Fosfor z popiołów - odnowiciel rolnictwa

Fosforu na Ziemi mamy jednocześnie za mało i za dużo. Nad tym jak racjonalnie go wykorzystać pracuje również zespół badawczy z Katedry Systemów Rolniczych UWM pod kierownictwem dr hab. Magdaleny Jastrzębskiej.

Fosforyty są głównym źródłem fosforu w przyrodzie i stanowią podstawowy surowiec do produkcji sztucznych nawozów fosforowych. Fosfor jest jednym z głównych makroelementów potrzebnych roślinom do życia. Jego niedobór powoduje spowolnienie ich wzrostu, rachityczność, mniejszą wartość odżywczą. Naukowcy oceniają, że w 2050 r. światowe zasoby fosforytów - skończą się. Już od dawna jednak ludzkość ma problem co zrobić z nadmiarem fosforanów powstających w procesie oczyszczania ścieków. Mamy zatem jednocześnie do czynienia z kurczeniem się i powiększaniem zasobów tego surowca. Naukowcy na całym świecie podejmują więc próby przeciwdziałania temu zjawisku - absurdalnemu z ekonomicznego i ekologicznego punktu widzenia.

Jedną z takich prób jest projekt pt. „Odnawialne źródła fosforu - bazą surowcową nowej generacji nawozów”. Finansuje go Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, a liderem jest - Politechnika Wrocławska. Współpracuje z nią dwóch wykonawców: Instytut Nawozów Sztucznych w Puławach i Katedra Systemów Rolniczych na Wydziale Kształtowania Środowiska i Rolnictwa UWM. Kierowniczką projektu jest dr inż. Agnieszka Saeid z Wydziału Chemicznego Politechniki Wrocławskiej. Nadzór naukowy nad projektem objął prof. Henryk Górecki z Politechniki Wrocławskiej. Prof. Górecki od 40 lat prowadzi pracę naukową w Instytucie Technologii Nieorganicznej i Nawozów Mineralnych Politechniki Wrocławskiej. Opracował i wdrożył wiele nowych technologii i produktów w przemyśle nawozowym, nieorganicznym, chemii gospodarczej oraz w rolnictwie.

Cały projekt otrzymał z NCBiR dofinasowanie w wysokości ponad 4 mln zł. Jego olsztyńska część zaś 900 tys. zł. Na co naukowcy z Wrocławia, Puław i Kortowa zużyją te niemałe pieniądze?

Politechnika Wrocławska zajmie się opracowaniem wariantów technologicznych nawozów fosforowych tworzonych na bazie różnych surowców odnawialnych, a następnie przygotowaniami do rejestracji powstałych produktów (kierownik zadania – prof. Katarzyna Chojnacka). Wykorzysta w tym celu popioły ze spalonych suszonych osadów z oczyszczalni ścieków oraz produkty powstałe z przetworzenia kości i ości. Wszystkie te surowce zawierają bowiem dużo fosforu.

Instytut Nawozów Sztucznych w Puławach zweryfikuje w skali półtechnicznej koncepcje technologiczne przygotowane przez Politechnikę Wrocławską (kierownik zadania – dr Andrzej Biskupski).

Z kolei zespół z UWM będzie oceniać w warunkach polowych właściwości nawozów. Do tego celu wykorzysta uniwersyteckie pola w Bałcynach pod Ostródą. Jako roślina doświadczalna posłuży mu pszenica. Dlaczego? Bo to najbardziej rozpowszechnione zboże.

– Będziemy badać cechy morfologiczne pszenicy, np. wysokość łodygi, długość kłosa, masę ziaren, jej odporność na wyleganie i zachwaszczenie, właściwości chemiczne, ilość i jakość resztek pozbiorowych – wyjaśnia dr hab. Magdalena Jastrzębska z Katedry Systemów Rolniczych UWM.

Nasi naukowcy przebadają także glebę, na której pszenica urośnie.

- W tym projekcie chodzi nie tylko o samo uzyskanie nawozu fosforowego z osadów pościekowych. Chodzi nam też o to, aby był on tańszy od tradycyjnego nawozu, bo tylko taki wzbudzi zainteresowanie rynku. Pragniemy bowiem, aby nasz projekt zakończył się wdrożeniem jego do masowej produkcji – uzupełnia dr Jastrzębska.

Wspólny projekt (ma potrwać do końca października 2016 r.) – to pierwszy przypadek współpracy Politechniki Wrocławskiej z Katedrą Systemów Rolniczych UWM. Politechnika Wrocławska to czołowy polski ośrodek naukowy specjalizujący się w badaniach i wdrożeniach nowych technologii i produktów dla przemysłu nawozowego, chemii gospodarczej oraz dla rolnictwa. To, że zaprosiła właśnie kortowską katedrę pokazuje, kto jeszcze na tym polu badań się liczy. Olsztyńskiemu zespołowi badawczemu przewodniczy dr hab. Magdalena Jastrzębska (druga z lewej). Oprócz niej w jego składzie znajduje się dr hab. Marta Kostrzewska (pierwsza z lewej) oraz dwoje pracowników technicznych: dr Kinga Treder i dr Przemysław Makowski.

Lech Kryszałowicz

w kategorii