Dzień otwarty na przyszłość

Około 8 tysięcy osób odwiedziło UWM podczas Dnia otwartego. Czego szukali? Odpowiedzi na pytanie czy warto tu studiować, a jeśli tak - to, co.

W tym roku Dzień otwarty na UWM odbył się 3 kwietnia w budynku Wydziału Humanistycznego. Według szacunków Biura ds. studenckich, głównego organizatora Dnia, wzięło w nim udział ok. 8 tys. osób. Już od rana na pobliskim parkingu  stały 24 autokary, a potem dojeżdżały następne. Busów i prywatnych aut nikt nie liczył, ale tłok na korytarzach Humany był większy niż przed rokiem, kiedy to oszacowano gości na 7 tys. Wiadomo, że byli uczniowie z Olsztyna, Olsztynka, Braniewa, Giżycka, Lidzbarka Warmińskiego i Welskiego, Nowego Miasta Lubawskiego, Łysych, Ostrołęki i Lipna.

Oficjalnego otwarcia dokonał prof. Ryszard Górecki, rektor UWM. Przedstawił zebranym prorektorów i zachęcił gości do studiowania na UWM, który oferuje studentom kształcenie we wszystkich obszarach nauki. Uniwersytet ma 7 wydziałów reprezentujących nauki stosowane, po których nie trudno dostać dobrą pracę, podobnie jak po ukończeniu wydziałów reprezentujących nauki ścisłe.

Film TUTAJ

- Nie ma w Polsce drugiej tak bogatej w kierunki uczelni i drugiego tak pięknego kampusu, jak Kortowo – zachęcał rektor.

I rzeczywiście w roku akademickim 2014/15 na kandydatów czeka aż 65 kierunków studiów, w tym 2 nowe: logopedia oraz dziedzictwo kulturowe i przyrodnicze.

W tym roku w holu Centrum Nauk Humanistycznych stanęły 52 stoiska: wydziałowe, jednostek ogólnouczelnianych, biur, kół naukowych i klubów studenckich. Czym studenci, którzy je prowadzili zachęcali swych młodszych kolegów?

Samorząd Studencki zorganizował konkurs wiedzy o samorządzie i Kortowiadzie.

- Zachęcamy także kandydatów do oddawania „lajków” na Kortowiadę, bo chcemy na 55. Kortowiadę zebrać 55 tys. „lajków” – wyjaśnia Magdalena Tańska, członkini samorządu studenckiego. Z kolei Studium Języków Obcych proponowało testy ze znajomości 7 języków obcych i… chętnych nie brakowało.

- My natomiast nie robimy tajemnicy z tego, że Wydział Prawa i Administracji jest najlepszy - podkreśla Paweł Aptowicz z II r. prawa.

- A tak na poważnie, to m.in. przedstawiamy zalety naszego wydziału: bliską współpracę z wymiarem sprawiedliwości, administracją wszystkich szczebli, pomagamy przygotować się do aplikacji – wymienia dr Bogna Orłowska-Zielińska z WPiA.

Wydział Nauki o Żywności kusił pysznymi pasztetami i chlebem domowego wyrobu, serami oraz wędlinami i sokami z dodatkiem rokitnika.

Na stoisku Wydziału Medycyny Weterynaryjnej uwagę zawracały plastynaty, czyli wypreparowane organy wewnętrzne zwierząt.

- Wszyscy pytają, co to jest – wyjaśniają studenci Joanna Łukaszewska, Kamil Ślachciak i Arkadiusz Świacki. A o co jeszcze pytają uczniowie? Czy to trudny kierunek i czy jest na nim dużo nauki. Mówimy, że podstawa to systematyczność. Ale jeśli ktoś nie wie, co chce w życiu robić to na weterynarię dla zabicia czasu niech się nie wybiera – dodają.

Dokładnie to samo powtarzały kandydatom na Wydział Nauk Medycznych studentki dietetyki - Dominika Kłosowska i Karolina Łoś.

Łatwo, atrakcyjnie i przyjemnie z pozoru wyglądać mogą studia na Wydziale Sztuki. Ale uwaga! Obowiązuje egzamin wstępny. Ktoś, kto nie ma słuchu, nie gra na jakimś instrumencie lub nie śpiewa, a także nie umie malować – nie przebrnie nawet przez to pierwsze sito – zapewniają studenci.

Z kolei Wydział Nauk Technicznych kusił i to chyba skutecznie pokazami chemicznymi: np. piorunem w probówce oraz pokazem jak się robi sztuczną krew. Okazuje się, że nie z keczupu tylko z chlorku żelaza i wodorotlenku potasu. Był też robot strzelający papierowymi samolocikami.

- Chcemy pokazać w ten sposób, że nawet w warunkach domowych można robić ciekawe eksperymenty naukowe i nauka przedmiotów technicznych może być fascynująca – zapewniają dr inż. Ewa Siemianowska i dr inż. Wojciech Rejmer.

Pojawiła się także drużyna siatkarzy AZS-Indykpol w pełnym składzie. Okazuje się, że jej kapitan Maciej Dąbrowski to absolwent WNoŻ, a Bartosz Mariański to student stosunków międzynarodowych.

O to czy oferta prezentowana podczas Dnia otwartego i sam Uniwersytet są ciekawe zapytaliśmy kilkoro uczniów.

- Myślę o turystyce na UWM, bo lubię geografię i podróże. Wybieram UWM, bo wiem, że tu jest fajnie i wcale nie chodzi mi o Kortowiadę – zapewnia uczennica LO w Olsztynku.

- Wybieram się na prawo, tylko jeszcze nie wiem czy na UWM, czy gdzieś indziej - mówi Marta Bieńkiewicz z LO 1 w Olsztynie. Jej koleżanka, Maria Drozd z tej samej szkoły, marzy o filologii japońskiej, której na UWM nie ma, ale w grę wchodzi również filologia polska. Czy na UWM – tego jeszcze nie wie.

Większość z grupy uczniów z LO w Lidzbarku Welskim nie wie, co chce studiować, chociaż za miesiąc matura. Zdecydowana jest tylko Karolina Kocula – na Wydział Kształtowania Środowiska i Rolnictwa UWM.

Pozostali przyznają jednak, że budynek i Kortowo im się podoba.

Karolina Duba wraz z tatą Radosławem przyjechała do Olsztyna z Ełku, bo chce studiować filologię polską na UWM. Zobaczyła budynek Humany i …

- Podoba mi się tu i tu właśnie chcę zostać – nie ma wątpliwości.

Teresa Woźniak, Alicja Selwocka i Wojciech Pilchowski są nauczycielami w LO w Olecku. Dzielą się z „Wiadomościami” ciekawym spostrzeżeniem.

- Wielu naszych absolwentów studiowało lub studiuje na UWM, ale teraz zauważamy, że więcej podejmuje studia w Trójmieście. Czemu? Bo tam o pracę łatwej niż w Olsztynie. O powrocie do Olecka nawet nie mówią - stwierdzają ze smutkiem.

lek

w kategorii