Ferie na Uniwersytecie

Co można zaproponować dzieciom, które spędzają ferie zimowe w swoim rodzinnym mieście? Wspaniałą zabawę i ciekawe doświadczenia na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim!

To już nie pierwsza edycja tegoż przedsięwzięcia, a udział w nim wzięły dzieci z półkolonii. W tym roku zwiedziły one m.in. Wydział Matematyki i Wydział Biologii i Biotechnologii.

Szóstego lutego w Collegium Biologiae panował niesamowity gwar. Przybyła tam czterdziestka dzieci, aby dobrze spędzić czas. W dwóch salach znajdujących się w Katedrze Fizjologii Zwierząt czekało na nie wiele ciekawych doświadczeń. Większość z nich, jak np. „skaczące jajko” można śmiało wykonać w domu.

Dzieci mogły pobawić się w detektywów. To doświadczenie pokazywała mgr Kamila Zglejc, która niezwykle ciekawie i barwnie wprowadziła maluchy w temat i sprawnie całe zadanie przeprowadziła. Polegało ono na zostawieniu odcisków palców na taśmie klejącej i zabarwieniu ich roztworem gencjany. Dzieci przyglądały się także pipetowaniu. Z niewielką pomocą mgr. Marcina Martyniaka wprowadzały próby do tzw. „studzienek”, znajdujących się w specjalnym żelu agarowym. Zainteresowaniem cieszyła się też wirówka, uczniowie mogli jej dotknąć i zobaczyć, jak działa.

W drugiej sali dzieci były oglądały, jak mleko zabarwione barwnikami zachowuje się po „ukłuciu” wykałaczką uprzednio namoczoną w płynie do mycia naczyń. Doświadczenie przeprowadziła mgr Katarzyna Chojnowska, a całość nazywała się roboczo „zwariowane mleko”. Maluchy były zachwycone, kiedy widziały, jak od wykałaczki uciekają kolory, a mleko faktycznie jakby „oszalało”.

Jednak największym zainteresowaniem wszystkich dzieci cieszyło się mierzenie oddechu i tętna osobie, która zajęta jest grą komputerową. Każde z dzieci chciało być „królikiem doświadczalnym”, ale tylko dwoje z nich, w drodze losowań, okazało się szczęściarzami. Zostały podpięte do specjalnej aparatury, która miała zmierzyć ich tętno i oddech podczas zmagania się z prostą grą zręcznościową. Wyniki były dla dzieci zaskakujące. Okazało się bowiem, że w razie przegranej parametry dramatycznie się zwiększały. Mgr Aleksandra Kurzyńska wyjaśniła dzieciom, że nie powinny zbyt długo przesiadywać przed komputerem, a jeśli już, to powinny wybierać takie gry, które będą rozwijać ich umysł, np.  zręcznościowe i żeby wystrzegały się gier opartych na agresji. Udowodniła, że przedstawione tam scenariusze bardzo źle wpływają na ludzki umysł.

Następnie dzieci mogły zwiedzić pomieszczenia znajdujące się w katedrze, m.in. pracownię in vitro czy Laboratorium Biologii Molekularnej. Największym zainteresowaniem cieszyła się jednak… ogromna zamrażarka, w której przechowywane są rozmaite próby i materiały badawcze.

W całość przedsięwzięcia zaangażowali się również studenci Wydziału Biologii: Joanna Czerwińska, Monika Górska, Daria Stapurewicz i Hubert Buchowski.

Tekst i fot. Karolina Kobak, studentka

w kategorii