Gorąca impreza w lodowatej wodzie

Zmień rozmiar tekstu

Witać wiosnę można na wiele sposobów. Można myć okna, topić Marzannę… albo razem z klubem „Skorpena” przepłynąć Łynę.

„Skorpenowy Spływ Łyną” to impreza organizowana od 11 lat, zrzeszająca w jednym miejscu największą liczbę płetwonurków w Polsce. W tym roku przybyło ich ok. 500, w tym 30-osobowa grupa z Kaliningradu i 2 nurków z Moskwy. Zadaniem uczestników było przepłynięcie kilkukilometrowego odcinka Łyny. Nie liczył się jednak czas, ani styl, tylko … najciekawsze i najśmieszniejsze przebranie.

Tym razem największą uwagę przykuła duża grupa nurków przebrana za pszczoły, otaczająca tron wykonany z dętek, na którym zasiadał chłopiec-motyl. Zdecydowanie wyróżniali się też strażacy na własnoręcznie zbudowanej tratwie, a także grupa czterech mężczyzn wystylizowanych na arabskich szejków.

Wydarzenie rozpoczęło się od pamiątkowego zdjęcie przed siedzibą klubu „Skorpena”. Potem przewieziono płetwonurków na miejsce startu – na most przy ulicy Tuwima, gdzie zawodnicy zaraz zasiedli do kajaków, z termosami, ciepło ubrani, uśmiechnięci i rozmawiający między sobą. Potem zjawiali się ci najodważniejsi, którzy postanowili płynąć wpław nie zważając na zimno. Panowie poprzebierani za urocze blond panie, chłopiec-ośmiornica czy młody człowiek z bocianim gniazdem na głowie.

- Zimna woda, ale co tam! Wiosnę przywitać trzeba – powiedział pan Michał.

O godzinie 12 zawodnicy ruszyli, jedni wpław, inni w kajakach, jeszcze inni wspierający się dmuchanymi delfinami… każdy w swoim tempie.

Na metę, znajdującą się przy moście Jana, płetwonurkowie dopłynęli godzinę później. Po wyjściu z wody zawodników uraczono grochówką i ciepłą herbatą. Następnie przyszła kolej na ogłoszenie zwycięzcy w konkursie na najśmieszniejsze przebranie. Wygrali strażacy z Barczewa, a drugie miejsce uzyskała grupa pszczółek. Nagrody wręczali Piotr Grzymowicz, prezydent Olsztyna oraz dr hab. Mirosław Gornowicz, prorektor UWM.

Karolina Kobak Fot. Anna Skrzypińska

 

 

 

w kategorii