podobna, jak w innych regionach UE podczas globalnego kryzysu finansowego z lat 2007-13. Należy mieć nadzieję, że co najmniej ostatni scenariusz się nie ziści, gdyż odbudowa gospodarki w tym przypadku wymagałaby znacznie dłuższego czasu.

Dr hab. Rafał Warżała, prof. UWM, kierownik Katedry Teorii Ekonomii na Wydziale Nauk Ekonomicznych

w kategorii