Gdzie jesteś? UWM w projekcie o akronimie "Zaginieni"

labirynt
Każdego roku w Polsce ginie od 17 do 20 tysięcy osób. Giną ludzie w każdym wieku, z każdej grupy społecznej, zawodowej. mieszkańcy miast i wsi zarówno w Polsce, jak i za granicą. W połowie stycznia w Olsztynie zaginął 21-letni student. Niestety, po 2 tygodniach służby odnalazły jego ciało. Pocieszające jest to, że poszukiwania zaginionych nie zawsze mają tak tragiczny finał.

O zaginięciach, kogo dotyczą i jak wyglądają poszukiwania opowiada dr hab. Ireneusz Sołtyszewski, prof. UWM, kierownik projektu "Opracowanie systemu rozwiązań prawnych, instytucjonalnych i informatycznych służących usprawnieniu poszukiwań i identyfikacji oraz wsparciu bliskich osób zaginionych".

– Panie Profesorze, co rozumiemy pod pojęciem zaginięcia?
– Zgodnie z definicją znajdującą się w zarządzeniu nr 48 Komendanta Głównego Policji z 28 czerwca 2018 r. zaginięcie osoby to zdarzenie, uniemożliwiające ustalenie miejsca jej pobytu, wymagające jej odnalezienia albo udzielenia pomocy w celu zapewnienia ochrony życia, zdrowia lub wolności. To zarządzenie reguluje tryb postępowania policji w przypadku zgłoszenia zaginięcia, ale również w przypadku ujawnienia osoby, która nie jest w stanie podać swojej tożsamości i w sytuacji, kiedy zostaną znalezione zwłoki NN.

– Jak duże jest zjawisko zaginięć w Polsce?
– Zaginięcia stały się już problemem społecznym, o czym świadczą dane statystyczne. Każdego roku w Polsce ginie od 17 do 20 tys. osób. Na podstawie dostępnych danych można przyjąć, że od 2000 r. ogółem zgłoszono prawie 400 tys. osób, z których zdecydowaną większość udaje się odnaleźć. Zaginięcia obywateli polskich mają miejsce zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami. Na podstawie informacji o osobie zaginionej jak i okolicznościach zaginięcia wyróżnia się 3 poziomy poszukiwań. Na przykład poziom I obejmuje poszukiwania osoby, której zaginięcie związane jest z realnym, bezpośrednim zagrożeniem dla jej życia, zdrowia lub wolności. Dla jej ratowania wymagane jest bezpośrednie i natychmiastowe podjęcie poszukiwań z zaangażowaniem znacznych sił i środków policji. Ten poziom może na przykład dotyczyć dziecka w wieku do 13 lat, niezdolnego do samodzielnej egzystencji, wymagającego stałego przyjmowania leków, zagrożonego samobójstwem oraz narażonego na przestępstwo przeciwko jego życiu lub wolności. W tej grupie znajdują się również zaginieni w warunkach atmosferycznych zagrażających ich życiu. Nowym zjawiskiem są tzw. porwania rodzicielskie. Polegają na tym, że jedno z rodziców lub opiekunów prawnych bez wiedzy drugiego pod pretekstem krótkotrwałego pobytu wywozi lub zatrzymuje osobę małoletnią na stałe. Pozbawia ją tym samym opieki drugiego rodzica lub opiekuna. Tego typu zaginięcia są szczególnie częste w przypadku rodziców z krajów o odmiennej kulturze czy religii.

– Kogo to zjawisko dotyczy?
– Problem zaginięcia dotyczy osób w każdym wieku, z każdej grupy społecznej, zawodowej, mieszkańców miast, wsi, w Polsce i poza jej granicami. Najwięcej zaginięć jest zgłaszanych w województwie śląskim. Województwo warmińsko-mazurskie jest na 1. miejscu zaginięć w stosunku do liczby mieszkańców. Z naszych badań wynika, że największy odsetek zaginionych to mężczyźni w średnim wieku. W ostatnich latach liczba zaginionych mężczyzn jest dwukrotnie większa niż kobiet. Rośnie również liczba zaginionych powyżej 70. roku życia. W grupie nieletnich statystycznie najwięcej zaginięć przypada na młodzież w wieku 14–17 lat. W tej grupie częściej zgłaszane są zaginięcia dziewczynek. Niestety, obserwujemy w tym przypadku też tendencję do zaginięć wielokrotnych tych samych osób.

– Co jest przyczyną zaginięć?
– Z danych analizowanych w projekcie badawczym wynika, że najczęstszymi przyczynami zaginięć są: ucieczka z domu (zaginięcia nastolatków), choroby psychiczne i fizyczne (zaginięcia osób starszych), depresje (zaginięcia zakończone samobójstwem), sytuacje kryzysowe w życiu człowieka (kłopoty finansowe, rodzinne, zawodowe), wypadki (zaginięcie podczas polowania, wędkowania, grzybobrania) lub przestępstwa (uprowadzenie, zabójstwo, handel ludźmi). Część zaginionych świadomie decyduje się na zerwanie kontaktu z rodziną, część nie ma wpływu na własne zaginięcie. Niektórzy z nich w chwili śmierci nie mają przy sobie dokumentów potwierdzających tożsamość, co utrudnia identyfikację zwłok.

– Jak wielu z tych zaginionych udaje się odnaleźć, zarówno żywych, jak i martwych?
– Jak już wspominałem, zdecydowana liczba zaginionych zostaje odnaleziona lub sama zgłasza się do policji czy wraca do domu. Niestety jest grupa zaginionych, którzy są poszukiwani od wielu lat. Ocenia się, że takich osób jest około 5 tys. Problemem jest rosnąca liczba zmarłych pochowanych jako NN, która wynosi ok. 4 tys. Na tej podstawie można przypuszczać, że z grupy nieodnalezionych do tej pory osób około 80% z nich zmarło i zostało pochowanych bez ustalenia tożsamości. Taka sytuacja jest ewenementem w Europie. W innych krajach opracowano procedury i metody identyfikacji osób zmarłych jako NN, które skutecznie pozwalają wyjaśniać praktycznie większość spraw.

– Czy to prawda, że decydująca jest pierwsza doba od zaginięcia? Im dłużej trwają poszukiwania, tym mniejsze szanse, że daną osobę uda się odnaleźć żywą?
– Z policyjnych danych wynika, że w ciągu pierwszych 24 godzin odnajdywanych jest około 30% wszystkich zaginionych, w ciągu pierwszych 48 godzin około 54%, w ciągu pierwszych 7 dni – około 77%, a w ciągu pierwszych 30 dni od zgłoszenia odnajdywanych jest ponad 90% wszystkich zaginionych. Problem jest z osobami, które uznaje się za długotrwale zaginione.

– Kiedy należy zgłosić zaginięcie? Czy musi upłynąć jakiś czas od ostatniego kontaktu z daną osobą?
– Zawiadomienie o zaginięciu osoby obowiązany jest przyjąć dyżurny jednostki policji, do której zgłosił się człowiek poszukujący lub wyznaczony przez dyżurnego policjant. Zgłoszenie można złożyć niezwłocznie po stwierdzeniu zaginięcia. Nieprawdziwe jest zatem pokutujące w świadomości społecznej przekonanie, że zgłosić zaginięcie można po upływie co najmniej 24 godzin od zniknięcia. Przeświadczenie to może wynikać z dwóch przesłanek: niewielkiej wiedzy związanej z brakiem rzetelnej informacji oraz utrwalania tego stereotypowego myślenia w mediach, filmach czy forach internetowych. Powtarzane po wielokroć twierdzenia, że policja nie przyjmie zgłoszenia przed upływem co najmniej 24 godzin nie znajduje potwierdzenia w przepisach.

– Jak wyglądają działania policjantów? Czy zawsze są takie same i jak długo trwają?
– Działania policji obejmują zarówno czynności administracyjno-porządkowe, dochodzeniowo-śledcze jak operacyjno-rozpoznawcze. Nie wchodząc w szczegóły ,,kuchni policyjnej" należy podkreślić, że kluczowym etapem jest uzyskanie od zgłaszającego obszernych informacji o zaginionym i okolicznościach jego zaginięcia. To pozwala na zaplanowanie działań i przystąpienie do poszukiwań, w których np. sprawdza się bazy danych policji, szpitale, zapisy z monitoringu miejskiego, logowania komórek oraz miejsca, w których zaginiony mógł przebywać. W miarę potrzeb penetruje się ostatnie miejsce pobytu zaginionego, również z użyciem środków technicznych takich jak drony. Często w tego typu działaniach policja współpracuje m.in. z Państwową i Ochotniczą Strażą Pożarną, Strażą Graniczną, Strażą Miejską, grupami poszukiwawczo-ratowniczymi i Wodnym Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym. Za zgodą osoby najbliższej publikuje się wizerunek osoby zaginionej. Szczególny tryb postępowania dotyczy osób, które nie ukończyły 18 roku życia, mogą być ofiarami przestępstwa związanego z pozbawieniem je wolności, a ich życie lub zdrowie może być zagrożone. Jest to system Child Alert. W takich sytuacjach komunikat o zaginięciu otrzymują wszystkie jednostki policji oraz Komenda Główna Straży Granicznej celem rozpowszechnienia go wśród podległych jednostek. Z chwilą rozesłania komunikatu uruchamiana jest telefoniczna linia alarmowa nr 995 obsługiwana przez policyjnych ekspertów, którzy odbierają wszelkie informacje przekazywane przez społeczeństwo. Komunikat o zaginięciu jest rozpowszechniany za pośrednictwem mediów w tym elektronicznych i jest widoczny w aplikacji samochodowej Yanosik. Wydaje się, że w Polsce w związku z rosnącą liczbą zaginięć osób powyżej 70. roku życia, celowe jest uruchomienie takiego systemu w odniesieniu do nich. W Stanach Zjednoczonych taki system działa np. na Florydzie i nosi nazwę Silver Alert, co pozwala na szybkie odnalezienie tych osób.

Sylwia Zadworna

Projekt badawczy o akronimie "Zaginieni” jest finansowany ze środków NCBiR. Realizowany jest przez konsorcjum z udziałem Fundacji Itaka – Centrum Poszukiwania Ludzi Zaginionych (Lider), Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego i Uniwersytetu Warszawskiego. Tytuł projektu: "Opracowanie systemu rozwiązań prawnych, instytucjonalnych i informatycznych służących usprawnieniu poszukiwań i identyfikacji oraz wsparciu bliskich osób zaginionych”. Jest realizowany od 1 stycznia 2019 r. i potrwa do końca 2021.
W projekcie ze strony UWM w biorą udział pracownicy Katedry Kryminologii i Kryminalistyki: prof. dr hab. Wiesław Pływaczewski, dr hab. Jarosław Moszczyński, prof. UWM, dr hab. Denis Sołodow (Solodov), prof. UWM, dr hab. Ireneusz Sołtyszewski, prof. UWM (kierownik projektu), dr Joanna Narodowska
i dr Maciej Duda.